"Dekapitacja" irańskich władz. Teheran sięgnie po groźną broń? "Wszystko zależy od dzisiejszego dnia"
Czy śmierć przywódcy Iranu doprowadzi do rozlania się konfliktu na cały region? Teheran ma przecież sojuszników, którzy potrafią zadawać bardzo bolesne ciosy. - Wszystko zależy chyba od dzisiejszego dnia. Zobaczymy, jak reżim przetrwa utratę przywódcy duchowego, czy okaże się w pełni skonsolidowanej i przygotowany na tę dekapitację najwyższych przedstawicieli państwa - oceniła w TOK FM dr Agnieszka Bryc.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką taktykę przyjmie irański reżim po śmierci Alego Chamenei
- Czy atak na Iran przerodzi się po konflikt w całym regionie, Bliskim Wschodzie
Iran już kilka godzin po rozpoczęciu w sobotę przez Izrael i USA ataku zaczął odpowiadać, uderzać w cele m.in. w Bahrajnie. Eksplozje od wczoraj słuchać też w Dubaju, Katarze.
Anna Piekutowska pytała dr Agnieszkę Bryc, czy mamy już do czynienia z konfliktem, który rozlał się na cały region. - Wszystko zależy chyba od dzisiejszego dnia. Zobaczymy, jak reżim przetrwa utratę przywódcy duchowego, czy okaże się w pełni skonsolidowanej i przygotowany na tę dekapitację najwyższych przedstawicieli państwa. Bo zginął przecież nie tylko Chamenei, ale też minister obrony i kilku innych najwyższych funkcjonariuszy państwo - mówiła ekspertka z Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Czy Iran uruchomi swoich groźnych sojuszników?
Gościni TOK FM podkreśliła, że trudno na razie ocenić, jak Iran przygotował się na atak, jaka jest strategia obronna władz w Teheranie. - Iran zapowiadał, że sięgnie po te swoje regionalne "proxy" aktywa (to m.in. Jemen/Huti, Liban-Hezbollah), ale pytanie jest, kiedy sięgnie. Czy już dzisiaj, czyli drugiego dnia ataku czy w jego strategii obronnej przewidziane jest, że te i zasoby zostaną uruchomione w późniejszym etapie - powiedziała.
Wpływ na działania Iranu może mieć też społeczeństwo. - To jest wielki znak zapytania, czy społeczeństwo zareaguje zgodnie z regułą konsolidacji wokół flagi (wspierania władz w obliczu zagranicznego ataku - red.), to władze będą miały lepszą pozycję, niż zakładano. Bo ciągle istnieje ryzyko, że jednak przeważą protesty antyreżimowe i Irańczycy uznają to, co się dzieje, za szansę na ostateczne obalenie reżimu ajatollahów - argumentowała eksperta z UMK w Toruniu.
Agnieszka Bryc dodała, że już po sobotnim kontrataku widać, że władze w Teheranie mogły przygotować się na dłuższą konfrontację. - Iran dość oszczędnie gospodaruje odwetem rakietowym. Czyli nie obserwujemy ataku na Izrael w postaci dywanowego dronów, tylko to są dosyć precyzyjne ataki pociskami rakietowymi - wyjaśniła.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Źródło: TOK FM