,
Obserwuj
Świat

Oskarżony ksiądz z Łomży domaga się jawnego procesu. Zawnioskował o badanie wariografem

3 min. czytania
30.04.2025 16:00
Prokuratura Rejonowa w Łomży (Podlaskie) skierowała w środę do sądu akt oskarżenia dotyczący miejscowego duchownego, któremu zarzuciła przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Szczegółów sprawy śledczy nie podają, oskarżony ksiądz do zarzutów nie przyznaje się.
|
|
fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl
  • Wobec proboszcza katolickiej parafii pw. Bożego Ciała w Łomży został skierowany akt oskarżenia, dotyczący dotyczący przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec osoby dorosłej;
  • Duchowny nie przyznaje się do winy. W oświadczeniach publikowanych na swoim profilu w mediach społecznościowych podkreśla, że został pomówiony;
  • Ksiądz z Łomży domaga się jawności procesu. Prokuratura Rejonowa w Łomży powiedziała PAP, że na razie nie chce przesądzać, czy prokuratura przychyli się do jego oczekiwań.

Ksiądz z Łomży oskarżony. Przestępstwo 'przeciwko wolności seksualnej' osoby dorosłej

O akcie oskarżenia poinformowała PAP szefowa łomżyńskiej prokuratury rejonowej prok. Małgorzata Kosiorek-Soboń. Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Łomży.

Duchowny - proboszcz katolickiej parafii pw. Bożego Ciała w Łomży, od postawienia mu zarzutów zawieszony w pełnieniu tej funkcji - nie przyznaje się i zapewnia, że został pomówiony. W oświadczeniach, które publikuje w swoich mediach społecznościowych informuje, że złożył wniosek o badanie wariografem i podkreśla, że chce jawnego procesu.

Prokurator Kosiorek-Soboń powiedziała PAP, że na razie nie chce przesądzać, czy prokuratura będzie na początku procesu wnioskowała o wyłączenie jego jawności. Decyzję i tak podejmie sąd.

On zostanie nowym papieżem? 'Są kardynałowie całkiem fajni'

Ze względu na charakter sprawy i dobro pokrzywdzonego, śledczy nie podają szczegółów. Wiadomo jedynie, że śledztwo dotyczyło "czynu związanego z zachowaniem w sferze seksualnej względem osoby dorosłej", a zdarzenie miało miejsce w październiku 2024 roku. To ta osoba złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Księdzu postawiony został zarzut popełnienia czynu z art. 198 Kodeksu karnego (rozdział dotyczący przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności), na szkodę osoby pełnoletniej. Opisu tego czynu prokuratura nie podaje.

Art. 198 Kodeksu karnego opisuje przestępstwo polegające na wykorzystaniu bezradności innej osoby lub - wynikającego z upośledzenia umysłowego, choroby psychicznej lub innego zakłócenia czynności psychicznych - znacznego ograniczenia zdolności do rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem i doprowadzeniu tej osoby do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności.

'Każdy polski biskup już to wie'. Tak Franciszek wymierzał kary. Nowy papież też będzie?

Grozi za to do ośmiu lat więzienia.

Proboszcz z Łomży nie przyznaje się do winy. Chce jawnego procesu

W śledztwie podejrzany (obecnie oskarżony) nie przyznał się i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Po ogłoszeniu mu na początku marca zarzutów, duchowny złożył pisemne oświadczenie, w którym kwestionuje całkowicie zarzut i wskazuje, że podczas tego zdarzenia pokrzywdzony był bardzo agresywny i go zaatakował. Złożył też wtedy swoje wnioski dowodowe. Twierdzi, że został pomówiony.

Wobec duchownego stosowane są tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym poręczenie majątkowe oraz zakaz kontaktów z pokrzywdzonym i zbliżania się do niego, również zakaz kontaktów z jego bliskimi.

Oskarżonym jest proboszcz parafii pw. Bożego Ciała w Łomży. W związku z tą sprawą, biskup łomżyński podjął decyzję o zawieszeniu duchownego w sprawowaniu obowiązków duszpasterskich w parafii; obowiązki proboszcza - jako administrator parafii - przejął inny z księży tam pracujących.

Jak wynika z informacji uzyskanych w środę przez PAP w łomżyńskiej kurii, decyzja biskupa nadal obowiązuje.

Pod koniec marca, we wpisie w mediach społecznościowych ksiądz napisał, że chce jawnej rozprawy. "Tam będziecie mogli zapoznać się z tymi dowodami wskazanymi przez prokuraturę oraz z nierzetelnością jej postępowania. Całą sprawę traktuję jako fałszywe oskarżenie mojej osoby" - oświadczył.

Posłuchaj: