Rutte ogłosił nowy cel NATO. "Walczymy razem, a jeśli to konieczne - cierpimy razem dla wspólnej obrony"
Obecny cel NATO, do którego sojusznicy zobowiązali się na szczycie w Walii w 2014 r., to przeznaczanie na obronę co najmniej dwa proc. PKB.
Rutte oznajmił przed szczytem w Hadze, że wszystkie kraje wchodzące w skład Sojuszu zgodziły się, aby nowy cel wyniósł pięć proc. Zapis dotyczący takiego zobowiązania ma znaleźć się w deklaracji końcowej szczytu. - To ogromny skok, który jest ambitny, historyczny i (ma) fundamentalne (znaczenie) dla zabezpieczenia naszej przyszłości - powiedział szef NATO dziennikarzom.
- W Polsce już tak naprawdę w przyszłym roku mamy wydawać pięć proc. PKB na obronność. (...) U nas w regionie wydaje się, że jest przyzwolenie na zwiększenie tych wydatków, na południu Europy na pewno mniejsze - mówił w "TOK 360" Maciej Miłosz dziennikarz "Rzeczpospolitej" i autor podcastu "Przedwojnie".
Hiszpania wyłączona z progu 5 proc.
Nowy cel zaakceptowały władze Hiszpanii. Madryt od wielu miesięcy sprzeciwiał się propozycji pięciu proc. PKB na obronność, ponieważ uważał, że to o wiele za dużo. - Jesteśmy w Sojuszu, w którym walczymy razem, a jeśli to konieczne - cierpimy i umieramy razem dla naszej wspólnej obrony. Hiszpania również zgodziła się na te cele - powiedział Rutte.
W weekend NATO zgodziło się na sformułowanie celu w taki sposób, żeby Hiszpania mogła być wyłączona z wymogu pięciu proc. PKB, zachowując jednocześnie formalne poparcie kraju dla dokumentu końcowego ze szczytu, w którym taki cel zostanie zawarty. Premier Hiszpanii Sanchez oświadczył w niedzielę, że jego kraj nie zamierza blokować ustaleń spotkania w Hadze, jednak Madryt nie może przyjąć takiego celu, ponieważ oznaczałoby to poważne ograniczenie środków na politykę socjalną. Poinformował, że wydatki Hiszpanii na armię będą wynosić 2,1 proc. PKB.
- Powiedziałbym, że to będzie pewne odroczenie w czasie. Hiszpania będzie miała czas na dojście do progu pięciu proc. dłuższy - uważa Maciej Miłosz. Jak mówił, "to jest związane z tym, że Hiszpanie wydawali w ostatnich latach najmniej w całym Sojuszu". Doszlusowanie do tego poziomu będzie dla nich jeszcze większym obciążeniem, niż dla innych członków - zaznaczył gość Filipa Kekusza.
Rutte: Droga Ukrainy do NATO nieodwracalna
Mark Rutte oznajmił na poniedziałkowej konferencji, że dzięki większym wydatkom na obronę państwa NATO zainwestują - przykładowo - pięć razy więcej w zdolności obrony powietrznej, ponieważ muszą być w stanie obronić się przed takimi atakami, jakich codziennie dokonuje Rosja przeciwko Ukrainie.
Holender oświadczył również, że wsparcie Sojuszu dla Ukrainy pozostaje niezachwiane i trwałe. Zapowiedział, że państwa członkowskie przekażą Kijowowi w tym roku ponad 35 mld euro pomocy wojskowej. - Droga Ukrainy do NATO jest nieodwracalna. (...) Tak jest dziś i będzie tak również w czwartek, po tym szczycie zapowiedział Rutte, pytany o tę kwestię.
Aresztowany za szpiegowanie bazy NATO na Krecie. Miał polski paszport
Szef NATO o Iranie
Szef Sojuszu odniósł się też do ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Ocenił, że ataki USA na Iran w weekend nie naruszyły prawa międzynarodowego.
Oświadczył także, że nie można dopuścić do tego, by Iran uzyskał broń jądrową. - Sojusznicy (w ramach NATO) wielokrotnie wzywali Iran do wypełnienia swoich zobowiązań wynikających z traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej - przypomniał Rutte.