,
Obserwuj
Świat

Obóz dla imigrantów miał być "kartą przetargową". Fortel się nie udał? "Kupowanie poparcia"

3 min. czytania
20.10.2024 13:26
Włosi wysłali migrantów do obozu w Albanii, ci jednak wracają po wyroku rzymskiego sądu. - W obozie, który ma kosztować miliony euro w ciągu najbliższych czterech lat nie ma nikogo - komentuje w TOK FM Marta Szpala z Ośrodka Studiów Wchodnich.
|
|
fot. Hassan Ammar / AP Photo

12 migrantów z Egiptu i Bangladeszu, umieszczonych w przejściowym ośrodku w Albanii, wyruszyło do Włoch. Na ich pobyt w nowej placówce, zarządzanej przez włoskie władze w kraju poza UE, nie zgodził się sąd w Rzymie. Uznał, że migranci z Egiptu i Bangladeszu nie mogą przebywać w albańskim ośrodku, bo pochodzą z krajów, których nie można uznać za w pełni bezpieczne.

Wcześniej z placówki w Albanii odesłano do Włoch czterech innych migrantów z pierwszej grupy osób tam umieszczonych, bo okazało się, że nie są oni pełnoletni, a to wyklucza ich pobyt w tym miejscu.

Jak oceniła w TOK FM Marta Szpala może to oznaczać, że 'fortel z obozami w Albanii się po prostu nie udał'. - Na razie tego rozwiązania nie można w ogóle przetestować. W tym momencie w obozie, który ma kosztować miliony euro w ciągu najbliższych czterech lat, nie ma nikogo - mówiła ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wcześniej zapowiadano, że będzie tam pracować około pięciuset włoskich policjantów, karabinierów i funkcjonariuszy innych służb. A ma tam przebywać do 3 tysięcy pełnoletnich mężczyzn.

Jak od razu dodała gościni TOK FM, premierka Giorgia Meloni jest jednak bardzo zdeterminowana. I to mimo tego, że włoskie media piszą wprost o 'odysei migrantów' i 'zatonięciu albańskiego projektu'. - Inna rzecz, że ciężko to nazwać nawet obozem, bo to baraki w dość odległym miejscu na północy Albanii - podkreśliła w rozmowie z Anną Piekutowską.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

'Kupowanie poparcia'

- A dlaczego w ogóle Albania zgodziła się na taką umowę? - chciała wiedzieć prowadząca.

- Państwa na Bałkanach mają politykę dawania przysług krajom członkowskim. Jest to rodzaj kupowania poparcia, szczególnie w procesie integracji Unii Europejskiej - odpowiedziała Marta Szpala.

A to tym bardziej, jak pod podkreśliła, że Albania na otwarcie negocjacji czeka bardzo długo, choć jest bardzo zdeterminowana. - Władze polityczne mówią, że chcą dostać się do Unii Europejskiej, natomiast cały czas jest problem z rządami prawa i demokracją - zdiagnozowała.

Wskazała, że choć 'Albania teoretycznie wypełnia wszystkie reformy, w tym przeprowadziła dużą lustrację wymiaru sprawiedliwości', to wiele do życzenia pozostawia sam system władzy. - Premier kontroluje swoją partię, właściwie nie ma opozycji w parlamencie - dopowiedziała.

'Odpalamy protokół Twierdza Europa'. Wszystko inne zawiodło? 'UE musi postawić na bardziej drastyczne rozwiązania'

'Karta przetargowa' 

W ocenie gościni TOK FM problem leży jednak nie tylko po stronie elit, ale także samej UE, bo 'proces integracji przez ostatnie dekady był procesem pozorowanym'. - Na Bałkanach się często mówi, że Unia udawała, że chce nas przyjąć. My z kolei udawaliśmy, że się reformujemy - przypomniała.

To, jak tłumaczyła, 'spowodowało buksowanie'. Ale, jak od razu podkreśliła, pomysł z obozami dla włoskich migrantów może stać się teraz dla Albanii prawdziwą szansą.

- Chodzi o to, by Włochy bardzo mocno w zamian za to popierały drogę Tirany do Unii Europejskie. Bo jak się nie da poprzez wypełnianie reform, to tego rodzaju przysługi mogą stać się potężną kartą przetargową - skwitowała w TOK FM.