,
Obserwuj
Świat

"Jan Paweł II z lubością wynosił na ołtarze antysemitów". Na tym w polskim Kościele "można dobrze zarobić"

Dorota Kalinowska-Bartosewicz, Marta Zdanowska
4 min. czytania
27.04.2025 07:10
- Jeżeli chcemy przebić bańkę: oto jesteśmy narodem wybranym, godnym, który zawsze postępował szlachetnie i troszeczkę się urealnić, to musimy spojrzeć w lustro. Czasem to będzie terapia wstrząsowa, ale też proces. W pewnym momencie otrząśniemy się i przestaniemy bujać w obłokach - mówił w TOK FM Artur Nowak, współautor książki "Antysemickie chrześcijaństwo".
|
|
fot. Artur Barbarowski/East News

 

  • Antysemityzm w polskim kościele przetrwał do dziś i ma się dobrze - przekonywał gość radia TOK FM;
  • Wyliczał nazwiska księży, którzy na takich poglądach zbijają kapitał i popularność;  
  • Zdaniem Artura Nowaka 'mówienie o grzechach ojców, dziadów, pradziadów jest trudne', ale bez tego nie da się przepracować wielowiekowej pogardy.

 

"Narracja świętych doktorów Kościoła, redukująca rodaków Jezusa do odznaczających się charakterystycznym fetorem roznosicieli chorób, mordujących dzieci na macę, wpisana jest w historię chrześcijaństwa", przekonują Stanisław Obirek i Artur Nowak w książce "Antysemickie chrześcijaństwo". Zwracają też uwagę, że "wyssane z palca oskarżenia rzucano bezkarnie w świątyniach oraz umieszczano beztrosko w listach apostolskich i encyklikach papieskich. W XX wieku". 

Jak przekonywał w TOK FM Artur Nowak "antysemityzm przetrwał w Kościele w Polsce do dziś". - Można podawać wiele przykładów, zaczynając od biskupa (Andrzeja - przypis red.) Jeża, który jakiś czas temu odwoływał się do stworzonej przez ochranę fałszywki. Myślę tutaj o protokołach mędrców Syjonu. Ale to też kwestia (Stanisława) Wyszyńskiego, który po pogromie kieleckim, kiedy był proszony przez społeczność żydowską, żeby jednak zaapelował o spokój, mówił, że coś w tych mordach rytualnych jest. To jest w końcu cała profesura skompromitowana Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. I nie tylko. Myślę tutaj o prof. Ks. prof. (Waldemarze) Chrostowskim czy np. księdzu (Tadeuszu) Guzie, którzy żyją antysemicką obsesją i nie spotykają ich żadne konsekwencje - wyliczył. Zwrócił przy tym uwagę, że cały czas pozwala im to budować kapitał i popularności. - To są atencjusze. Będą jeździć po różnych miastach i na tych Żydów zionąć - podkreślił w rozmowie z Mikołajem Lizutem. Tym bardziej, jak dopowiedział, że przykład Grzegorza Brauna który zgasił gaśnicą świecę Chanukową pokazuje, że można uzbierać kilkaset tysięcy złotych w kilka dni. - Tutaj się nic nie zmienia, bo okazuje się, że na antysemityzmie można dobrze zarobić - podkreślił. 

"Terapia wstrząsowa"

Tymczasem, jak przypomniał gość TOK FM, w Kościele jest np. biskup, który zajmuje się dialogiem chrześcijan i Żydów. - To jest biskup pomocniczy (Rafał) Markowski. Tyle, że dowiedziałem się o tym zupełnie przypadkowo, bo nie widzę, żeby cokolwiek robił - mówił Nowak. 

Wskazał przy tym, że są też inne osoby, które mają "duże pojęcie na ten temat, jak chociażby kardynał Grzegorz Ryś, który gdzieś tam ciągle półgębkiem się wypowiada" czy np. ksiądz Wojciech Lemański. Choć, jak od razu zastrzegł, często z nim się nie zgadza. - Ale to jest po prostu ciągle za mało. Jeżeli chcemy przebić bańkę: oto jesteśmy narodem wybranym, godnym, który zawsze postępował szlachetnie i troszeczkę się urealnić, to musimy spojrzeć w lustro naszej przeszłości. Czasem to będzie terapia wstrząsowa, ale też proces. W pewnym momencie otrząśniemy się i przestaniemy bujać w obłokach - przekonywał przy tym. 

Tyle, że jak zwrócił uwagę Nowak, teraz nadal nawet samo słowo "Żyd" jest w Kościele unikane. A  zamiast tego sięga się po inne formuły, w których "to wszystko gdzieś tam jest pochowane". - Problem polega na tym, że nie przerobiliśmy dyskusji na temat swojej tożsamości. Rozumiem, że mówienie o grzechach naszych ojców, dziadów, pradziadów, całej wspólnoty jest trudne, ale bez tego nie przepracujemy tej wielowiekowej pogardy - podkreślił. 

"To przedsoborowy bunkier"

Prowadzący audycję przypomniał w tym kontekście, że chrześcijaństwo już od Soboru Watykańskiego drugiego, czyli od 1965 roku, odcięło się od swojej antysemickiej przeszłości. - Kościół może nie stworzył nazizmu, Holocaustu, ale z całą pewnością stworzył świat, w którym ten nazizm był możliwy. Oczywiście Sobór Watykański drugi był przełomem. Po doświadczeniu Holocaustu Kościół nie miał innego wyjścia (...). Jednak w Polsce Sobór Watykański II jest traktowany jako zdrada - skomentował Nowak.

Zwrócił też uwagę na całą masę "chrześcijaństwa endeckiego" w Polsce. - W trakcie wyborów widzimy ostatnio właśnie tę sytuację spod Wrocławia. To jest ten przedsoborowy bunkier, w którym tę figurę Żyda wziętą, jak mówił święty Jan Chryzostom, z synagogi szatana, można kopać, obwinić za wszystko - wskazał. Jak dodał, "kiedyś to były pogromy po barokowych kazaniach wielkanocnych, kiedy lud szedł na miasto, żeby z jednej strony pobić Żydów, a z drugiej ich okraść". - A w tej chwili, służy ona, żeby stworzyć fantomowe zagrożenie. Że ci bankowcy, finansjera, "Gazeta Wyborcza"... Słyszymy tą bajkę cały czas, ona dobrze się trzyma. Więc ta recepcja tych nauk wynikających z Soboru pozostawia bardzo wiele do życzenia - ocenił Nowak.

Współautor książki "Antysemickie chrześcijaństwo" przypomniał też, że nie kto inny jak papież Paweł IV założył pierwsze getto w Wenecji. - To jest wynalazek kościelny. Getto to jest włoska nazwa, to papież wymyślił, że Żydów trzeba specjalnie oznaczać, że oni nie mogą mieszać się z chrześcijanami - zaznaczył. 

Podkreślił też, że choć padają teraz różne deklaracje, to nadal czcimy np. Hryzostoma i Świętego Augustyna. - A także wszystkich innych świętych antysemitów, których z lubością wyświęcał i wynosił na ołtarze Jan Paweł II - zastrzegł przy tym. Wśród tych ostatnich wymienił np. biskupa Józefa Sebastiana Pelczara, który mówił, że "Żydki to są cwaniaki, chrzczą się albo idą do komunii, żeby otrzymywać prezenty" czy np. ojca Kolbe, "który był antysemitą". - Zresztą pierwowzorem antysemityzmu Rydzyka było właśnie imperium medialne ojca Kolbe - skwitował w TOK FM.