,
Obserwuj
Świat

Sąd zawiesił niemal wszystkie cła Trumpa. "To osłabia pozycję prezydenta"

tokfm.pl
2 min. czytania
29.05.2025 13:30
Amerykański Sąd do spraw Handlu Międzynarodowego zablokował prawie wszystkie cła ogłoszone przez prezydenta USA Donalda Trumpa. - Będziemy dążyć do tego, żeby Amerykanie zrozumieli, że ich w interesie jest niewprowadzanie barier - mówiła Małgorzata Bonikowska w TOK FM.
|
|
fot. JIM WATSON/AFP/East News

 

  • Amerykański Sąd do spraw Handlu Międzynarodowego unieważnił większość ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa, uznając, że prezydent przekroczył swoje konstytucyjne uprawnienia. Sąd podkreślił, że zgodnie z konstytucją to Kongres, a nie prezydent, ma wyłączne prawo do regulowania handlu zagranicznego;
  • Biały Dom złożył apelację, twierdząc, że to nie sędziowie powinni decydować o reakcjach na kryzysy gospodarcze;
  • Ekspertka dr Małgorzata Bonikowska oceniła w TOK FM, że wyrok osłabia pozycję Trumpa i wprowadza niepewność w negocjacjach handlowych z UE i Chinami – Europa będzie dążyć do deeskalacji, mimo że ma możliwość ostrej odpowiedzi.

 

Sędziowie z Sądu do spraw Handlu Międzynarodowego uznali, że prezydent Stanów Zjednoczonych przekroczył w tej sprawie swoje uprawnienia. Sąd federalny z siedzibą w Nowym Jorku zaznaczył, że nie ocenia zasadności i skuteczności ceł, a jedynie kwestię, kto może je wprowadzać.

Sąd podkreślił, że zgodnie z amerykańską konstytucją uprawnienia do regulowania handlu z innymi państwami ma wyłącznie Kongres. Stąd decyzja o natychmiastowym unieważnieniu zarządzeń Trumpa w sprawie ceł. Ostały się tylko opłaty w wysokości 25 proc. na stal, aluminium i samochody, które wprowadzono na podstawie innych przepisów.

Biały Dom w ciągu kilku minut od ogłoszenia orzeczenia złożył apelację. Stwierdził, że to nie do niewybranych sędziów należy decydowanie, jak właściwie rozwiązywać sytuacje kryzysowe, a taką są według administracji Trumpa deficyty handlowe z innym krajami.

Cła w rękach Trumpa. Zamrożenie, a nie eskalacja

- Trump będzie musiał wyjaśnić całą sytuację. Nie spodziewałabym się eskalacji, ale wstrzymania, zamrożenia działań. To, co jest ogłoszone, jest ogłoszone. Nowych ogłoszeń pewnie nie będzie - komentowała w TOK FM dr Małgorzata Bonikowska, szefowa Centrum Studiów Międzynarodowych.

Jak oceniła rozmówczyni Tomasza Setty, wyrok sądu "osłabia pozycję prezydenta" USA. Cała sytuacja wprowadza chaos w dalszych negocjacjach handlowych z Unią Europejską, Chinami i innymi krajami, na które Trump chciał nałożyć cła. - My po stronie unijnej nie chcemy wojny handlowej z USA. Mamy możliwość odpowiedzi i to bardzo ostrej, natomiast nie użyjemy tego potencjału - stwierdziła Bonikowska.

Jak tłumaczyła, Europa odczuwa uzależnienie od USA, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa, ale też technologii. - Jeżeli chodzi o decyzję w sprawie zwłaszcza obronności, Unia Europejska zrobi wszystko, żeby odpowiedź unijna była późna, nie doprowadzała do eskalacji tej relacji, tylko do uspokojenia. My będziemy dążyć do tego, żeby Amerykanie zrozumieli, że ich w interesie jest niewprowadzanie barier - dodała gościni "EKG".

Amerykanie w fatalnych nastrojach. Tak źle było tylko raz w historii

Amerykański prezydent, ogłaszając ogólnoświatowe cła, liczył na zwiększenie produkcji krajowej, ale też groził wprowadzeniem opłat, by wywrzeć presję na inne kraje. Nie oszczędzał sojuszników. Najpierw mówił, że wprowadzi cła w wysokości 20 proc. na Unię Europejską, potem - że 50-procentowe. A następnie zgodził się przełożyć ich wprowadzenie. Podobnie negocjował z innymi państwami.