Rosyjski statek z "floty cieni" na Bałtyku. "Stwierdzenie, co tam się wydarzyło, jest kluczowe"
Rosyjski statek z 'floty cieni', który jest objęty sankcjami, wykonywał podejrzane manewry w pobliżu kabla energetycznego łączącego Polskę ze Szwecją - poinformował premier Donald Tusk. Po interwencji polskiego wojska statek ten odpłynął do jednego z rosyjskich portów. Szef rządu dodał, że ORP "Heweliusz" płynie na miejsce zdarzenia.
Jak mówił w audycji "TOK360" dr Damian Szacawa, "podejrzane zachowanie to każde zachowanie, które odbiega od normy". - Mówimy o tym, że statek płynął określonym kursem i powinien nim płynąć z portu a do portu b, zgodnie z informacjami przekazywanymi poszczególnym służbom w innych państwach - wyjaśniał kierownik Zespołu Bałtyckiego w Instytucie Europy Środkowej.
- Zaobserwowanie tego, że dany statek porusza się nietypowo, powoduje, że możemy wysłać na miejsce jednostkę, która sprawdzi, co tak naprawdę się dzieje. Równie dobrze mogą to być przyczyny techniczne: awaria sterowania, wypadek na morzu - mówił rozmówca Adama Ozgi.
Podkreślił, że "czas dotarcia na miejsce i stwierdzenie, co tam się wydarzyło, jest kluczowe".
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział na konferencji prasowej, że w związku z tym incydentem zaplanowano w czwartek specjalną naradę w Centrum Operacji Morskich w Gdyni. W spotkaniu tym - nie tylko z Marynarką Wojenną, ale również z innymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo - weźmie udział szef rządu.
Szef MON podkreślił, że incydent pokazuje, jak poważna jest sytuacja na Bałtyku, który staje się kluczowym akwenem morskim. Dodał, że na Bałtyku dochodzi do największej liczby incydentów związanych z przerwaniem kabli - jak mówił - "z akcjami dywersji i sabotażu".
Co to jest flota cieni
"Flota cieni" składa się ze starych, zdezelowanych statków, pływających pod banderami państw trzecich - najczęściej afrykańskich - i wykorzystywanych przez Rosję do omijania sankcji. Statki te sprzedają rosyjską ropę po cenach przekraczających ustalony pułap, zazwyczaj bez ubezpieczenia, co oznacza brak odpowiedzialności w razie katastrofy ekologicznej. Zachód, w tym Unia Europejska i Wielka Brytania, stopniowo obejmuje je dodatkowymi sankcjami.
UE i Wielka Brytania ogłosiły we wtorek nowe sankcje wobec Rosji, które mają objąć kolejne statki "floty cieni".
Rosyjski myśliwiec naruszył terytorium NATO. 'To coś nowego'