,
Obserwuj
Świat

Niemiec skazany na karę śmierci na Białorusi. "To element gry politycznej"

2 min. czytania
22.07.2024 18:15
Obywatel Niemiec ma zostać stracony na Białorusi za "terroryzm" i "najemnictwo". - To reżim, który może wykorzystać każdego obywatela obecnego państwa, by prowadzić własne gry polityczne - komentował w TOK FM Michał Potocki z "Dziennika Gazety Prawnej".
|
|
fot. X

Sąd obwodowy w Mińsku wydał wyrok śmierci w sprawie obywatela Niemiec. Chodzi o 30-letniego Rico Kriegera, lekarza wojskowego Czerwonego Krzyża. Na Białorusi mężczyzna miał zostać oskarżony o najemnictwo, działalność agenturalną, akt terroryzmu, stworzenie formacji ekstremistycznej, celowe zniszczenie środka transportu i nielegalne działania z bronią.

Jak mówił w "Połączeniu" w TOK FM Michał Potocki, informacja o wyroku ma być ostrzeżeniem ze strony Białorusi, choć to samo dotyczy też Rosji. - Każdy obywatel państwa NATO-wskiego, a już zwłaszcza obywatel Polski, może być uznany za monetę do handlu - mówił redaktor "Dziennika Gazety Prawnej".

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

W jego ocenie Krieger może zostać zaoferowany na wymianę za Wadima Krasikowa, rosyjskiego oficera służb specjalnych, oskarżonego o zabójstwo czeczeńskiego dowódcy polowego Zelimchana Changoszwilego. Krasikowa skazany został potem przez sąd w Berlinie na karę dożywotniego więzienia.

Jak dodał, to wersja tym bardziej prawdopodobna, że wcześniej pisało się o tym, że Krasikowa mógłby być wymieniony za Nawalnego.

- Skoro Nawalny nie żyje, to może teraz to obywatel Niemiec zostanie zaoferowany przez tandem białorusko-rosyjski - zastanawiał się gość Jakuba Janiszewskiego. Zastrzegł jednocześnie, że jesteśmy w sferze domniemań, bo to zamknięty reżim - a im dłużej trwa wojna, tym bardziej jest on zamknięty.

Jak Łukaszenka stał się 'wasalem Putina'. 'To wtedy dostał łomot'

"Gry polityczne"

W ocenie gościa TOK FM ostatnie wydarzenia pokazują też, że podróż na Białoruś dla obywateli krajów europejskich nie jest bezpieczna. - Nie należy tam w ogóle jeździć, czego najlepszym przykładem jest właśnie los obywatela Niemiec. Przecież on został skazany na karę śmierci jako pierwszy obywatel obcego państwa w historii niepodległej Białorusi - podkreślił Michał Potocki.

Jak dodał, przeciwko podróżom na Białoruś przemawia też i to, że fakty przy zatrzymaniach - także obcokrajowców - nie mają większego znaczenia. - To reżim, który może wykorzystać każdego obywatela obecnego państwa, by prowadzić własne gry polityczne - zapewnił Michał Potocki.

W ocenie redaktora "Dziennika Gazety Prawnej" Krieger jednak przeżyje. - Nie zostanie wykonany na nim wyrok i wróci do Niemiec. Ale nawet parę tygodni w białoruskim więzieniu to nie jest coś, czym warto ryzykować - skwitował w TOK FM.

Białoruś jest jedynym krajem w Europie i postsowieckiej Wspólnocie Niepodległych Państw, gdzie nadal wykonuje się karę śmierci. Jest ona przewidziana za najcięższe zbrodnie i nie można na nią skazać kobiet oraz mężczyzn powyżej 65. i poniżej 18. roku życia. Wyrok jest wykonywany przez rozstrzelanie.

Według szacunków obrońców praw człowieka od powstania niepodległej Białorusi wykonano około 400 egzekucji.

O zniesienie kary śmierci lub wprowadzenie moratorium na jej wykonywanie niejednokrotnie apelowały do władz Białorusi Unia Europejska, Rada Europy, OBWE i międzynarodowe organizacje obrońców praw człowieka.