,
Obserwuj
Gospodarka

Klient wygrał w sądzie. Getin Bank ma zapłacić 20 tys. zł

2 min. czytania
22.02.2012 12:38
Klient wygrał w sądzie z bankiem. Dostanie 20 tys. zł zadośćuczynienia za to, że kilka lat temu, kiedy skradziono mu dokumenty, informacji o tym Getin Noble Bank nie przekazał do międzybankowego rejestru. Grzesik trafił na listę dłużników, miał problemy w domu i w pracy. Domagał się od banku 100 tys. zł zadośćuczynienia i przeprosin. Dziś zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie.

Sąd drugiej instancji przyznał, że bank popełnił błąd, jednak zmniejszył kwotę zadośćuczynienia.

Grzesik ma dostać, nie 57 - jak wyliczył sąd okręgowy - a 20 tys. zł. Wystarczą też - wg sądu apelacyjnego - jedynie przeprosiny w liście do klienta, bank nie musi tego robić na łamach prasy. - W amerykańskim prawie zadośćuczynienie powinno być tak wielkie, aby dotknęło nawet potentata. Natomiast w naszym systemie zadośćuczynienia mają naprawić krzywdę - uzasadniał sędzia.

- Getin Bank powinien być zadowolony, że nie żyjemy w realiach anglosaskich, bo tam za to co mi zrobili zapłaciliby kilka milionów dolarów - mówi Grzesik, który choć nie jest zadowolony z wysokości zadośćuczynienia, to uważa jednak, że warto było walczyć. - Od dziś wiadomo, że tysiące Polaków mogą być partnerami, powtarzam partnerami z walce z bankami niejednokrotnie nieprofesjonalnymi, niejednokrotnie nieuczciwymi - dodaje Grzesik.

Skradziony portfel i kredyt

 

Portfel z dokumentami ktoś ukradł Grzesikowi w kwietniu 2006 roku. Mimo, że mężczyzna jeszcze tego samego dnia zgłosił kradzież na policję i w Getin Noble Banku, to bank nie przesłał danych Grzesika do międzybankowej listy zastrzeżeń. Oszuści wyłudzali kredyty, a klient miał coraz więcej kłopotów.

Komornik zajął Grzesikowi konto, zaczęły się wezwania na komisariaty i podejrzenia o oszustwa. Doszło nawet do tego, że stracił pracę dziennikarza radiowego. Później nie mógł otrzymać kredytu na mieszkanie itd. - Nie mogłem liczyć na pomoc Getin Banku, ani w momencie, kiedy poszedłem zastrzec dokumenty, ani później. Oszukiwali mnie tylko po to, żeby zamieść sprawę pod dywan - żali się.

Bank zadowolony

 

Bank przyznał się do winy dopiero, gdy ruszył proces, ale zaproponował 10 tys. zł zadośćuczynienia. Z dzisiejszego wyroku Getin Noble Bank jest zadowolony. W ocenie przedstawicieli tej instytucji sąd pierwszej instancji nie uwzględnił w swoim orzeczeniu kilku istotnych dla sprawy okoliczności. - To nie Getin Noble Bank wpisał formalnie p. Grzesika do BIK. Dlatego wedle przepisów ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych, nie jest też władny spowodować usunięcie p. Grzesika z tego rejestru bez zaangażowania banków wierzycielskich - informuje w przesłanym TOK FM oświadczeniu Wojciech Sury, rzecznik Getin Noble Banku.

Adam Grzesik nie wyklucza dalszej walki w tej sprawie.