Huragan Melissa uderzy w Jamajkę. "On zniszczy tę wyspę"
Huragan Melissa dziś uderzy w Jamajkę, a jutro - w Kubę. Jak ocenił dr hab. Szymon Malinowski w TOK FM, już teraz jest to jeden z najsilniejszych atlantyckich huraganów. - Trzymajmy kciuki za ludzi na Jamajce, bo oni przeżyją naprawdę dramatyczne chwile - zaapelował gość "TOK360".
- Huragan Melissa ma uderzyć w Jamajkę w ciągu kilku godzin;
- Utworzono ponad 800 tymczasowych miejsc dla ewakuowanych;
- Dr hab. Szymon Malinowski z Uniwersytetu Warszawskiego ostrzegł, że huragan przyniesie wiatr o prędkości większej niż 280 km/h oraz ekstremalne opady i podniesienie poziomu morza;
- Ekspert zapowiedział wzrost siły przyszłych huraganów z powodu ocieplania się oceanów.
Huragan Melissa - najsilniejszy od początku pomiarów - ma uderzyć w Jamajkę w ciągu kilku godzin. Dla osób ewakuowanych z najbardziej dotkniętych obszarów utworzono ponad 800 tymczasowych miejsc zamieszkania.
- Ten huragan zniszczy wyspę - ocenił dr hab. Szymon Malinowski z Instytutu Geofizyki Wydziału Fizyki UW w audycji "TOK360". Jak wyjaśnił, średnia prędkość wiatru w najsilniejszych miejscach to 280 km/h. - Porywy mogą być istotnie szybsze, a to są naprawdę potężne siły natury - podkreślił rozmówca Filipa Kekusza.
Ekspert wytłumaczył, że oprócz silnego wiatru, niebezpieczne są także: ogromna ilość opadów, przybój od strony nawietrznej i np. podniesienie się poziomu morza. - Melissa ma ciśnienie w środku około 900 hPa. Już teraz jest to jeden z najsilniejszych atlantyckich huraganów - wskazał gość TOK FM. I dodał, że Melissa zaczęła rosnąć w siłę na Morzu Karaibskim, gdzie od trzech dni gwałtownie się wzmaga.
Huragan Melissa to nie wszystko. Rekordowych huraganów będzie więcej
Dr hab. Szymon Malinowski podkreślił też w TOK FM, że choć tegoroczny sezon huraganowy do tej pory był dosyć spokojny, to możliwość powstawania silnych huraganów i cyklonów tropikalnych gwałtownie wzrasta. - Trzymajmy kciuki za ludzi na Jamajce, bo oni przeżyją naprawdę dramatyczne chwile. Nie bardzo wiadomo, jak się przed czymś takim schować - zaapelował ekspert w TOK FM.
Jak wskazał też geofizyk, w ciągu najbliższych kilku lat możemy się spodziewać kolejnych rekordów, jeśli chodzi o siłę huraganów. - Mało prawdopodobne jest przekroczenie prędkości dźwięku, ale rozważa się rozszerzenie skali huraganów ze względu na to, że obserwujemy wzrost najsilniejszych zjawisk - powiedział dr hab. Malinowski.
Dlaczego tak się dzieje? Jak mówił rozmówca Filia Kekusza huragan można przyrównać do "maszyny parowej", zjawiska napędzanego parowaniem z ciepłego oceanu. - Im cieplejsza powierzchnia oceanu, tym więcej energii może się wydzielić w huraganie - wyjaśnił gość TOK FM.
- Najnowsze prognozy pokazują, że po przejściu przez Jamajkę, Melissa uderzy jutro w Kubę z siłą huraganu 4 stopnia, czyli nieco słabszego, ale wciąż dużo silniejszego, niż wydawało się jeszcze niedawno - podsumował dr hab. Malinowski.
Źródło: TOK FM