Dominacja Igi Świątek. Polka szybko pokonała w Montrealu niemiecką tenisistkę
Iga Świątek do tej pory gra przeciwko Niemce Evie Lys dwukrotnie i dwa razy wygrywała: w 2022 roku w Stuttgarcie 6:1, 6:1, w 1/8 finału tegorocznego Australian Open 6:0, 6:1. Także w Montrealu Polka pokazała swoją dominację. Pochodząca z Kijowa Niemka ugrała cztery gemy - po dwa w każdym secie. W pierwszym rywalizacja była bardziej wyrównana, niż sugeruje wynik. Lys szybko poruszała się po korcie i potrafiła dobiec do wielu - jak się wydawało - kończących piłek Polki. Prędzej czy później Świątek te "winnery" jednak wychodziły.
Dobrze funkcjonował serwis Polki - szczególnie drugi - co obrazuje fakt, że długo nie musiała bronić break pointa. Pierwszą i jedyną szansę na przełamanie Niemka miała w czwartym gemie drugiego seta, ale była liderka światowego rankingu skutecznie się obroniła. Cały mecz trwał niewiele ponad 70 minut.
- Mecz był inny od naszego poprzedniego. Skupiłam się na sobie, wiedziałam, jaki mam plan. Eva świetnie grała na linii, potrafiła dobrze operować nadgarstkiem i posyłać szybkie piłki. Nie było łatwo, ale cieszę się, że mogłam wykonać swoją robotę - powiedziała Świątek w pomeczowym wywiadzie na korcie. Kolejną rywalką Polki będzie rozstawiona z numerem 16. Dunka Clara Tauson.
Ostatni raz Iga Świątek spotkała się z tą zawodniczką w lipcu - w 1/8 Wimbledonu. Wtedy mecz zakończył się wygraną Polki 6:4, 6:1.
Posłuchaj: