,
Obserwuj
Świat

Gerard Depardieu skazany. "Jestem z innej epoki"

Tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
13.05.2025 15:50
Francuski aktor Gerard Depardieu został skazany we wtorek na półtora roku więzienia w zawieszeniu za napaści seksualne. Sąd w Paryżu uznał winę aktora w związku ze skargami złożonymi przez dwie kobiety. Depardieu był nieobecny na rozprawie.
|
|
fot. CYRIL PECQUENARD/SIPA/ EAST NEWS
  • Gerard Depardieu został skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu za napaści seksualne;
  • O napaść seksualną Depardieu został oskarżony przez dwie kobiety, z którymi współpracował na planie filmowym;
  • Aktor nie przyznaje się do winy. Jak sam twierdzi, 'jest z innej epoki', gdzie obsceniczne zachowanie na planie filmowym nie było niczym dziwnym; 
  • Adwokat aktora nazwał ofiary "histeryczkami" i przekonywał, że to aktor jest "ofiarą nękania";
  • Była to pierwsza sprawa, w której aktor został formalnie oskarżony o napastowanie, choć wcześniej inne kobiety zarzucały mu niedopuszczalne zachowanie. 

Wyrok jest zgodny z żądaniami prokuratury. Sąd orzekł także dwuletni zakaz wybierania na funkcje publiczne oraz wpisanie Depardieu do wykazu sprawców wykroczeń o charakterze seksualnym. Obrona poinformowała, że aktor odwoła się do wyroku.

Proces dotyczył wydarzeń na planie filmu "Les volets verts" (fr. zielone żaluzje) w 2021 roku. Jedna z kobiet oskarżających Depardieu była scenografką filmu, druga - asystentką produkcji. Obie zeznały, że Depardieu chwytał je za pośladki i biust; do jednej z nich kierował przy tym komentarze o charakterze seksualnym.

Depardieu zaprzeczał oskarżeniom. Na procesie przekonywał, że jest "z innej epoki". Przyznał, że dopuszcza się obscenicznych uwag, ale też zapewniał, że "napaść seksualna" jest "czymś poważniejszym" niż zarzucane mu czyny. Adwokat aktora Jeremie Assous nazywał kobiety oskarżające Depardieu histeryczkami, zarzucał im kłamstwo i przekonywał, że aktor jest ofiarą nękania.

Ogłaszając wyrok, sędzia Thierry Donard powiedział, że Depardieu jest znany z prowokacyjnych wypowiedzi, mówienia bez ogródek i sprośnych żartów. "Niektórzy mówią, że jest to część jego osobowości, i nie mają mu tego za złe. Inni uznają to za poważne" - powiedział.

Depardieu nie przybył na ogłoszenie wyroku; jest obecnie w Portugalii, gdzie bierze udział w realizacji filmu reżyserowanego przez jego przyjaciółkę Fanny Ardant. We Francji nie grał w filmie od czasu "Les volets verts". Komentując wyrok, telewizja BFMTV wyraziła przypuszczenie, że może być on końcem kariery Depardieu we Francji.

Obleśne SMS-y i próba korupcji. Szokujące ustalenia ws. rektora Uniwersytetu w Siedlach

Była to pierwsza sprawa, w której aktor został formalnie oskarżony o napastowanie, choć wcześniej inne kobiety zarzucały mu niedopuszczalne zachowanie. Ich skargi nie stały się jednak podstawą zarzutów, albo z powodu braku dowodów, albo z powodu przedawnienia. Depardieu objęty jest jeszcze postępowaniem dotyczącym oskarżeń o gwałt w 2018 roku, złożonych przez aktorkę Charlotte Arnould.

Depardieu, który zagrał w około 250 filmach i zdobył międzynarodową sławę, przez lata uznawany był za ikonę kina francuskiego. Jest najbardziej znanym artystą filmowym we Francji, którego dotyczą oskarżenia umożliwione przez ruch MeToo, demaskujący nadużycia seksualne w świecie kina.

Posłuchaj: