,
Obserwuj
Świat

Papież Leon XIV pomoże Ukrainie? "Tutaj już tego raczej nie będzie"

3 min. czytania
14.05.2025 18:25
- Przy poprzednim papieżu trudno było dociec właściwie, jakie są źródła tego, że nie widzi albo niezbyt precyzyjnie wskazuje różnice między napastnikiem a ofiarą. Tutaj już tego raczej nie będzie - ocenił prof. Tadeusz Bartoś. Filozof komentował w TOK FM stosunek Leona XIV do wojny w Ukrainie.
|
|
fot. ABACA/Abaca/East News
  • Leon XIV "w pierwszych dniach pontyfikatu wypowiedział się z większą empatią. Nie mamy śladu już takiego symetryzmu, więc to jest pewna zmiana" - mówił w TOK FM prof. Tadeusz Bartoś na temat postawy papieża wobec wojny w Ukrainie;
  • Wizyta nowego papieża w kraju tym jest potrzebna "jako pewien rodzaj wsparcia" - uważa filozof;
  • Jego zdaniem czyny Leona XIV nie będą miały jednak wpływu na dalszy bieg sytuacji związanej z rosyjską agresją.

 

Leon XIV odwiedzi Ukrainę - poinformowały włoskie media. Nie jest znana jeszcze data wizyty. Głowę Kościoła katolickiego zaprosił prezydent Wołodymyr Zełenski. "Rozmawiałem z papieżem Leonem XIV. Była to nasza pierwsza rozmowa, ale bardzo ciepła i naprawdę merytoryczna. (?) Zaprosiłem Jego Świątobliwość do złożenia wizyty apostolskiej w Ukrainie. Taka wizyta przyniosłaby prawdziwą nadzieję wszystkim wierzącym, wszystkim naszym ludziom - powiadomił Zełenski na portalach społecznościowych.

Jak powiedział w "Pierwszym Programie" w TOK FM prof. Tadeusz Bartoś, wizyta papieża w Ukrainie jest potrzebna "niewątpliwie dla Ukraińców, jako pewien rodzaj wsparcia". - Byłoby to jakieś opowiedzenie się papieża po stronie napadniętych. Już może nie usłyszeliby o odwadze białej flagi - stwierdził, przypominając słowa Franciszka z marca tamtego roku.

Możliwości papieża "są niewielkie"

 

Zełenski poinformował, że podziękował papieżowi za wsparcie Ukrainy i jej obywateli. "Naprawdę doceniamy słowa Jego Świątobliwości o potrzebie osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju dla naszego kraju oraz uwolnienia więźniów" - podkreślił.

Czy Leon XIV może złożyć jakieś deklaracje, aby wpłynąć na rozmowy pokojowe między Ukrainą a Rosją? Rozmówca Wojciecha Muzala przyznał, że możliwości papieża "są niewielkie". - Widzimy, jakie są możliwości Donalda Trumpa. Okazało się, że Władimir Putin nie traktuje go poważnie, tym bardziej nie będzie traktował poważnie papieża - powiedział filozof z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Dodał, że "inna kwestia to jest wszystko to, o czym nie wiemy, czyli zakulisowe dyskusje".

Papież Leon XIV zabrał głos ws. wojny. 'Ukochany lud ukraiński'

Gość TOK FM przyznał, że papież Leon XIV w inny sposób niż jego poprzednik mówi na temat wojny w Ukrainie. - W pierwszych dniach pontyfikatu wypowiedział się właściwie z większą empatią. Nie mamy śladu już takiego symetryzmu, więc to jest pewna zmiana - mówił. - Przy poprzednim papieżu trudno było dociec właściwie, jakie są źródła tego, że papież nie widzi albo niewyraźnie, niezbyt precyzyjnie wskazuje różnice między napastnikiem a ofiarą. Tutaj już tego raczej nie będzie - oceniał ekspert.

"Ma predyspozycje do tego, żeby nie być tylko kwiatkiem do kożucha"

 

Wizyta w Ukrainie to nie jedyna planowana podróż nowego papieża w najbliższym czasie. Głowa Kościoła katolickiego chce odwiedzić też Turcję z okazji 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego i to ma być pierwsza podróż zagraniczna Leona XIV.

Prof. Bartoś przyznał, że najbliższe miesiące pontyfikatu nowego papieża to będzie intensywny czas, "ale nie dla nas". - On co prawda jest już wewnątrz systemu kurii rzymskiej, ale musi jakoś tam to ogarnąć. (...) Ma predyspozycje do tego, żeby nie być tylko kwiatkiem do kożucha, że wychodzi i jak mu coś napiszą, to przeczyta. (...) Na pewno ma dużo pracy. Musi ustalić rytm pracy, sposób kontaktu, w jaki jest informowany o tym, co się dzieje - opowiadał.

Zełenski ma wziąć udział w inauguracji Leona XIV

 

Prezydent Ukrainy planuje w niedzielę wziąć udział w mszy inaugurującej pontyfikat papieża Leona XIV w Watykanie, jeśli tylko pozwolą na to zobowiązania wojenne - podał we wtorek Reuters, powołując się na rozmowę z szefem kancelarii ukraińskiego prezydenta Andrijem Jermakiem.

Władze Rzymu poinformowały, że około 200 zagranicznych delegacji oczekiwanych jest na inauguracji pontyfikatu. W niedzielnej mszy udział weźmie około 250 tys. osób. Według pierwszych informacji przekazanych w ramach przygotowań do mszy na placu Świętego Piotra obecni będą m.in. wiceprezydent USA J.D. Vance, hiszpańska para królewska, prezydent Izraela Icchak Herzog, a także przywódcy Unii Europejskiej. Przybędzie również prezydent RP Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą.

Zełenski będzie czekał na Putina w Turcji. 'Oczekuję od Rosji zawieszenia broni'