Hamas naruszył rozejm z Izraelem. Po co? "Podwyższają stawkę"
Armia izraelska poinformowała w piątek, że wznowiła działania zbrojne w Strefie Gazy, ponieważ Hamas naruszył rozejm, wystrzelił rakiety w kierunku Izraela i nie przedstawił do godz. 7. rano czasu lokalnego (godz. 6. w Polsce) listy zakładników, którzy mieliby być zwolnieni w piątek. Zakładnicy, uprowadzeni do Strefy Gazy podczas ataku Hamasu na Izrael z 7 października, byli podczas rozejmu uwalniani w zamian za więźniów palestyńskich, których Izrael wypuszczał z więzień. Na wolność wyszło podczas rozejmu 240 więźniów. Jak zwraca uwagę BBC, rozejm przewidywał oswobodzenie - przez obie strony - wyłącznie kobiet, dzieci i nastolatków.
Dr Karolina Zielińska z uczelni Vistula mówiła w TOK FM, że ze strony Hamasu było widać działania, które miały na celu podminowywanie rozejmu. - Jakieś kombinacje wokół listy zakładników, doszło też do zamachu w Jerozolimie, do którego przyznał się Hamas - wskazała gościni Przemysława Iwańczyka.
Teraz Hamas znów wystrzeliwuje rakiety w kierunku Izraela, ale celuje głównie w tereny, które już zostały ewakuowane. - Oni chcą pokazać, że nadal stanowią zagrożenie i trzeba się z nimi liczyć. Hamas nie rezygnuje ze swoich celów i dąży do tego, żeby '7 października (dzień początku wojny - red.) powtórzyć po tysiąckroć, aż Izrael przestanie istnieć'. Podwyższają stawkę i próbują utwierdzić samych Palestyńczyków w przekonaniu, że Hamas panuje nad Strefą Gazy - oceniła dr Zielińska.
"Przeszacowujemy Hamas"
Większość spośród 137 osób, które wciąż są jeńcami Hamasu, to mężczyźni i wojskowi izraelscy. Zdaniem BBC wskazuje to, że Hamas nie będzie chciał uwolnić ich na tych samych warunkach, jakie przewidywał pierwszy rozejm.
Dr Patrycja Sasnal, prof. Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, członkini komitetu doradczego Rady Praw Człowieka ONZ i ekspertka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, zwracała z kolei uwagę, że zakładników przetrzymuje nie tylko Hamas, ale też inne organizacje, a nawet postronni ludzie. - Przeszacowujemy kontrolę Hamasu nad tym wszystkim, co się dzieje w Strefie Gazy. To jest terytorium totalnie zniszczone. Panuje tam duża samowola, szczególnie na powierzchni, bo może w tunelach organizacja ma większą kontrolę. To wojna w ogromnym chaosie, więc nie sądzę, żeby wszystko działało jak w zegarku - powiedziała gościni Agnieszki Lichnerowicz.