Groźny incydent na granicy. "W grupie agresorów umundurowany funkcjonariusz białoruskiej służby"
Niebezpieczna sytuacja na granicy polsko-białoruskiej
"Granica niedaleko Mielnika. Kilkadziesiąt osób próbuje pokonać zabezpieczenie usiłując nielegalnie wedrzeć się do Polski. Gdy pojawia się patrol @Straz_Graniczna napastnicy zaczynają rzucać kamieniami w nadjeżdżające auto. W grupie agresorów kamera rejestruje umundurowanego funkcjonariusza białoruskiej służby, który również kamieniami atakuje naszych mundurowych" - napisał w opublikowanym w niedzielę wpisie Jacek Dobrzyński.
Jak podkreślił rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji, "dzięki szybkiej i skutecznej reakcji strażników granicznych i żołnierzy nikomu nie udało się wtargnąć do naszego kraju". "Polska granica jest szczelna. Przejścia nie ma" - napisał Dobrzyński.
Zdaniem ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, film opublikowany przez Dobrzyńskiego "powinien otworzyć oczy wszystkim, którzy bagatelizują to zagrożenie oraz bezpodstawnie atakują obrońców polskich granic".
"Dzięki zaangażowaniu i pracy mundurowych oraz uszczelnieniu granicy Polska ???? jest bezpieczna" - napisał szef MON we wpisie na platformie X.
O 20 minut za późno, chłopak został 'odstawiony' na Białoruś. Tak Straż Graniczna ignoruje wyroki
Posłuchaj: