Rosja "zyskuje kolejne dusze" na świecie. "Nie należy tego nie doceniać"
Lewicowy prezydent Brazylii Ignacio Lula da Silva, który niespełna pół roku temu pokonał w wyborach prawicowego polityka Jaira Bolsonaro, w zeszłym tygodniu udał się do Pekinu, by spotkać się z chińskim dyktatorem Xi Jinpingiem. Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej nazwał da Silvę 'starym dobrym przyjacielem' i miał ku temu powody. Jeszcze przed odlotem brazylijski prezydent powiedział, że Ukraina powinna zaakceptować utratę Krymu, a już w Pekinie stwierdził, że pokoju nie będzie, dopóki Stany Zjednoczone 'będą podburzać zwolenników wojny'.
Coraz więcej komponentów z Chin w rosyjskiej broni używanej na Ukrainie
Wcześniej Lula de Silva zdecydował o wstrzymaniu dostaw amunicji do Ukrainy. Ponadto brazylijski minister spraw zagranicznych Carlos Alberto França skrytykował nakładane na Rosję sankcje, podkreślając, że mają one negatywny wpływ na stan światowej gospodarki, a szczególnie na sytuację krajów rozwijających się.
W poniedziałek wizytę w Brazylii rozpoczął rosyjski minister spraw zagranicznych Sergiej Ławrow., który wyraził wdzięczność 'swoim brazylijskim przyjaciołom' za 'doskonałe zrozumienie genezy tej sytuacji', mając na myśli wojnę w Ukrainie.
Prokremlowskie wypowiedzi da Silvy chętnie nagłaśniają rosyjskie media, o czym mówił w TOK FM dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Wojciech Konończuk. - Media rosyjskie pokazują w ten sposób własnemu społeczeństwo, że Rosja ma swoich sojuszników również na świecie. Zdają sobie sprawę z tego, że ich narracja w dużym stopniu przestała działać na Zachodzie, ale to tylko niewielka część populacji globu. Rosyjska propaganda w ciągu ostatniego roku, bardzo efektywnie zresztą, przełączyła się więc na Afrykę, Amerykę Łacińską czy Azję - ocenił gość "Połączenia".
Da Silva jak papież Franciszek?
Zdaniem eksperta OSW, prorosyjskość mieszkańców Globalnego Południa może wynikać z ich niewielkiej wiedzy na temat historii rosyjskiego imperializmu, o czym mogą świadczyć chociażby słowa, pochodzącego z Argentyny, papieża Franciszka o 'szczekaniu NATO pod drzwiami Rosji'. - Jest tam pewne niezrozumienie tego, na czym polega problem rosyjskiej agresji, ale i elementarna nieznajomość regionu. To jest wojna, która jest gdzieś w dalekim kraju, o którym mało wiedzą - wyjaśnił Wojciech Konończuk w rozmowie z Jakubem Janiszewskim.
Nie bez znaczenia pozostaje tu też fakt, że narracja Kremla skutecznie przemawia do 'głębokich korzeni antyamerykanizmu', które cechują kraje Globalnego Południa. - Rosjanie pokazują, że państwa Zachodu w dalszym ciągu prowadzą politykę neokolonialną, nawet jeśli innymi instrumentami, natomiast Rosja jest tym państwem, które nie chce być poddawana polityce kolonialnej przez Zachód - tłumaczył gość TOK FM.
Jak jednak zastrzegł Wojciech Konończuk, zabiegów, jakie Rosjanie podejmują na Globalnym Południu, 'nie należy bagatelizować' - Głos Luli da Silvy ma znaczenie, które wykracza poza Brazylię. Jego popularność jest szeroka też w innych częściach świata i to, że on w ten sposób widzi wojnę rosyjsko-ukraińską sprawia, że Rosja zyskuje kolejne dusze w innych państwach. Nie należy tego nie doceniać - podsumował dyrektor OSW w rozmowie w TOK FM.
Dla Rosji ta wojna nie ma sensu. 'Na logikę w ogóle nie powinna się wydarzyć.'