,
Obserwuj
Świat

"Lekkomyślny" atak Trumpa na Iran. Prezydent USA "płytko przykrył" problemy wewnętrzne

Marta Szumna-Mitek, PAP
3 min. czytania
28.02.2026 19:37

Czy prezydent USA próbuje przykryć problemy wewnętrzne polityką zagraniczną? - Problem Donalda Trumpa to niestabilna sytuacja gospodarcza - wskazał Mateusz Piotrowski w TOK FM. Ekspert z PISM ocenił, że atak na Iran tylko chwilowo odwróci uwagę części wyborców w Stanach Zjednoczonych.

prezydent USA Donald Trump
prezydent USA Donald Trump
fot. ANDREW CABALLERO-REYNOLDS/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego atak na Iran nie zaskarbi poparcia Donaldowi Trumpowi?
  • Dlaczego redakcja "New York Timesa" krytykuje atak na Iran?
  • Jakie są reakcje amerykańskich polityków na decyzje Trumpa?

- Jeżeli wyższa cena paliw utrzyma się przez kilka tygodni, to odbije się także na amerykańskiej gospodarce. Ostatecznie to powróci do problemu Trumpa, czyli niestabilnej sytuacji gospodarczej - stwierdził Mateusz Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) w Programie Specjalnym TOK FM poświęconym sytuacji w Iranie. O tym, jak atak Izraela i USA na Islamską Republikę Iranu przełoży się na ceny ropy naftowej, mówił w TOK FM analityk rynków finansowych Piotr Kuczyński:  Tego scenariusza boi się Trump. "Nie będzie mu na rękę". Czy ceny ropy wystrzelą w górę?

Z kolei Mateusz Piotrowski zwrócił uwagę na kwestię problemów wewnętrznych prezydenta Stanów Zjednoczonych. Czy Trumpowi uda się je przykryć agresywną polityką zagraniczną? - Takie przykrycie - przy braku wyraźnej poprawy wskaźników, do której Trump lubi się odwoływać - jest bardzo płytkie - ocenił ekspert z PISM. W opinii Piotrowskiego atak na Iran tylko chwilowo odwróci uwagę części wyborców.

- Część wyborców albo dalej pozostanie zmartwiona swoimi problemami codziennymi, albo zacznie się martwić, czy Stany Zjednoczone nie pakują się w kolejną długą wojnę, tak jak to robiły w 2003 w Iraku - wyjaśnił Piotrowski. Jak dodał prowadzący audycję Maciej Głogowski, właśnie od tego odżegnywał się prezydent Trump.

Według Piotrowskiego Donald Trump "nie jest w bardzo trudnej sytuacji", jeśli chodzi o sondaże, bo opozycja nie umie wykorzystać słabości prezydenta. - Demokraci nie do końca wiedzą, jak sobie z tym poradzić - ocenił gość TOK FM.

Redakcja poleca

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Exposé Sikorskiego, orędzie Trumpa, zamieszki w Meksyku. Jesteś na bieżąco? [QUIZ]

1/10 Amerykański Sąd Najwyższy zdecydował w piątek, że Donald Trump nie miał prawa nakładać uniwersalnych, globalnych ceł w oparciu o tzw. IEEPA, czyli International Emergency Economic Power Act. Jak zareagował amerykański prezydent?

"NYT": Atak Trumpa na Iran jest lekkomyślny

W samych Stanach Zjednoczonych decyzja Trumpa ws. ataku na Iran spotyka się z krytyką. W komentarzu zatytułowanym "Dlaczego zaczął pan tę wojnę, panie prezydencie?" rada redakcyjna "New York Timesa" przypomniała, że Trump obiecywał w kampanii wyborczej kończyć wojny, a nie je zaczynać, lecz wbrew temu w ciągu ostatniego roku rozkazał użycie siły w siedmiu państwach. Jak wskazała redakcja, prezydent USA nie przedstawił żadnego wiarygodnego wyjaśnienia dla podjęcia nowej interwencji i wbrew prawu nie zaangażował w decyzję Kongresu. Dziennik ocenił, że podejście prezydenta do Iranu jest "lekkomyślne".

"Jego cele są niejasne. Nie udało mu się zapewnić sobie zarówno międzynarodowego, jak i krajowego poparcia, które byłoby niezbędne do zmaksymalizowania szans na pomyślny wynik. Zlekceważył zarówno prawo krajowe, jak i międzynarodowe w zakresie prowadzenia wojny" - podsumowała gazeta.

"Donald Trump nie odrobił lekcji z historii"

Lider demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries wezwał w sobotę do wycofania sił USA z ataków na Iran bez zgody Kongresu. Oskarżył też prezydenta Donalda Trumpa o to, że naraził na szwank życie amerykańskich żołnierzy.

"W nocy Donald Trump ogłosił rozpoczęcie zmasowanych operacji wojskowych przeciwko Iranowi. Twórcy Konstytucji Stanów Zjednoczonych przyznali Kongresowi wyłączne prawo do wypowiadania wojny, jako gałęzi władzy najbliższej narodowi amerykańskiemu" - napisał Jeffries w oświadczeniu. Zapowiedział, że Demokraci będą próbowali wymusić głosowanie nad rezolucją nakazującą wycofanie sił USA z działań wojennych bez zgody Kongresu.

Redakcja poleca

Zaznaczył, że w przypadku braku nadzwyczajnych okoliczności prezydent ma obowiązek uzyskać zgodę Kongresu na użycie siły, lecz tego nie zrobił, a "zamiast tego, decyzja prezydenta o porzuceniu dyplomacji i rozpoczęciu zmasowanego ataku wojskowego naraziła amerykańskie wojska na odwetowe działania Iranu".

"Wszystko, co usłyszałem od administracji przed i po atakach na Iran, potwierdza, że jest to wojna z wyboru, bez strategicznego celu. Jak powiedziałem sekretarzowi Rubio, (...) działania militarne w tym regionie prawie nigdy nie kończą się dobrze dla Stanów Zjednoczonych, a konflikt z Iranem może łatwo wejść w spiralę i eskalować w sposób, którego nie możemy przewidzieć. Wygląda na to, że Donald Trump nie odrobił lekcji z historii" - napisał w oświadczeniu wiceszef komisji ds. wywiadu w Izbie Reprezentantów Jim Himes.

Źródło: TOK FM, PAP