,
Obserwuj
Świat

Polakowi udało się uciec z Iranu. "Ostatnie ponad 20 godzin to była ewakuacja"

3 min. czytania
15.06.2025 16:08
Profesor Adrian Siadkowski, który przyjechał do Iranu turystycznie, musiał opuścić go w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. - Ostatnie ponad 20 godzin to była ewakuacja. (...) To był duży stres, ponieważ to, co się dzieje, to jest regularna wojna powietrzna - relacjonował w TOK FM.
|
|
fot. ATTA KENARE/AFP/East News

Profesor Adrian Siadkowski z akademii WSB w Dąbrowie Górniczej odwiedził Iran turystycznie z dwójką znajomych. - Wojna zastała nas w miejscowości Isfahan - przekazał w niedzielę w "Magazynie Radia TOK FM". Po tym, jak udało im się wyjechać z Iranu, przebywają obecnie u przyjaciół w jednej z miejscowości na północnym wschodzie Turcji. Zapewnił, że są bezpieczni.

- Ostatnie ponad 20 godzin to była ewakuacja mimo, że niektórzy tego tak nie określają. Tutaj polemizowałbym z rzecznikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Była to regularna ewakuacja, której plan, jako były wojskowy, przygotowałem i realizowałem przy udziale irańskich oraz kurdyjskich przyjaciół - powiedział. - To był duży stres, ponieważ to, co się dzieje dzisiaj w Iranie, to jest regularna wojna powietrzna - opisywał.

W piątek rzecznik MSZ Paweł Wroński powiedział, że nie ma przesłanek do ewakuacji Polaków z Iranu. Zaznaczył wtedy, że polskie placówki w Teheranie i w Tel Awiwie monitorują sytuację i pracują normalnie i zaapelował też o powstrzymanie się od podróży w tamten rejon.

Jak przekazał Adrian Siadkowski, rząd Iranu "natychmiast odciął internet". Dodał, że na irańskie numery telefonów, których używali, otrzymali wiadomości, że izraelski atak nie pozostanie bez odpowiedzi. - W telewizji rządowej były nadawane pieśni patriotyczne, propagandowe - mówił.

Młodzi "upatrują szansy na obalenie reżimu"

 

- Mnóstwo czasu spędziliśmy na ulicach, patrząc jak reagują, o czym mówią Irańczycy - relacjonował gość Przemysława Iwańczyka. Ocenił, że mieszkańcy tego kraju "zszokowali byli skalą i precyzją uderzeń w Teheranie".

- Starsza część społeczeństwa jest podzielona. W cudzysłowie zdroworozsądkowo patrzy na zagrożenia, ale również krytycznie na reżim - stwierdził. Jak mówił, inaczej patrzy na to młodsze pokolenie, korzystające z mediów społecznościowych i innych źródeł informacji niż tradycyjne. - Upatruje w atakach Izraela szanse na obalenie reżimu - opowiadał.

Ewakuacja Polaków z Izraela. Termin

 

Rzecznik w niedzielę przekazał, że część Polaków, którzy przebywają w Izraelu, sygnalizuje chęć opuszczenia tego kraju i uzyskania w tym wsparcia. Zaznaczył, że nadal możliwe jest opuszczenie Izraela drogą lądową lub morską, a resort będzie reagował stosownie do okoliczności.

MSZ podkreśla, że sprawa dotyczy ponad 200 osób, które przebywają w Izraelu, zarejestrowanych w systemie Odyseusz, i jest związana z obecną sytuacją na Bliskim Wschodzie.

W niedzielę Radio Zet podało, że zorganizowany wyjazd Polaków z Izraela i Bliskiego Wschodu odbędzie się wstępnie w poniedziałek lub we wtorek i zostanie przeprowadzony przez przejścia graniczne w Jordanii i dalej Amman lub Egipt i Tabę - najpierw drogą lądową, a potem samolotem. Według stacji w akcję zaangażowany jest konsul honorowy w Betlejem. Z informacji Radia Zet wynika, że konsulat informuje wszystkich, którzy zamierzają wyjechać z Izraela, o konieczności dodatkowych noclegów w oczekiwaniu na połączenie lotnicze. Ponadto w wiadomości SMS placówka podaje, że koszty podróży ponosi każdy indywidualnie.

Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Izrael dominuje na niebie. 'Odpowiedź Iranu poniżej oczekiwań'

Odnosząc się do tej sprawy rzecznik MSZ przyznał, że "inicjatywa konsula honorowego jest nam znana". - Wiemy, że konsul pracuje z własnej inicjatywy nad takim rozwiązaniem. Jak rozumiem, jest to inicjatywa odpłatna - powiedział Wroński, zaznaczając, że nie jest to inicjatywa resortu dyplomacji czy zorganizowana we współpracy z MSZ.

Pytany, czy MSZ pracuje nad swoim rozwiązaniem w tej kwestii, lub wesprze jakoś inicjatywę konsula honorowego w Betlejem, Wroński podkreślił, że "nadal są obecnie drożne drogi kołowe z Izraela, możliwe jest też opuszczenie tego kraju transportem morskim".

- W poniedziałek odbędzie się (w MSZ) spotkanie w Centrum Koordynacyjnym, a po nim briefing, na którym podsumujemy całą sprawę. Reagujemy stosownie do okoliczności - zaznaczył.

'Przestępca' Netanjahu. 'Kolejna eskalacja przedłuża czas, kiedy może czuć się bezpiecznie'