Chcą pilnego spotkania z Dudą. Będzie weto?
- Tzw. ustawa azylowa została przyjęta przez Sejm i Senat, teraz czeka na podpis prezydenta;
- Długa lista organizacji pozarządowych podpisała się pod listem do Andrzeja Dudy, by odmówił podpisania tej ustawy;
- Liczą, że uda im się spotkać z prezydentem i przedstawić swoje argumenty osobiście;
- Członkowie organizacji - podobnie jak wcześniej m.in. Biuro Legislacyjne Senatu - przekonują, że ustawa jest niezgodna z konstytucją.
Organizacje pozarządowe z całej Polski, które od lat działają na rzecz migrantów i uchodźców, wystosowały apel do prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie tzw. ustawy azylowej. Chodzi o przyjęte przez Sejm i Senat rozwiązanie, które daje władzy możliwość ograniczania prawa do azylu na określonym terytorium i w określonym czasie. Dodajmy, że prawo do azylu to jedno z praw człowieka.
"Prawo do azylu stanowi istotny dorobek prac nad pokojem na świecie po dramatycznych doświadczeniach II wojny światowej oraz ważną część naszej polskiej historii - to dzięki niemu Polki i Polacy mogli starać się o ochronę przed opresją ze strony komunistycznych władz PRL. Stojąc na straży konstytucyjnych praw i wolności oraz pamiętając o naszym narodowym dziedzictwie, wierzymy, że Pan Prezydent zechce stanąć w jego obronie i odmówić podpisu pod uchwaloną przez Sejm i Senat ustawą" - napisano w apelu do prezydenta.
Kto podpisał się pod apelem do Dudy?
Pod listem są podpisy przedstawicieli takich organizacji jak np.: Amnesty International Polska, Centrum ds. Katastrof i Klęsk Żywiołowych TRATWA, Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Caritas Archidiecezji Katowickiej, Fundacja Avalon, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę czy Fundacja dla Wolności.
Wśród sygnatariuszy są również Fundacja Panoptykon, Fundacja Polskie Forum Migracyjne, Fundacja 'Ukraiński Dom', Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Klub Inteligencji Katolickiej w Warszawie, Komitet Obrony Demokracji, Konsorcjum Migracyjne i szereg innych. Ich apel został w poniedziałek oficjalnie złożony w Kancelarii Prezydenta. Proszą też o spotkanie z Andrzejem Dudą.
- Organizacje deklarują chęć spotkania z panem prezydentem, aby podzielić się doświadczeniem z pracy z cudzoziemcami i cudzoziemkami oraz omówić możliwe alternatywne rozwiązania w zakresie polityki migracyjnej i ochrony granic - przekazał TOK FM Maciej Mandelt ze Stowarzyszenia Nomada.
NGO-sy wskazują, że przyjęta przez parlament tzw. ustawa azylowa jest niezgodna m.in. z polską konstytucją, na co zwracało też uwagę Biuro Legislacyjne Senatu.
"Rządowa propozycja nie tylko nie umożliwi skuteczniejszego odpowiadania na wyzwania migracyjne, ale będzie wręcz sprzyjać utracie kontroli nad przepływem osób przez polskie terytorium. Odebranie cudzoziemcom i cudzoziemkom dostępu do przewidzianej prawem procedury o udzielenie ochrony międzynarodowej to utrata instrumentu, dzięki któremu polskie służby i urzędy mogą identyfikować, weryfikować, a w razie stwierdzenia braku przesłanek do udzielenia ochrony także odsyłać do kraju pochodzenia osoby, które w sposób nieuregulowany przekroczą granicę i znajdą się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej" - piszą organizacje pozarządowe.
"Podważanie kompetencji prezydenta"
Autorzy listu zwracają uwagę na coś jeszcze - jak piszą, przyjęcie ustawy jest również "podważeniem kompetencji Prezydenta RP". "Do tej pory na tak daleko idące ograniczenia praw i wolności pozwalało jedynie wprowadzenie stanu wojennego lub stanu wyjątkowego, na które niezbędna jest zgoda Prezydenta" - piszą aktywiści.
W miniony czwartek ustawę przyjął Senat - nie wniósł do niej żadnych poprawek.
Przypomnijmy - ustawa zakłada możliwość wprowadzenia czasowego, terytorialnego ograniczenia prawa do azylu. Biuro Legislacyjne Senatu wskazywało, że nowe prawo budzi zastrzeżenia co do jej zgodności z artykułem 56 ust. 2 konstytucji. Ponadto podkreśliło, że istnieje ryzyko naruszeń takich aktów międzynarodowych, jak: konwencja genewska o statusie uchodźcy, Europejska konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności czy Karta praw podstawowych UE. Również organizacje pozarządowe krytykowały zapisy zaproponowanych rozwiązań.
Granica polsko-białoruska
Nie jest tajemnicą, że nowe prawo ma dotyczyć głównie granicy z Białorusią, czyli w największej mierze - Podlasia, gdzie pojawia się najwięcej cudzoziemców, którzy szukają u nas wsparcia i ochrony. Niejednokrotnie chcą złożyć wniosek o azyl, ale jest im to uniemożliwianie. Migranci z najróżniejszych krajów świata od ponad trzech lat są push-backowani, czyli wyrzucani na Białoruś. Kryzys humanitarny ciągle trwa.
Nie są to wcale wyłącznie młodzi, zdrowi mężczyźni, jak usiłuje przekonywać władza. Pojawiają się dzieci, kobiety, osoby starsze. Kontaktują się z aktywistami i błagają o pomoc - tak jak choćby ostatnio, gdy w grupie było malutkie dziecko, a na Podlasiu panował mróz.