,
Obserwuj
Świat

Marine Le Pen. Czy Francja przetrwałaby jej prezydenturę? [NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI]

Thomas Orchowski
1 min. czytania
10.04.2025 18:00
Skazana na więzienie, grzywnę i zakaz kandydowania - Marine Le Pen, dotychczasowa faworytka wyborów prezydenckich we Francji, może nie stanąć do walki o Pałac Elizejski w 2027 roku, jeśli apelacja nie zostanie rozpatrzona na czas. W najnowszym odcinku "Niebezpiecznych związków" rozmawiamy o kulisach afery finansowej, nastrojach we Francji i o tym, gdzie dziś przebiega granica między demokracją a rozliczaniem polityków z ich działań.
|
|
fot. Mateusz Skwarczek / Karolina Klawińska

Marine Le Pen została skazana za udział w aferze finansowej, w której wyłudzono ponad cztery miliony euro z unijnych funduszy przez fikcyjne zatrudnienia. Otrzymała cztery lata więzienia (w tym dwa w zawieszeniu, dwa w areszcie domowym), grzywnę i pięcioletni zakaz kandydowania na funkcje publiczne. Jeśli apelacja nie zostanie rozpatrzona na czas, nie weźmie udziału w wyborach prezydenckich w 2027 roku, choć była ich faworytką. Ograniczanie demokracji czy wyraz sprawiedliwości?

Co na ten temat uważa Le Pen, co jej zwolennicy, a co reszta Francji? O tym Thomas Orchowski rozmawia z Anną Pamułą, dziennikarką i pisarką, autorką książki 'Wrzenie. Francja na krawędzi'. Posłuchaj TUTAJ: