Od czego zależy pokój w Strefie Gazy? Ekspert wskazał kluczowy warunek
Donald Trump po spotkaniu z premierem Izraela przekonywał, że na Bliskim Wschodzie może zapanować wieczny pokój, jeśli jego plan pokojowy zostanie przyjęty. Jesteśmy więc bliżej zakończenia krwawej wojny w Strefie Gazy? Jak ocenił w TOK FM prof. Krzysztof Kubiak, "trwały w pokój w Strefie Gazy nie zależy wyłącznie od Izraela" czy zaakceptowaniu planu Trumpa przez Hamas.
- Jakie są główne założenia planu pokojowego Donalda Trumpa w sprawie wojny w Strefie Gazy?
- Dlaczego politolog prof. Krzysztof Kubiak ocenił w TOK FM, że warunki planu są trudne do przyjęcia dla Hamasu?
- Jaki według eksperta jest kluczowy warunek zagwarantowania trwałego pokoju w Strefie Gazy?
Donald Trump przedstawił w poniedziałek 20-punktowy plan zakończenia wojny w Strefie Gazy. Zakłada on trwały rozejm, uwolnienie izraelskich zakładników w zamian za palestyńskich więźniów i zatrzymanych, stopniowe wycofywanie się Izraela ze Strefy Gazy, zwiększenie napływu pomocy humanitarnej i odbudowę tego terenu. Hamas miałby oddać władzę i złożyć broń, a Strefą Gazy rządziłaby tymczasowa palestyńska administracja wspierana przez siły stabilizacyjne. Całością zarządzałaby międzynarodowa Rada Pokoju kierowana osobiście przez Trumpa. Plan poparł premier Izraela Benjamin Netanjahu, liderzy izraelskiej opozycji, Jair Lapid i Beni Ganc, oraz osiem państw arabskich i muzułmańskich.
- To są warunki bardzo trudne do przyjęcia dla Hamasu, bo oddanie zakładników to jest wyrzeczenie się ostatniego z atutów, którym, tak naprawdę w tej sprawie Hamas dysponuje. A rozbrojenie to jest postawienie się w sytuacji organizacji politycznej, która winna przystąpić do wyborów na takich samych zasadach jak wszystkie inne ugrupowania - komentował w TOK FM prof. Krzysztof Kubiak z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Politolog i historyk wojskowości dodał, że przyjmując zaproponowane przez prezydenta USA warunki, Hamas "utraciłby swoją uprzywilejowaną pozycję". - Wynika ona z tego, że w zasadzie organizacja ta traktuje arabskich mieszkańców Gazy jako zakładników, i utrzymuje się dzięki pomocy humanitarnej dostarczonej do Strefy Gazy - powiedział w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
Zdaniem prof. Kubiaka przekształcenie Hamasu na zasadach nakreślonych w planie pokojowym Trumpa de facto oznaczałoby, "jeżeli nie upadek to bardzo poważne osłabienie sprawczości tej organizacji".
Koniec wojny w Strefie Gazy zależy tylko od Izraela i Hamasu?
Gość TOK FM podkreślił, że trwały pokój, zakończenie wojny, która wybuchła po ataku Hamasu z października 2023 roku "nie zależy od Izraela i od Strefy Gazy". Jak mówił, to ważni gracze, "ale nie kluczowi". Kto więc ma decydujący głos?
Kubiak powiedział, że trwały pokój zależy od tego, czy inne państwa arabskie byłyby w stanie przyjąć "wychodźców ze Strefy Gazy" i podjąć na "szeroką skalę programy integrowania ich z własnymi obywatelami". - Do tej pory mieliśmy raczej negatywne doświadczenia. Bo państwa arabskie chętnie przyjmowały uchodźców z Gazy, ale blokowały ich integrację, traktując tych ludzi jako rezerwową armię na okoliczność przyszłej wojny z Izraelem - tłumaczył ekspert.
- Problem Gazy zostanie rozwiązany, jeżeli ten paradygmat w polityce państwa arabskich zostanie zmieniony - podkreślił prof. Kubiak.
Źródło: TOK FM