Spotkanie, później zaskakujący wpis. Zwrot w strategii Trumpa? "Kompletny chaos"
- Donald Trump i Wołodymyr Zełenski rozmawiali w Watykanie przed pogrzebem papieża Franciszka;
- Prezydent USA później zamieścił w internecie wpis, w którym napisał, że Putin 'może nie chce zatrzymać wojny' i go 'zwodzi';
- "To nie jest tak, że pod wpływem piętnastominutowej rozmowy z Zełenskim w Rzymie zmienił się jego pogląd dotyczący wojny, która trwa od trzech lat" - mówił w TOK FM dyrektor warszawskiego biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych Piotr Buras.
Władimir Putin podczas spotkania z wysłannikiem prezydenta USA Donalda Trumpa Stevem Witkoffem oświadczył, że jest gotowy do negocjacji z Ukrainą bez warunków wstępnych. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował o tym po spotkaniu Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim w Watykanie na pogrzebie papieża Franciszka.
- Myślę, że to nie jest przypadek - stwierdził w TOK FM Piotr Buras. Dyrektor warszawskiego biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych zaznaczył jednocześnie, że należy być ostrożnym "z przesadnym optymizmem, czy to jest jakiś wielki zwrot w negocjacjach". - Rzeczywiście problemem, jeśli chodzi o same negocjacje między Rosją a Ukrainą, było to, że Rosjanie przedstawiali warunki wstępne - przyznał.
"Ukraińcy słusznie się upierają"
Rozmówcy gazety "Financial Times" przekazali, że Putin w trakcie spotkania z Witkoffem powiedział, że może zrzec się rzec swoich roszczeń względem terytoriów czterech częściowo okupowanych obwodów ukraińskich, które pozostają pod kontrolą Kijowa. Oznaczałoby to, że nie mówił o nielegalnie anektowanym Krymie w 2014 r.
- W tej kwestii wydaje się, że nawet Trump nadal nie zmienił zdania. Nadal twierdzi, że śmiesznym jest to, że Ukraińcy liczą na to, że odzyskają Krym - powiedział Buras. Jak podkreślił, "tu nie chodzi o nadzieje czy rzeczywiście Krym z powrotem trafi do Ukrainy, tylko o pryncypia prawa międzynarodowego, przy których Ukraińcy słusznie się upierają i mówią, że nie mogą uznać zagarnięcia swojego części swojego terytorium formalnie, zwłaszcza jako warunku wstępnego rozmów o zawieszeniu broni".
Donald Trump zabrał głos w sprawie Krymu. 'Zostanie przy Rosji'
Wpis Trumpa po spotkaniu w Rzymie. "Kompletny chaos i brak strategii"
W sobotę Trump w drodze powrotnej z Rzymu zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym stwierdził, że ostrzały obszarów cywilnych w Ukrainie przez rosyjskie wojska "każą mu myśleć, iż może (Putin) nie chce zatrzymać wojny". Jak stwierdził ponadto, prezydent Rosji "może mnie zwodzi i trzeba sobie z nim poradzić inaczej, poprzez sankcje". Jeszcze dzień wcześniej, relacjonując rozmowy swojego wysłannika Steve'a Witkoffa z Władimirem Putinem, Trump twierdził, że jest "bardzo blisko" porozumienia pokojowego.
Jak komentował w TOK FM gość Anny Piekutowskiej, "to świadczy o tym, że Trump nie ma kompletnie żadnego pomysłu na negocjacje z Rosją i rozwiązanie konfliktu". - To nie jest tak, że pod wpływem piętnastominutowej rozmowy z Zełenskim w Rzymie zmienił się jego pogląd dotyczący wojny, która trwa od trzech lat - dodał.
- Wiadomo, że strategia Trumpa polegająca na tym, że najpierw deklaruje daleko idące ustępstwa wobec Putina, a potem mówi, że należy zawrzeć pokój i przystąpić do negocjacji, jest skazana na porażkę - mówił Piotr Buras. Według niego sobotnia deklaracja "jest zwrotem", choć świadczy o "kompletnym chaosie i raczej braku jakiejkolwiek strategii".
Umowa Ukraina-USA coraz bliżej? Ale na to Zełenski nie może się zgodzić. 'Działania kolonizacyjne'