Joanna Flis o nieplanowanej ciąży. "Biłam się jak głupia o niezależność"
"Ja się wtedy skupiłam na samodzielności ekonomicznej, bo bardzo szybko odkryłam, że tym, co da mi przestrzeń, jest kasa. Walczyłam o niezależność ekonomiczną, żeby będąc młodą kobietą na rynku pracy z dzieckiem u boku nie bać się o to, za co zapłacę rachunki i czy mi wystarczy na ratę - opowiada gościni wideopodcastu TOK FM.
Psycholożka ma dwoje dzieci, starsza córka jest już pełnoletnia, a syn właśnie zaczyna podstawówkę. Flis przyznaje, że gdy jej córka była mała, na pomoc państwa nie mogła liczyć.
"Pamiętam, że dostałam zasiłek, który wystarczył na jedną paczkę pieluch. Wtedy bardzo szybko odkryłam i potem w pracy z osobami współuzależnionymi tylko się w tym utwierdziłam, że tym, co dla kobiety w opresji jest najważniejsze, to niezależność ekonomiczna. Ja biłam się jak głupiła o tę niezależność -wspomina Joanna Flis.
Gdzie, jako młoda mama szukała wsparcia? Jak ocenia z perspektywy czasu - czy istnieje idealny moment na macierzyństwo? Dlaczego dzisiejsi rodzice są zmęczeni? Czego im brakuje? O tym posłuchacie w kolejnym odcinku wideopodcastu TOK FM, "Punkt zwrotny".