100 konkretów KO. Tusk w Tarnowie na scenie w kształcie serca wylicza obietnice. Zaczął od podatków
- Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju, SOR. Morawiecki gospodarkę polską wysłał na SOR, polska gospodarka stałą się takim SOR-em. A niestety ten plan i to miejsce w szpitalach stało się symbolem nieudolności - mówił Donald Tusk. Wspominał, że usunął Morawieckiego z rady swoich doradców, kiedy zorientował się, że nie odróżnia od interesu własnego od interesu państwowego.
- Tylko ludzie wiarygodni mogą formułować tak konkretne propozycje. (...) Oni obiecali, że ludziom będzie się żyło łatwiej, że będzie ich stać na więcej, a stali się rekordzistami w drożyźnie. Mają jedną z największych inflacji w Europie, kiedy jak byłem premierem, inflacji nie było. Mówili o Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, a okazuje się, że dane z II kwartału tego roku o polskiej gospodarce są najgorsze w Europie - wyliczał Tusk.
- Te 100 dni, te 100 konkretów doprowadzą do tego, że ludzie w Polsce będą mieli więcej w kieszeni, będzie taniej w polskich sklepach i będzie lepiej w każdym polskim domu - deklarował szef PO.
Tusk prezentuje 100 konkretów
Pierwszy konkret to kwota wolna od podatków podniesiona do 60 tys. zł. - To oznacza, że w Polsce każdy emeryt i emerytka z emeryturą do 5 tys. zł nie będzie płacić podatku dochodowego - te słowa Tuska zgromadzeni nagrodzili oklaskami. - Jeśli chodzi o ludzi pracujących - każdy, kto zarabia do 6 tys. zł, nie będzie płacił podatku dochodowego, a ten, kto zarabia powyżej 6 tys. zł, będzie płacił wyraźnie niższy ten podatek - mówił Tusk.
Kolejne konkrety dla prowadzących firmy to urlop dla przedsiębiorców, finansowanie zwolnienia chorobowego przez ZUS od pierwszego dnia. Dalej Tusk mówił o podatku kasowym, czyli konieczności opłacenia podatku od faktury dopiero, gdy ta faktura zostanie opłacona.
Zwracając się do kobiet, Donald Tusk zadeklarował, że powszechne będą bezpłatne badania prenatalne i znieczulenie przy porodzie. - Każda Polka zdecyduje o swoim macierzyństwie. Polki odzyskają swoją godność, swoje szczęście - mówił Tusk, a jego słowa nagrodzono oklaskami. Kolejna obietnica to przywrócenie pełnego finansowania procedury in vitro.
Roman Giertych zajął stanowisko w sprawie aborcji. 'Polityka to gra zespołowa'
Kolejny konkret to pensje dla nauczycieli. - W ciągu pierwszych 100 dni każdy nauczyciel i nauczycielka dostanie podwyżkę w wysokości 30 proc. pensji, to minimum 1500 zł - mówił Tusk. Dodał, że polska szkoła w czasie rządów PiS ginie. - Dzieci się męczą, bo nauczyciele są wykończeni. Przeładowane programy, dokładają jeszcze tę paskudną ideologię czarnkową. Podejmiemy konkretne decyzje, które zwolnią z XIX-wiecznego obowiązku odrabiania zadań domowych. Dziecko po szkole ma mieć kontakt z rodzicami - deklarował lider PO.
Ze sceny w Tarnowie padła również obietnica 20-procentowej podwyżki dla pracowników sfery budżetowej.
Lider PO odniósł się również do unijnych pieniędzy z KPO, które do dziś nie trafiły do Polski. - Nie będziemy potrzebowali 100 dni, żeby te miliardy z funduszy europejskich trafiły do każdego polskiego miasta, do każdego polskiego domu - deklarował.
Tusk wykazywał również, że rządy PiS są droższe niż władza za czasów PO. - Kancelaria premiera Morawieckiego kosztuje 12 razy więcej, niż kiedy ja byłem premierem - podkreślał. I dodał: 'Oni też kradną w miliardach złotych'. - W 100 dni pokażemy bardzo dokładnie, na czym polegał mechanizm okradania Polaków w sposób tak bezczelny, że brakuje słów - mówił Tusk.
- Polki i Polacy wynajęli nas, mnie do wygrania dla 100 konkretów na 100 dni - zakończył Tusk, a zgromadzeni w Tarnowie na konwencji KO zgotowali mu owację na stojąco.
Konwencja programowa KO w Tarnowie
W sobotę rano przed rozpoczęciem konwencji na oficjalnym koncie PO na Platformie X (dawniej Twitter) pojawił się nowy spot zachęcający do śledzenia sobotnich wydarzeń w Tarnowie. 'Setki tysięcy Polaków wyszło na ulice i pokazało, że chcą zmiany' - mówi lektor przypominając wielki marsz, który odbył się w czerwcu w Warszawie. 'Nie bójcie się, nikt nas dzisiaj nie zagłuszy' - przypomniano słowa, które mówił wówczas lider Platformy Donald Tusk.