Atak na Iran. "Mogą zostać uruchomione komórki terrorystyczne na świecie"
Prawdopodobieństwo, że irański reżim ulegnie zmianie jest znikoma - ocenił w TOK FM Jarosław Kociszewski. Ekspert uważa, że atak USA i Izraela może doprowadzić do tego, że Irańczycy zgromadzą się wokół władzy, "nawet jeżeli jej nie popierają". Iran nie jest bezbronny. Poza atakami na cele w Izraelu czy bazy USA Teheran może uderzyć znacznie mocniej. - W ostateczności mogą zostać uruchomione komórki terrorystyczne na świecie - ostrzegał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co Donald Trump powiedział po ataku na Iran
- Jakie miasta w Iranie są celem ataku Izraela i USA
- Czy możliwa jest zmiana reżimu w Iranie
Izrael i USA zaatakowały w sobotę Iran. Donald Trump zapowiedział, że amerykańskie wojska zniszczą potencjał rakietowy Iranu. - Unicestwimy jego marynarkę wojenną - powiedział. Trump wezwał też Irańczyków do przejęcia władzy w kraju.
- Prawdopodobieństwo, że reżim ulegnie zmianie jest znikoma - ocenił w "Poranku TOK FM" Jarosław Kociszewski. Ekspert z Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints, redaktor naczelny magazynu new.org.pl przypomniał, że reżim ajatollahów krwawo tłumiąc ostatnie protesty, pokazał, że jest w stanie przetrwać. - Co więcej, atak zewnętrzny - przeprowadzony przez Amerykanów i Izraelczyków raczej skłoni Irańczyków do obrony ojczyzny niż do wystąpienia przeciwko władzy, nawet jeżeli jej nie popierają - argumentował ekspert.
Kociszewski dodał, że wraz ze wzrostem liczby ofiar ataków USA i Izraela, Irańczycy będą się jednoczyć wokół władzy. - Obalenie reżimu ajatollahów wymagałoby ogromnej operacji lądowej, na skalę daleko wykraczającą poza to, co wydarzyło się np. w Afganistanie. Amerykanie nie mają takich sił w regionie. Mają ogromne siły uderzeniowe, są w stanie złamać obronę powietrzną, bardzo poważnie osłabić program nuklearny Iranu i program rakietowy, który jest ważniejszy. Natomiast Izraelczycy i Amerykanie nie zabiją wszystkich naukowców i techników w Iranie po to, żeby pozbawić ten kraj możliwości rozwoju programów nuklearnego i rakietowego - argumentował rozmówca Aleksandry Karasińskiej.
W ocenie eksperta mamy do czynienia z dużą eskalacją i bardzo dużym ryzykiem, bo Iran ma możliwości odpowiedzi wobec celów w Izraelu i baz amerykańskich. - Może zablokować cieśninę Ormuz i uderzyć w światową gospodarkę. Może też uruchomić swoich sojuszników w regionie po to, żeby np. utrudnić żeglugę po Morzu Czerwonym - wyliczał Jarosław Kociszewski. Scenariuszy jest więcej, bo po sobotnim ataku do wojny może się też włączyć ważny sojusznik Iranu - Hezbollah.
- W ostateczności mogą zostać uruchomione komórki terrorystyczne na świecie - uważa gość TOK FM.
Źródło: TOK FM