,
Obserwuj
Świat

"W Ukrainie działa piąta kolumna. To jest trudny temat". Gen. Pacek analizuje działania Rosjan

3 min. czytania
21.06.2023 06:30
Choć Ukraińcom udało się we wtorek zestrzelić większość dronów, to Rosjanom udało się uderzyć "obiekt infrastruktury krytycznej" we Lwowie. - Rosja ma swój wywiad. To jest też trudny element - wspieranie przez część obywateli Ukrainy działań rosyjskich - komentował w TOK FM generał dywizji w stanie spoczynku prof. Bogusław Pacek.
|
|
fot. Evgeniy Maloletka / AP Photo

We wtorek nad ranem Rosja przeprowadziła zmasowany atak dronów na Ukrainę. Obrona powietrzna zestrzeliła 28 spośród 30 dronów Shahed - poinformował we wtorek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Większość maszyn została zniszczona w okolicach Kijowa. Atakowany był też Lwów, w wyniku trafienia w "obiekt infrastruktury krytycznej" doszło do pożaru.

Zdaniem generała dywizji w stanie spoczynku prof. Bogusława Packa pokazuje to, że na tym etapie wojny Rosjanie wyciągnęli wnioski. - Teraz dość precyzyjnie atakują te miejsca, które stanowią wsparcie dla prowadzonych działań wojennych na wysokości obwodu zaporoskiego. Ukraińcy nie podają, co dokładnie zostało uderzone (w ataku na Lwów). Jednak z komunikatów, nawet ukraińskich, wynika, że nikt we Lwowie nie został ranny, nie ma ofiar. Więc to jest takie maleńkie potwierdzenie, że tutaj nie chodziło o to, żeby bezmyślnie niszczyć. Tu gdzieś precyzyjnie zaatakowano albo składy paliwowe albo amunicji - ocenił w "A teraz na poważnie" w TOK FM dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gość Mikołaja Lizuta podkreślił jednocześnie, że "w Ukrainie działa piąta kolumna". - Rosja ma swój wywiad. To jest też trudny element - wspieranie przez część obywateli Ukrainy działań rosyjskich. I nawet jeśli niewiele o tym mówimy, to musimy sobie z tego zdawać sprawę chociażby od czasu do czasu po tych komunikatach, które się ukazują, że nawet z wysokich szczebli Ukraińcy wyławiają jakichś przeciwników - wskazał gen. Pacek.

Czy Ukraina zaatakuje Krym?

Eksperci wskazują, że losy wojny może przesądzić to, kto będzie miał kontrolę nad Krymem. - Skupienie się na ukraińskiej ofensywie na kierunku południowym ma duży sens, bo Krym jest kluczem do zakończenia tej wojny - mówił niedawno PAP Philip Wasielewski, analityk wojskowy i były oficer Marines.

Mikołaj Lizut pytał więc swojego rozmówcę, czy spodziewa się - podczas trwającej kontrofensywy - ataku na półwysep? - Jeżeli atak na Krym jest możliwy, a z nim się trzeba przez cały czas wojny liczyć, to - w moim przekonaniu - tylko wtedy, jeżeli Rosjanie dojdą do wniosku, że trzeba ten Krym zaatakować. Ale jeżeli już, to będzie to przede wszystkim atak rakietowy, być może ze wsparciem lotniczym - mówił.

Jednak jak dodał, Rosja z całą pewnością, wyciągając wnioski, dobrze wie, że absolutnym nonsensem był pierwotny plan zajęcia Kijowa na zasadzie okrążenia miasta i przejęcia głównych ośrodków decyzyjnych. - To był pomysł bezsensowny. Natomiast sam Putin zapowiada niszczenie Krymu, on o tym mówi wprost. I to jest związane z ośrodkami decyzyjnymi. Czyli nie chodzi o obrócenie w perzynę całej stolicy Ukrainy. Rosjanie cały czas liczą, że Ukraina będzie działała w ramach ich imperium i takie zmasowane niszczenie wszystkiego nie leży w ich interesie - ocenił gen. Pacek.

Ekspert studził też nadmierny entuzjazm związany z prowadzoną przez Ukraińców kontrofensywą. - To, co obserwujemy. nie jest powodem do jakiegoś aplauzu, radości i tylko pozytywnych ocen. Choć takie przebrzmiewają przez media, więc ten złudny obraz udziela się - jak myślę - wielu Polakom. Dlaczego złudny? Dlatego, że niezależnie od tych nadziei, że główna ofensywa dopiero będzie, że najważniejsze siły czekają, ja się z tym zgadzam, jednak w mojej ocenie ta kontrofensywa od samego początku idzie Ukraińcom jednak inaczej niż to przewidywali - wskazał gość TOK FM.

Jak zaznaczył, Ukraińcom nie udało się zrealizować żadnego z celów ważnego z punktu widzenia kontrofensywy. - Nigdzie nie udało się przerwać linii obrony rosyjskiej. Pewne sukcesy są widoczne, ale na kierunku nie aż tak istotnym, czyli w rejonie Bachmutu. Dziś najważniejszy kierunek, na który nacierają i na którym wszyscy się spodziewali sukcesu to Orichów i Tokmak oraz Bilmak. To są najważniejsze cele, które Ukraińcy chcieli zdobyć w jak najkrótszym czasie - podsumował generał dywizji w stanie spoczynku prof. Bogusław Pacek.