Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Prokuratura wszczęła śledztwo
- Prokuratura Rejonowa w Augustowie wszczęła śledztwo w sprawie pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym. Ogień objął - według różnych szacunków - od 190 do 450 hektarów terenu;
- Policja prowadzi działania dowodowe w kierunku przestępstwa sprowadzenia bezpośredniego zagrożenia pożarem. Zaapelowano do świadków o zgłaszanie informacji;
- Pożar, który wybuchł w niedzielę, jest obecnie dogaszany. Mimo że sytuacja została opanowana, proces ten może potrwać wiele dni.
Pożar suchych traw i trzcinowisk wybuchł w niedzielę po południu na styku podlaskich powiatów augustowskiego i monieckiego. Objął ok. 450 ha, a według innych danych 190 ha w Biebrzańskim Parku Narodowym. Trwa dogaszanie pożaru.
Państwowa Straż Pożarna poinformowała, że sytuacja w Parku jest stabilna, ogień nie rozprzestrzenia się, ale dogaszanie pożaru to długi i żmudny proces i potrwa on wiele dni, a nawet kilka tygodni.
Śledztwo prokuratury ws. pożaru w BPN. Policja szuka świadków
Prokuratura Okręgowa w Suwałkach poinformowała w czwartek, że zostało wszczęte śledztwo w tej sprawie.
"Zmierza do wyjaśnienia wszelkich okoliczności związanych z pożarem, a przede wszystkim do ustalenia jego przyczyny. Ze względu na wagę zdarzenia śledztwo objęła nadzorem Prokuratura Okręgowa w Suwałkach" - poinformowała prokuratura.
Leśnicy z Podkarpacia ostrzegają. 'Ból i zawroty głowy zaczynają się po 15-20 minutach'
Augustowska policja zbiera i zabezpiecza dowody w sprawie. Jej czynności dotyczą - zapisanego w Kodeksie karnym - przestępstwa sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru, który zagrażał życiu i zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Policja prosi o kontakt wszystkie osoby mogące mieć wiedzę o okolicznościach pożaru.
Za nieumyślne spowodowanie takiego pożaru grozi kara do 5 lat więzienia, a za umyślne - do 10 lat.
Posłuchaj: