,
Obserwuj
Świat

Polskie ślady w Nowej Zelandii. Maorysi, magnaci i kanibale [BABEL. RZECZPOSPOLITA MULTI-KULTI]

Adam Balcer, Paweł Sulik
1 min. czytania
06.06.2025 19:10
W tym odcinku lądujemy w Nowej Zelandii - ale, jak to w "Bablu", szybko okazuje się, że prowadzą tam ścieżki z Tczewa, Wilna, Petersburga i jeszcze dalej. Zastanawiamy się, skąd wśród Maorysów tak wiele mieszanych małżeństw, dlaczego rosyjska caryca nie zapłaciła dziecku za jego pracę, i czy z europocentrycznej perspektywy da się wytłumaczyć kanibalizm. Przy okazji patrzymy też na Wilno oczami pewnego Polaka - i dostrzegamy w jego opowieści niepokojąco znajomy pejzaż władzy.
|
|
fot. Tokfm.pl

Co łączy Tczew, Wilno, Petersburg i... Nową Zelandię? Wyruszamy na koniec świata, by tropić polskie ślady wśród Maorysów, carskich urzędników i kolonialnych mitów. Całego podcastu wysłuchasz TUTAJ: