,
Obserwuj
Świat

"Oczy" Wojska Polskiego w kosmosie. Zobaczą nawet pojedynczych żołnierzy Putina

Koprz
2 min. czytania
02.10.2025 16:59

- Wojsko Polskie będzie miało swoje "oczy" w kosmosie - mówił w TOK FM Mariusz Cielma, ekspert ds. wojskowości. Nazwał tak polskie satelity, które już wkrótce zostaną wystrzelone na orbitę. Co dzięki nim zobaczy polskie wojsko?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Po co Wojsku Polskiemu własne satelity;
  • Co dzięki nim zobaczy nasza armia;
  • Dlaczego to takie ważne, żeby Polska miała własne satelity.

W listopadzie Polska wystrzeli na orbitę pierwsze swoje wojskowe satelity - poinformował szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Satelity zostaną wyniesione na orbitę z przylądka Canaveral w Stanach Zjednoczonych.

- Najważniejsza nowość jest taka, że Wojsko Polskie będzie miało swoje "oko" na niebie, a raczej w kosmosie - mówił w TOK FM Mariusz Cielma, redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa". Przypomniał, że do tej pory Polska płaciła np. Włochom za dostęp do ich satelitów. - Czyli jeśli potrzebujemy zdjęć określonych obszarów, to od nich otrzymujemy - dodał rozmówca Wojciecha Muzala.

Dlaczego to takie ważne, żebyśmy mieli własne satelity? Jak wskazał ekspert, to kwestia niezależności polskiej armii. Bo jeśli wybuchnie jakiś kryzys w Europie, to Włosi w pierwszej kolejności zaspokoją własne - nie nasze - potrzeby dotyczące rozpoznania satelitarnego.

- Oczywiście, jesteśmy w NATO i możemy korzystać z sojuszniczych obiektów w kosmosie. Ale swoje satelity to własne plany tego, co chcemy podpatrywać, w jakim czasie i z jaką częstotliwością. To jest ważne, bo żeby ocenić skalę zmian wojskowych na danym terenie, to trzeba podpatrywać go cyklicznie i obserwować, jak wygląda postęp rozbudowy różnych obozów wojskowych - tłumaczył gość TOK FM.

Co zobaczą polskie "oczy" w kosmosie? Nawet pojedynczych żołnierzy Putina

Co i kogo konkretnie chcemy obserwować za pomocą "oczu" w kosmosie? Mariusz Cielma mówił, że będziemy mieć do dyspozycji bardzo precyzyjne satelity, które umożliwią naszej armii rozpoznać np. konkretny typ czołgu przeciwnika. - Pozwolą na to dwa duże satelity optoelektroniczne Airbusa. Możemy je nazwać mercedesami. One akurat będą w dyspozycji polskiej armii w 2027 roku, ale to już wkrótce. Pozwolą nam orientować się nie tylko w tym, jak wyglądają ruchy wojsk (przeciwnika - przyp. red.), ale jaki jest skład ich komponentów - wyjaśniał.

Redakcja poleca

Czyli dzięki precyzyjnym zdjęciom satelitarnym Wojsko Polskie będzie mogło zobaczyć nawet pojedynczych rosyjskich żołnierzy. Ta dokładność obrazowania miała duże znaczenie np. podczas rosyjsko-białoruskich ćwiczeń Zapad w 2021 roku. Dzięki m.in. satelitom zachodnie wywiady widziały koncentrację rosyjskich wojsk na granicy z Ukrainą i widziały ich przygotowania do pełnoskalowej inwazji.

- Dla nas będzie miało to znaczenie, bo będziemy w stanie ocenić, jak duża jest koncentracja wojsk. I czy to ćwiczenia, czy też przygotowania do inwazji. Będziemy mogli zobaczyć, ile przyjeżdża amunicji, zapasów paliwa itd. Dzięki temu łatwo zobaczyć, czy ktoś przygotowuje się na tygodniowe ćwiczenia, czy na wojnę (…) W ostatnim czasie było też wiele dyskusji o tym, czy na terytorium Białorusi jest składowana rosyjska broń nuklearna. Więc z pewnościom nasze satelity wojskowe pozwolą precyzyjnie ocenić takie sytuacje – podsumował rozmówca Wojciecha Muzala.

Źródło: TOK FM