,
Obserwuj
Świat

Płonie Biebrzański Park Narodowy. Trwa akcja gaśnicza z użyciem śmigłowców i samolotu

PAP
3 min. czytania
21.04.2025 09:04
Wciąż nie udało się opanować pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym, który objął już 450 hektarów. Jak informują Lasy Państwowe, w akcji gaśniczej bierze udział 240 strażaków i 100 żołnierzy. Wspiera ich samolot gaśniczy Dromader, cztery śmigłowce LP i śmigłowiec Black Hawk Polskiej Policji.
|
|
fot. PSP

Pożar już na 450 ha parku narodowego

Ok. 450 ha terenu obejmuje pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym - poinformowała PAP w poniedziałek rano mł. ogn. Justyna Kłusewicz, rzeczniczka prasowa podlaskiego komendanta wojewódzkiego PSP. W nocy teren był monitorowany przy użyciu dronów, od rana w akcji znowu będą używane śmigłowce i samolot gaśniczy.

Według informacji podawanych w niedzielę wieczorem, pożarem objęty był obszar o powierzchni ponad 60 ha, ale się powiększał.

 

W nocy teren był dozorowany, strażacy - wspierani też przez wojsko - używali dronów. - Działania w nocy były prowadzone, ale oczywiście na mniejszą skalę, niż w ciągu dnia - powiedziała Kłusewicz.

O 20 minut za późno, chłopak został 'odstawiony' na Białoruś. Tak Straż Graniczna ignoruje wyroki

Alert RCB dla osób na Podlasiu

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert do osób przebywających na terenie podlaskich powiatów: augustowskiego, grajewskiego i monieckiego o treści 'Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Nie zbliżaj się do zagrożonego terenu. Stosuj się do poleceń służb'.

Apel do mieszkańców i turystów

Szef MSWiA Tomasz Siemoniak poinformował na portalu X, że rano w poniedziałek łączył się ze sztabem kryzysowym, powołanym w niedzielę przez wojewodę podlaskiego w związku z pożarem w BPN.

'Walka z pożarem w tej chwili koncentruje się - ze względu na niedostępny teren - na działaniach z powietrza. Sztab poinformował mnie, że nie ma w tej chwili zagrożenia dla życia i zdrowia okolicznych mieszkańców (obszar pożaru jest co najmniej 5 km od pierwszych zabudowań). Niemniej jednak służby są gotowe do ewakuacji ludzi, jeśli zajdzie taka konieczność' - napisał Siemoniak.

Szef MSWiA zaapelował do mieszkańców i turystów, by śledzili na bieżąco komunikatów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (dla trzech podlaskich powiatów wydany został alert związany z pożarem - przyp. PAP), wojewody podlaskiego, PSP i władz lokalnych. 'Apeluję również do wszystkich planujących świąteczny spacer na terenach leśnych o szczególną ostrożność ze względu na zagrożenia pożarowe' - dodał minister.

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował na portalu X, że głównym zadaniem żołnierzy WOT (z 1 Podlaskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej) jest nie tylko wsparcie strażaków, ale też zabezpieczenie mienia i pomoc w ewakuacji - jeśli będzie konieczna - ludności z miejsc zagrożonych pożarem.

Biebrzański Park Narodowy poinformował o zamknięciu - do odwołania - szlaków turystycznych i ścieżek edukacyjnych w tym parku, w obwodach ochronnych Grzędy i Tajno. Zamknięty został szlak turystyczny Kopytkowo - Uroczysko 'Nowy Świat'.

Pożar w trudno dostępnym terenie

Pożar trzcinowisk w Biebrzańskim Parku Narodowym wybuchł w niedzielę po południu na styku powiatów: augustowskiego i monieckiego. Na wniosek komendanta wojewódzkiego PSP wojewoda podlaski powołał sztab kryzysowy; do działań zostali włączeni - oprócz strażaków zawodowych i OSP z regionu - również strażacy z tzw. centralnego odwodu operacyjnego oraz z tzw. modułu GFFF (ang. Ground Forest Fire Fighting) Poland, czyli wyszkoleni do gaszenia pożaru lasu z ziemi, bez użycia pojazdów.

Pożar ma miejsce w trudno dostępnym terenie, gdzie nie można dojechać ciężkim sprzętem. Dlatego używane są specjalistyczne pojazdy Sherp do dowożenia ludzi i sprzętu.

Posłuchaj: