"Do Davos są zapraszane również postaci kabaretowe". Publicysta o wypowiedzi wicepremiera Sasina
Wicepremier Jacek Sasin otworzył pierwszą dyskusję w Polish House w Davos - mieście, w którym odbywa się międzynarodowe forum ekonomiczne. - Jesteśmy logistycznie przygotowani do wielkich światowych inwestycji i przejęcia wielu z ról, które były spełniane przez Chiny - mówił. I zapewnił, że 'rola, jaką dziś odgrywa Polska w budowaniu niezależności energetycznej wychodzi już poza nasze własne potrzeby'.
Jak zauważył Marek Ostrowski, publicysta tygodnika 'Polityka', na wypowiedź premiera trzeba patrzeć w kategoriach humorystycznych. - Na Davos byłem kilkanaście razy i zawsze są tam zapraszane również postaci kabaretowe. Często wybitni artyści - ironizował w 'A Teraz na Poważnie' u Mikołaja Lizuta.
Po czym zauważył, że 'tego rodzaju wypowiedzi mijają bez echa'. - Tam jest 2,3 tys. osób w tym roku. Dzień jest podzielony na pięć bloków tematycznych. W ramach każdego z nich jest sześć seminariów. W sumie 256 imprez. Nie ma człowieka, który widział Davos w całości, bo to fizycznie niemożliwe - przekonywał. I od razu dodał: 'Być może Sasin wypowiedział się na konferencji prasowej, na którą przyszło trzech dziennikarzy. I to polskich pewnie. Albo gdzieś na seminarium - jednym z 256. W tym upatrujmy jego szansy'.
W szwajcarskim Davos w niedzielę rozpoczęło się Światowe Forum Ekonomiczne. W rozmowach dotyczących najważniejszych problemów, m.in. wojny w Ukrainie, pandemii Covid-19, zmiany klimatu i kryzysów ekonomicznych weźmie udział ponad dwa tysiące osób - polityków, przedstawicieli biznesu, organizacji pozarządowych i naukowców. Polskę reprezentuje prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier, szef MAP Jacek Sasin.