Kruszeją społeczne fundamenty ukraińskiego oporu przeciw Rosji - sondaż [ROZUMIEĆ UKRAINĘ]
"Ukraińskie społeczeństwo jest na rozdrożu" - podsumowują badanie jego autorzy z Instytutu psychologii socjologicznej i politologicznej Narodowej akademii pedagogicznych nauk Ukrainy
"W czwartym roku pełnowymiarowej inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę opinia publiczna znajduje się w stanie sprzecznej niepewności. Z jednej strony, utrzymuje się silny konsensus społeczny jeśli chodzi o tożsamość narodową, wartość niepodległości, wolności i patriotyzm oraz odrzucenie wroga i jego koncepcję porządku świata. Z drugiej strony, pojawiają się pewne tendencje, które mogą wskazywać na znaczący spadek potencjału mobilizacyjnego i odpornościowego społeczeństwa ukraińskiego." Czyli pomimo wielu już miesięcy brutalnej wojny nasi sąsiedzi pozostają zmobilizowani, ale jest coraz więcej napięć i zwątpienia.
Spadają oczekiwania dotyczące tego jak wojna może się skończyć, odsetek tych, którzy uważają, że mały wstyd jest lepszy niż wielka wojna (37%), przewyższa już odsetek tych, którzy nie zgadzają się z tym stwierdzeniem (29%), w 2023 r. wskaźnik ten wynosił odpowiednio 18% i 45%. Po raz pierwszy mniej niż połowa ankietowanych poparła "maksymalistyczną interpretację zwycięstwa – zwrot wszystkich okupowanych terytoriów, w tym Donbasu i Krymu". Już do 60% wzrósł odsetek respondentów zgadzających się z bardziej kompromisową wizją przyszłego pokoju – wycofaniem wojsk rosyjskich z terytoriów zajętych od 24 lutego 2022 r., zwrot Krymu i Donbasu miałby już nastąpić nie w drodze walki na froncie, a negocjacji. Natomiast do 57 proc. wzrósł odsetek respondentów, którzy zgadzają się, że Ukraina powinna odbudować swój potencjał nuklearny, by zapewnić suwerenność.
Już prawie 59 proc. ankietowanych ze zrozumieniem podchodzi do unikających mobilizacji. Badacze podkreślają przy tym, że "wygląda na to, że niektórzy respondenci jednocześnie potępiają i tolerują unikanie, co wskazuje na złożoną i sprzeczną postawę wobec mobilizacji, przynajmniej części społeczeństwa". Naukowcy zwracają też uwagę na wzrost napięć, m.in. między tymi, którzy wyjechali z kraju, a tymi, którzy zostali oraz między wewnętrznie przesiedlonymi a lokalnymi mieszkańcami. Zmalał natomiast odsetek uważających, że Ukraina jest państwem europejskim i powinna dołączyć do Europy (z 76 proc. w 2023 r. do 60%).
Więcej o tym jak wojna zmienia ukraińskie społeczeństwo w najnowszym odcinku podcastu Rozumieć Ukrainę. Tu wysłuchasz go w całości: >>
Autorzy podcastu, Edwin Bendyk i Agnieszka Lichnerowicz podkreślają, że mobilizacja naszych sąsiadów do walki jest wciąż duża, a oczekiwania dotyczące przyszłości często lepsze niż w pozostałych częściach Europy. "Może się wydawać, że to szczególnie trudny czas dla Ukrainy. Ubiegłoroczny amerykański pakiet pomocowy praktycznie już został wykorzystany i nikt nie oczekuje kolejnego. Rosja prowadzi już nową wiosenną ofensywę i bombarduje ukraińskie miasta z powietrza. Natomiast wysiłki Donalda Trumpa, by doprowadzić do porozumienia pokojowego, nie doprowadziły nawet do 30-dniowego zawieszenia ognia. Ale jednak w rzeczywistości nastrój w Kijowie jest dużo lepszy, dużo pewniejszy, niż był w ubiegłym roku" - pisał niedawno brytyjski tygodnik The Economist. Dlaczego? Autorzy podcastu odpowiedzi szukają w ukraińskim przemyśle zbrojeniowym i ukraińskiej gospodarce, ich analizie poświęcony jest najnowszy, siódmy odcinek (trzeciego sezonu) "Rozumieć Ukrainę".