,
Obserwuj
Świat

O co gra Nawrocki? "Jeszcze niedawno to oczywiste nie było"

Koprz
3 min. czytania
04.05.2025 10:02
Ostatnie sondaże pokazują wzrost poparcia dla Karola Nawrockiego. Czy kandydat PiS na prezydenta Polski ma realną szansę na wygraną z Rafałem Trzaskowskim? - Tort wyborczy w Polsce jest pokrojony, a te kęski, o które wszyscy walczą, są niewielkie - mówił w TOK FM prof. Rafał Chwedoruk. Politolog ocenił, czy tych "kęsków" wystarczy Nawrockiemu do zwycięstwa.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Karol Nawrocki zyskuje w sondażach przed wyborami prezydenckimi. Czy może wygrać z Rafałem Trzaskowskim?;
  • Prof. Rafał Chwedoruk mówił w TOK FM, co na razie dla Nawrockiego jest 'horyzontem' w tych wyborach i co jego wynik może oznaczać dla przyszłości PiS.

 

Karol Nawrocki zyskuje poparcie i pod tym względem zbliża się do lidera wyścigu prezydenckiego Rafała Trzaskowskiego. Ostatnie sondaże dają kandydatowi PiS 25-26 proc. poparcia, a jego rywalowi z PO - 32-33 proc. - Czy Nawrocki może uzyskać w pierwszej turze wyborów wynik powyżej 30 proc. lub nawet wyprzedzić Trzaskowskiego? - pytała prowadząca "Kampanię w TOK-u" Anna Piekutowska.

W ocenie prof. Rafała Chwedoruka kandydat PiS na prezydenta może być już pewny przejścia do drugiej tury wyborów, ale w pierwszej raczej nie ma co liczyć na zwycięstwo. - Musiałoby dojść do wydarzeń, które wymykają się wszystkim badaniom opinii publicznej. Tort wyborczy w Polsce jest pokrojony na długo przed głosowaniem, a te kęski, o które wszyscy walczą, są niewielkie - mówił politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak dodał, jednym z tych "kęsków" są wyborcy Konfederacji. Jednak walkę o ich głosy utrudniło Karolowi Nawrockiego otwarte poparcie, którego udzielił mu prezes PiS. - Problem z tym kandydatem polega na tym, że Prawo i Sprawiedliwość musiało go tak pozycjonować w ostatnich tygodniach kampanii, żeby przekonać do niego swoich tradycyjnych wyborców. Temu służyło osobiste zaangażowanie prezesa PiS (w kampanię Nawrockiego - przyp. red.). To jednak utrudniło przechwytywanie wyborców Konfederacji. Bo dla nich ważniejszy jest przekaz rynkowy, by nie powiedzieć: ultrarynkowy, a nie socjalny, jak dla wyborców PiS - tłumaczył ekspert.

W ocenie gościa TOK FM Karol Nawrocki nie ma więc skąd czerpać wyborców, a to daje nadzieję sztabowi Rafała Trzaskowskiego na wygraną.

- PiS miało zwolenników rekrutujących się z grup społecznych, które rzadziej stawiały się przy urnach. Bo są mniej zamożne i bardziej nieufne wobec życia społecznego. Ci wyborcy potrzebowali bardzo mocnych stymulatorów. PiS miało je w rękach, gdy rządziło. To była chociażby polityka społeczna. W tej chwili po prostu tych stymulatorów nie ma. Więc póki co horyzont dla Karola Nawrockiego wyznacza dotarcie do drugiej tury. Ale przecież jeszcze miesiąc czy dwa miesiące temu oczywiste nie było - stwierdził politolog.

 

PiS jest sfrustrowane Nawrockim? "Być może testuje umiejętność przegrywania"

 

Według prof. Chwedoruka PiS ma powody do frustracji z powodu kandydatury Karola Nawrockiego. - Przez kilka tygodni dyskutowaliśmy, czy przypadkiem kandydat PiS nie przepadnie niczym Marian Krzaklewski w pierwszej turze wyborów z 2000 roku. Choćby dlatego nie warto było stawiać na Karola Nawrockiego - podkreślił.

Politolog przyznał, że trudno mu było nadążyć za "slalomem gigantem", jaki zrobiło PiS podczas wyboru swojego kandydata. - Mogło wystawić konserwatywnego, dobrze znanego opinii publicznej swojego działacza. Np. Mariusza Błaszczaka, Beatę Szydło, Mateusza Morawieckiego czy kogoś, kto w swoim okręgu miał bardzo dobre wyniki i który reprezentuje tradycyjną agendę PiS-owską. Taki ktoś przegrałby wybory w drugiej turze, ale w pierwszej na pewno miałby powyżej 30 proc. poparcia. Partia byłaby zmobilizowana, chciałaby za niego umierać - opisywał pierwszy scenariusz.

Według drugiego scenariusza PiS mogło zaproponować wyborcom kandydata, który nie będzie kojarzył się z tradycyjną prawicą i stanie się atrakcyjny dla sympatyków Konfederacji. - To mógł być np. Kacper Płażyński czy Tobiasz Bocheński, który nieźle wypadł w wyborach w Warszawie. Tymczasem PiS wystawiło kogoś, kto ma skrajniejsze poglądy niż główny nurt tej partii. W dodatku jest zupełnie nierozpoznawalny. Nie wiadomo, o co w tym chodzi. Być może tylko o minimalizację kosztów kampanii i o to, że w razie czego porażka Nawrockiego będzie porażką kandydata obywatelskiego, a nie kogoś z szeregu PiS - stwierdził.

Czy zły wynik Karola Nawrockiego zachwieje PiS-em? Zdaniem gościa TOK FM stałoby się tak, gdyby ten kandydat nie wszedł do drugiej tury. - Taka sytuacja oznaczałaby szybką rewolucję (w partii). Natomiast gdy Nawrocki wejdzie do drugiej tury, nastąpi pat na prawicy, który zadowoli kierownictwo PiS. Ono być może ponownie uniknie rozliczeń po porażce wyborczej. Bo choć w polityce należy potrafić wygrywać, to równie ważna jest umiejętność przegrywania. Być może PiS testuje na sobie taką umiejętność - podsumował z uśmiechem prof. Rafał Chwedoruk.