Decyzja USA pogrąży Ukrainę? "Mogą przegrać wojnę"
Wiadomości płynące z Ukrainy nie napawają optymizmem. Coraz częściej słyszy się, że posiadający przewagę w uzbrojeniu i liczebności wojsk Rosjanie mogą przełamać front. - Nazwanie sytuacji złą, jest daleko idącym eufemizmem - powiedział Bogusław Pacek kilka tygodni temu w 'Popołudniu Radia TOK FM'.
Generał w stanie spoczynku, a obecnie dyrektor Muzeum Wojska Polskiego, skomentował najnowsze doniesienia z ukraińskiego frontu. Na Ukrainę trafił kolejny pakiet pomocowy z USA, jednak w ocenie wojskowego niewiele to zmieniło. - Obawiam się, że największym problemem tej wojny niedługo, jeżeli się nic nie zmieni, to będzie szerszy brak chęci udziału w niej - stwierdził Pacek w audycji "A teraz na poważnie".
"Sytuacja w Ukrainie jest dramatyczna"
Generał podkreślił, że wiara w końcowy sukces wśród Ukraińców maleje, przez co coraz więcej młodych ludzi nie zamierza bronić swojego kraju. - Zbyt wiele osób godzi się na to, że zwolnienie się z wojska jest dobrym pomysłem, a wyjazd za granicę jest już świetnym. Nie ma potępienia wśród kolegów, wśród znajomych - powiedział gość Mikołaja Lizuta. Dodał, że emigracja jest przyjmowana jako "dobre rozwiązanie na przyszłość". Jak wyjaśnił, jest w ciągłym kontakcie z ukraińskimi dowódcami, dlatego też wie, jak istotnym problemem jest załamanie nastrojów w społeczeństwie. - Ja pytam o losy Ukrainy, a tutaj padają często takie pełne zniechęcenia odpowiedzi włącznie z takimi, że nic się już nie da zrobić - powiedział Pacek z wyraźnym zaniepokojeniem.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Gość Mikołaja Lizuta podkreślił, że na taki stan rzeczy mają wpływ przede wszystkim spowolnione działania sojuszników. - Ukraińcy wyraźnie podkreślają i nie wnikam czy mają rację, czy nie, że to jest wojna na wyniszczenie, że Zachód chce osiągnąć swoje cele w postaci osłabienia Rosji. Nie patrząc na to, jakie to będzie miało fatalne efekty dla samej Ukrainy - przyznał generał. Jako przykład podał ustawę Kongresu USA, która była procedowana przez długie miesiące. - Ukraina jest w tej chwili w sytuacji dramatycznej, a na Zachodzie trwają debaty "dać, nie dać, od kiedy dać" - mówił były wojskowy. - Trzeba zrozumieć, że istnieje coś nadrzędnego nad tym wszystkim, a mianowicie dramat Ukrainy, która może przegrać tę wojnę - dodał.
Amerykański Senat przyspiesza ws. pomocy dla Ukrainy. Decyzja jeszcze dzisiaj?
"Ukraińcy prowadzą wojnę z jedną zawiązaną ręką"
Bogusław Pacek zauważył, że wprawdzie Ukraińcy posiadają nowoczesny sprzęt, dzięki któremu skutecznie eliminowaliby zagrożenie ze strony Rosji, jednak nie mogą go w pełni wykorzystać. - Ukraińcy prowadzą wojnę z jedną zawiązaną ręką, gdybyśmy porównali to do sparingu dwóch bokserów - powiedział generał. Dodał, że Rosjanie składują swoje uzbrojenie na tyle daleko, by nie mogły zostać dosięgnięte przez zwyczajne pociski ukraińskie. - Byłoby zupełnie inaczej, gdyby mogli korzystać ze Storm Shadow (pociski brytyjskie, red.), z niemieckich Taurusów czy z amerykańskich ATACMS - zaznaczył Pacek.
'Ukraina jest państwem upadłym'. Kontrowersyjne słowa Mularczyka. 'Mówi pan jak Orban'
Jak wyjaśnił, każdy ze wspomnianych rodzajów rakiet Ukraińcy posiadają, jednak używają ich tylko na obszarze własnego terytorium. Generał wytłumaczył, że restrykcje ws. pocisków Amerykanie argumentują ewentualną eskalacją konfliktu na kraje NATO. Jednak w jego opinii "powinno się pozwolić Ukraińcom" na uderzenia celów w Rosji. - Nie dosyć, że mają mało pocisków przeciwrakietowych, to jeszcze nie mają czym strzelać - podkreślił ekspert. - To powstrzymywanie się przez Amerykanów z decyzją o używaniu broni jest fatalnie odbierane na Ukrainie - dodał.