advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Ten cios zabolał Rosję. "To czuły punkt armii Władimira Putina"

2 min. czytania
12.03.2024 13:58
Ukraińcy bardzo dobrze czytają słabości Rosji i wiedzą, gdzie uderzać - tak o nocnych atakach na rosyjską bazę paliw mówił w TOK FM ppłk rez. Maciej Korowaj, ekspert Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.
|
|
fot. kremlin.ru

W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do pożarów w co najmniej dwóch bazach paliw. Gubernator obwodu niżnonowogrodzkiego Gleb Nikitin oznajmił, że zaatakowano taki obiekt w miejscowości Kstowo, w pobliżu Niżnego Nowogrodu.

Rosyjskie kanały na Telegramie donosiły, że celem uderzenia był magazyn koncernu Łukoil. Wcześniej portal Ukrainska Prawda poinformował za władzami regionu orłowskiego, że w płomieniach stanęła również baza paliw w mieście Orzeł.

Uderzenie w paliwo uderzeniem w Rosję

Ataki na infrastrukturę paliwową Rosjan są istotniejsze, niż nam się wydaje. Bo - jak wskazał w TOK FM podpułkownik rezerwy Maciej Korowaj - paliwo to czuły punkt armii Władimira Putina.

- Ukraińcy bardzo dobrze czytają słabości Rosji i wiedzą, gdzie uderzać. To, co nam wydaje się małostkowe, tak naprawdę jest bardzo bolesne dla Rosji. Rosja już jakiś czas temu musiała oszczędzać paliwo. Nawet wyszedł dekret, zakazujący eksportu paliwa przetworzonego na rynki zewnętrzne. Każde uderzenie w proces produkcyjny paliwa jest więc uderzeniem w możliwości ofensywne Federacji Rosyjskiej - wyjaśnił w 'Pierwszym Programie' ekspert Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego oraz autor Defence24.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Sytuacja na froncie. Co po Awdijiwce?

W drugiej połowie lutego ukraińskie wojska wycofały się z Awdijiwki . Miasto postrzegane jako brama do pobliskiego Doniecka przez dłuższy czas było miejscem bardzo zaciętych walk.

Ale rosyjska armia po zdobyciu Awdijiwki nie poszła za ciosem, nie zaatakowała kolejnej miejscowości. Jak ocenił gość TOK FM, po nocnym ataku na bazę paliwową nieprędko będzie mogła sobie na to pozwolić. - To, że po Awdijiwce nie następuje jakaś następna "mikrobitwa", może być m.in. rezultatem braku paliwa, występującym gdzieniegdzie na froncie. Odczuwa to wojsko, ale też przedsiębiorstwa i rynek cywilny - mówił ppłk rez. Maciej Korowaj.

Zachód coraz mocniej angażuje się w wojnę w Ukrainie. Co zrobi Putin?

Umocnienia przyniosą Ukrainie przełom? Ekspert sceptyczny

Ukraińcy chcą pokrzyżować Rosjanom plany także na inne sposoby - m.in. budując umocnienia. "Raport premiera Denysa Szmyhala dotyczący tempa budowy nowych fortyfikacji. Umocnienia (składające się) z trzech linii obronnych na długości 2 tys. km - zadanie na dużą skalę, ale tempo (prac) jest obecnie dobre. Liczę na ukończenie (tego przedsięwzięcia) w terminie" - napisał prezydent Wołodymyr Zełenski na komunikatorze Telegram.

Jakie może to mieć znaczenie dla losów wojny w Ukrainie? - Linie umocnień to po jednej i po drugiej stronie żadna nowość. Ta wojna od ponad półtora roku jest w zasadzie wojną okopową. Każde umocnienie jest do pokonania, to tylko kwestia użytych środków - uważa gość TOK FM.

Samolot IŁ-76 rozbił się pod Moskwą. Na pokładzie było kilkanaście osób