Czesi sprawdzą zarzuty Zełenskiego. Chodzi o łamanie embarga wobec Rosji
- Czescy ministrowie spraw zagranicznych i przemysłu zapowiedzieli weryfikację zarzutów prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego;
- Oskarżył on m.in. czeskie firmy o obchodzenie sankcji i dostarczanie Rosji maszyn do produkcji broni;
- Minister przemysłu Lukasz Vlczek zadeklarował, że w razie potwierdzenia informacji prezydenta Ukrainy zapowiedział odpowiednie kroki.
Minister przemysłu i handlu Lukasz Vlczek sprawdzi, czy są czeskie firmy uczestniczące w produkcji rosyjskiej broni poprzez np. dostawy maszyn. W przypadku potwierdzenia takich działań resort zapowiedział podjęcie wobec nich odpowiednie kroki.
Jednocześnie minister stwierdził na platformie X, że jest przekonany, iż żadne produkty objęte sankcjami nie są eksportowane do Rosji bezpośrednio z Czech. Jego zdaniem resort nie dostał od strony ukraińskiej szczegółowych informacji na ten temat.
Zarazem podkreślił, że byłoby nie do przyjęcia, gdyby jakakolwiek czeska firma „uczestniczyła w produkcji broni używanej do zabijania cywilów przez reżim, który sam uznał nas za państwo wrogie".
Minister spraw zagranicznych Jan Lipavsky także stwierdził, że chce poczekać na konkretne dowody na obchodzenie sankcji przez czeskie firmy.
Ministrowie odnieśli się w ten sposób do stwierdzenia prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, według którego niektóre firmy, w tym czeskie i niemieckie, nadal dostarczają Rosji maszyny do produkcji broni. Zełenski wezwał jednocześnie do nałożenia sankcji na te firmy. Zaznaczył, że przekazał informację o tych firmach 26 krajom, w tym Stanom Zjednoczonym i Unii Europejskiej.
Posłuchaj podcastu!