,
Obserwuj
Świat

Trzy pytania do Donalda Tuska od TVP. I wtedy mocna deklaracja szefa PO. "Mam coraz więcej dowodów"

2 min. czytania
04.10.2023 20:15
Do słownego starcia między Donaldem Tuskiem, szefem Platformy Obywatelskiej, a pracownikami TVP doszło w czasie spotkania z dziennikarzami w Zgierzu. Polityk był pytany m.in. o dokument na temat współpracy z rosyjską FSB, który podpisał. Tusk odniósł się do pytań TVP i złożył również deklarację ujawnienia ważnych informacji jeszcze przed wyborami.
|
|
fot. Marcin Stepien / Agencja Wyborcza.pl

W czasie spotkania w Zgierzu pracownicy TVP Info oraz portalu tvp.info zadali szefowi PO szereg pytań. Jedno z nich dotyczyło dokumentu, który w ostatnim czasie prezentują media publiczne, a który ma być rzekomym dowodem na wydanie przez Donalda Tuska zgody na współpracę polskich służb z rosyjską służbą bezpieczeństwa FSB. O dokumencie w tonie sensacyjnym mówił m.in. historyk Sławomir Cenckiewicz. Sugerował, że taka zgoda została wydana wbrew protestom 'niektórych państw zachodnich'.

Tusk, odpowiadając na to pytanie, stwierdził, że może pokazać taki sam dokument z podpisem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Gdybyście mieli choć odrobinę przyzwoitości, to byście pokazali identyczny dokument z 2008 roku, podpisany przez Lecha Kaczyńskiego, prezydenta, przez niego ratyfikowany, dotyczący dokładnie tego samego - podkreślał Tusk.

'Można mówić, że Bezpartyjni Samorządowcy to przystawka PiS-u' . Tusk wygrał proces

Wyjaśnił również okoliczności, w których dokument został sporządzony. Nawiązał do wydarzeń z 2007 roku i incydentu w Nangar Khel, kiedy polscy żołnierze ostrzelali wioskę, raniąc i zabijając cywilów. - Dokument, o którym mówi telewizja rządowa, miał wziąć w ochronę i pomóc w bezpiecznej ewakuacji, przetransportowaniu polskich żołnierzy z Afganistanu - mówił Tusk, dodając, że "oni (media publiczne - red.) będą na ten temat kłamać przez kilka najbliższych dni". Wyliczał, że w tej sprawie był przesłuchiwany, również jako szef Rady Europejskiej. - Osiem godzin zeznawałem w tej kwestii. To było w 2017 roku. Myślicie państwo, że jakiekolwiek negatywne dla mnie wnioski PiS-owska prokuratura wyciągnęła? Nie! - podkreślał Tusk.

Wyliczał dalej, że służby polskie, które umowę z FSB podpisały, zrobiły "to samo, co służby 201 państw, w tym praktycznie wszystkich państw NATO-wskich". Dodał, że służbą, która jako pierwsza miała podpisać taki dokument z ówczesnym szefostwem FSB, było amerykańskie FBI.

Tusk: Jeszcze przed wyborami będziecie poinformowani

Donald Tusk był pytany również o referendum i jego rzekome nawoływanie do jego bojkotu - w tym kontekście stwierdził, że prawdziwym referendum będą wybory 15 października. - Naprawdę głosowanie na kartach wyborczych jest narodowym referendum o pozostaniu w Unii Europejskiej - stwierdził lider PO.

Jak przekonywał, ma coraz więcej dowodów na to, że "w bezpośrednich planach PiS-u jest wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej". - Jeszcze przed wyborami będziecie państwo poinformowani o tym, co PiS szykuje, jeśli chodzi o członkostwo Polski w UE - zapowiedział Donald Tusk.

Szef PO był pytany również o podniesienie wieku emerytalnego. W tym temacie odesłał do Mateusza Morawieckiego, który - jak przypomniał - w czasie jego rządów był uznanym ekspertem i opowiadał się publicznie właśnie za podniesieniem wieku emerytalnego.

Wpadka Morawieckiego. 'Mateuszu, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili szczerości'