Rosja pominięta. Znamienny szczegół na pogrzebie papieża Franciszka
- Na placu Świętego Piotra w Watykanie odbył się pogrzeb papieża Franciszka;
- W ceremonii wzięli udział liczni światowi przywódcy;
- Prof. Arkadiusz Stempin zwrócił uwagę w TOK FM, że modlitwa powszechna podczas mszy nie została wypowiedziana w języku rosyjskim.
Pogrzeb zmarłego w poniedziałek papieża Franciszka odbył się w sobotę w Watykanie. W ceremonii uczestniczyło około 250 tysięcy osób i około 130 oficjalnych delegacji. Na placu Świętego Piotra zgromadziły się dziesiątki tysięcy wiernych. Franciszek został pochowany w rzymskiej papieskiej bazylice Matki Bożej Większej.
Papież w listopadzie 2024 roku zdecydował, że jego pogrzeb ma się odbyć według uproszczonego obrzędu. Franciszek postanowił, że zamiast do trzech trumien ciało zostanie złożone do dwóch. Powrócono do terminologii zastosowanej wydaniu Mszału Rzymskiego z 2008 r.: papież, biskup Rzymu i pasterz.
Jak komentował w TOK FM prof. Arkadiusz Stempin, obserwując przebieg ceremonii, "można odnieść wrażenie, że żegna się lidera, światowego przywódcę, z koronowaną głową". Według historyka to "byłoby mylne wrażenie, bo ten splendor, któremu towarzyszy i ornamentyka Rzymu, i obecność prezydentów, premierów, przedstawicieli różnych wyznań, nie może zasłonić nam, że żegnamy ucznia Chrystusa". Dodał, że Franciszek właśnie tak chciałby być żegnany.
Nie było modlitwy po rosyjsku
Watykanista z Uczelni Korczaka w Warszawie zwrócił uwagę, że na pogrzebie modlitwy podczas mszy nie wypowiedziano w języku rosyjskim.
- Okoliczność, że w modlitwa powszechna wybrzmiała w wielu językach świata, a nie wybrzmiała w języku rosyjskim, a na mszy był prezydent Zełenski, powinna być punktem referencyjnym dla tych, którzy krytykowali papieża za stanowisko wobec Ukrainy (w związku z rosyjską inwazją) - powiedział prof. Stempin.
Franciszek mimo wsparcia humanitarnego i apeli o zakończenie wojny długo nie nazywał otwarcie agresora i był przeciwny wysyłaniu broni. Ponadto swoją podróż do Kijowa uzależnił od wizyty w Moskwie.
We mszy pogrzebowej Franciszka na Placu Świętego Piotra pojawiło się wielu światowych przywódców. Wśród nich także prezydent USA Donald Trump, przywódca Argentyny Javier Milei, prezydent Włoch Sergio Mattarella.
Kto przyjechał na pogrzeb papieża? Kilkadziesiąt głów państw w Watykanie
Oczywiście w Watykanie nie pojawił się Władimir Putin. - On nie mógł być obecny. Według Statutu Rzymskiego, który konstytuuje Międzynarodowy Trybunał Karny - a członkami tego trybunału są Włochy - gdyby Putin przyjechał do Włoch, powinien być aresztowany. A gdyby nie został aresztowany, to pogłębiłoby to kryzys prawa międzynarodowego - zwracał uwagę w TOK FM Łukasz Adamski, doktor historii, analityk spraw międzynarodowych, wicedyrektor Centrum Mieroszewskiego. W związku z tym Rosję reprezentowała minister kultury, którym jest Olga Lubimowa.
Zełenski spotkał się z Trumpem w Rzymie. 'Bardzo produktywna rozmowa'