,
Obserwuj
Świat

Donald Trump chce "uczynić Hollywood znów wspaniałym". Branża filmowa w strachu

2 min. czytania
06.05.2025 09:04
Amerykański przemysł filmowy i finansowy z niedowierzaniem zareagował na zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa wprowadzenia 100 proc. ceł na filmy produkowane poza Stanami Zjednoczonymi. Celem Trumpa ma być "uczynienie Hollywood znów wspaniałym".
|
|
fot. AFP/Jim Watson

100 proc. ceł na filmy produkowane poza USA. Branża nie dowierza Trumpowi

 

Według doniesień CNN, wielu dyrektorów studiów filmowych i platform streamingowych wyraziło swoje oburzenie. Uważają, że prezydent nie wziął pod uwagę konsekwencji swojej propozycji, która może doprowadzić do upadku kultowej branży.

- Na pierwszy rzut oka to szokujące i oznaczałoby niemal całkowite wstrzymanie produkcji. Jednak w rzeczywistości prezydent nie ma jurysdykcji, by to zrobić, a egzekwowanie takiego prawa byłoby niezwykle skomplikowane - zauważył anonimowy przedstawiciel branży w rozmowie z CNN.

Po co Putinowi trzydniowy rozejm? 'Okazuje się, że zwodził Trumpa'

Inne źródła sugerują, że Trump próbuje w ten sposób zainicjować debatę na temat realnego problemu - 'niekontrolowanej produkcji' za granicą, która pozbawiła pracy wielu amerykańskich filmowców i telewizyjnych specjalistów.

- W obecnej formie cła nie mają sensu - stwierdził Jay Sures, wiceprezes United Talent Agency w wywiadzie dla CNN.

- Amerykańscy aktorzy i reżyserzy zazwyczaj preferują pracę w kraju. Jednak faktem jest, że studiom filmowym bardziej opłaca się wysłać całą ekipę za granicę, opłacić hotele, ponieważ koszty pracy, brak ulg podatkowych i możliwości produkcyjne za granicą są nieporównywalnie niższe - wyjaśnił Sures.

Jego zdaniem wprowadzenie ceł mogłoby sparaliżować przemysł filmowy, który po serii strajków i spadku produkcji znajduje się w trudnej sytuacji.

Rzecznik Białego Domu: Trump chce 'uczynić Hollywood znów wspaniałym'.

 

W poniedziałek rzecznik Białego Domu Kush Desai wyjaśnił, że choć ostateczne decyzje w sprawie ceł na zagraniczne produkcje filmowe jeszcze nie zapadły, administracja analizuje wszystkie możliwe opcje. Jej celem jest 'realizacja dyrektywy prezydenta Trumpa, mającej na celu ochronę bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego naszego kraju jednocześnie czyniąc Hollywood znów wspaniałym'.

Nowy sondaż partyjny. Jest zmiana na pozycji lidera

Źródła branżowe wyrażały w rozmowach z CNN wątpliwości co do realności wdrożenia planu. Filmy jako własność intelektualna są usługą, a nie towarem, a usługi zazwyczaj nie podlegają cłom. Ponadto twierdzenie Trumpa, że zagraniczna produkcja filmowa stanowi 'zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego', może nie przetrwać konfrontacji z prawem.

Posłuchaj: