,
Obserwuj
Świat

Szczyt NATO w Hadze. Świat udobrucha Trumpa? "Jest absolutnie nieobliczalny"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
24.06.2025 19:58
We wtorek rozpoczyna się szczyt NATO w Hadze. - Z jednej strony jest mnóstwo argumentów za tym, że Trump po tym szczycie odtrąbi wielki, fantastyczny, widowiskowy sukces. A z drugiej strony, tu zażartuję, ktoś zabierze hamburgera, którego miał na oku i się zdenerwuje - mówił w TOK FM prof. Radosław Rybkowski.
|
|
fot. Evan Vucci / AP Photo

Prezydent USA Donald Trump ogłosił zawieszenie broni między Iranem a Izraelem, jednak oba państwa złamały we wtorek rozejm i kontynuowały ataki. Trump w ostrych skrytykował Tel Awiw i Teheran, po czym ogłosił, że zawieszenie broni wciąż trwa i będzie respektowane. Przypomnijmy, że w nocy z soboty na niedzielę Stany Zjednoczone włączyły się w konflikt i zaatakowały trzy irańskie zakłady wzbogacania uranu w Fordo, Natanz i Isfahanie.

Zdaniem prof. Radosława Rybkowskiego z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego trudno powiedzieć, jakie amerykańskie interesy zabezpiecza Trump. - Nie wiemy dokładnie, jak wyglądają narady prowadzone w Białym Domu i jakie były ostatecznie czynniki i argumenty, które zadecydowały o rozpoczęciu takiego działania oraz o takim szybkim jego zakończeniu. Możemy tylko przypuszczać - wskazał w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM.

Posłuchaj:

Jak dodał, "nie tylko przy tej okazji, ale już przy wojnie celnej, którą uprawia Trump, pojawiają się niepokojące głosy - nie tylko ze strony Partii Demokratycznej, ale także z otoczenia bardziej konserwatywnego, że wiele z tych działań jest po prostu podejmowanych po to, żeby w ramach inwestowania na giełdzie np. w ropę potem ją szybko sprzedać". - I że osoby, które stoją bliżej Donalda Trumpa, mogą na tych wszystkich zawirowaniach zarabiać grube miliardy dolarów - wskazał rozmówca Karoliny Lewickiej.

Szczyt NATO w Hadze. Trump odtrąbi wielki sukces?

We wtorek w Hadze rozpoczyna się dwudniowy szczyt NATO. Sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte ma na nim przedstawić państwom członkowskim propozycję przeznaczania 5 proc. PKB na obronność, w tym 3,5 proc. na podstawowe wydatki obronne oraz 1,5 proc. na inwestycje infrastrukturalne i przemysłowe związane z bezpieczeństwem.

Trump bliżej Nagrody Nobla? Ekspert wskazuje, jak prezydent USA skorzysta na zawieszeniu broni

W drodze do Hagi Trump zamieścił serię wpisów w Truth Social. Wyraził przekonanie, że szczyt w NATO będzie "dużo spokojniejszym okresem niż ten, przez który przeszedł w związku z Izraelem i Iranem". Dodał, że nie może się doczekać spotkania z europejskimi przyjaciółmi. "Mam nadzieję, że dużo uda się nam osiągnąć!" - podkreślił.

Przypomnijmy, że Trump od dawna podkreślał konieczność przeznaczania więcej na obronność przez swoich europejskich partnerów. - Z jednej strony jest mnóstwo argumentów za tym, że Trump po tym szczycie odtrąbi wielki, fantastyczny, widowiskowy sukces, jaki odniósł w swojej polityce. A z drugiej strony nie wiem, tu zażartuję, ale ktoś zabierze hamburgera, którego miał na oku. Zdenerwuje się i będzie miał zupełnie inne podejście - zaznaczył prof. Rybkowski.

- Niestety tak jest, że w swoich działaniach i w swoich późniejszych opiniach i wypowiedziach Trump jest absolutnie nieobliczalny. Nie wiadomo, co może mu się akurat nie spodobać w trakcie tego szczytu np. że akurat ustawią go za blisko Zełenskiego. Naprawdę jest tyle niewiadomych. Lepiej nam wierzyć, że Trump wyjedzie zadowolony, choć zawsze może się okazać, że znalazł powód do tego, żeby okazać swoją niechęć w stosunku do Paktu Północnoatlantyckiego - skwitował amerykanista.