,
Obserwuj
Kultura

"Czułem na wargach smak ropy, a zęby swędziały od hałasu". Jak powstawała muzyka do serialu "Heweliusz"?

2 min. czytania
22.11.2025 21:02

Jedynym sposobem na opowiedzenie tragedii "Heweliusza" jest potraktowanie każdego człowieka jak rozpadającego się statku - stwierdził w TOK FM Jan Komar, kompozytor muzyki do serialu "Heweliusz". Producent muzyczny nazwał swoją pracę "humanistyczną" i zdradził, jak komponuje ścieżki dźwiękowe.

Heweliusz
Heweliusz
fot. Facebook Netflix Polska

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Jan Komar komponuje muzykę filmową?
  • Co inspirowało go w tworzeniu muzyki do "Heweliusza"?
  • Jakie dźwięki zostały wykorzystane w ścieżce dźwiękowej?

- Muzyka nie może ujawnić tego, co jest niewidoczne. Musi pielęgnować tajemnicę - stwierdził w audycji "Kultura osobista" Jan Komar - kompozytor muzyki filmowej i teatralnej, producent muzyczny. Komar stworzył muzykę do serialu "Heweliusz", a wcześniej współpracował z Janem Holoubkiem przy "Rojście" czy "Wielkiej wodzie". Pracował również z m.in. Ksawerym Żuławskim (np. przy "Wojnie polsko-ruskiej"), Bartkiem Ignaciukiem oraz Filipem Bajonem.

O tym, jak "muzyka filmowa organicznie przenika się z materią scenariusza" Komar opowiedział Marcie Perchuć-Burzyńskiej. - Potraktowałem każdego bohatera jak rozpadający się statek - opisał kompozytor. I zdradził, że muzykę komponuje na podstawie scenariusza, a nie obrazu filmowego.

- Obraz filmowy może ograniczyć muzykę. Kiedy dostajemy obraz, to musimy się trzymać struktur, natomiast kiedy mamy słowo, to możemy tworzyć bez ograniczeń - wytłumaczył gość TOK FM. Komar, który jest kompozytorem-samoukiem, nazwał swoją pracę jako "humanistyczną". - Interesuje mnie stworzenie pewnego opisu emocji i intelektualnego doświadczenia muzycznymi środkami wyrazu - wskazał.

Muzyka "Heweliusza". Dźwięki z radarów i maszynowni

Jan Komar opowiedział o metodzie pracy nad ścieżką dźwiękową "Heweliusza". - Wiedziałem, że jedynym sposobem na opowiedzenie tej tragedii jest potraktowanie każdego człowieka jako rozpadającego się statku. Nawet jeśli słychać fortepian, to wszystko miało brzmieć, jakby coś pękało - stwierdził kompozytor. Jak podkreślił, w komponowaniu pomogła praca dźwiękowca Filipa Krzyżykowskiego. - Tak napięta muzyka mogła powstać, bo zabrał ze sobą niesamowity sprzęt: specjalne mikrofony i cewki elektromagnetyczne, którymi zbierałem różne dźwięki z radarów czy maszynowni - wyjaśnił rozmówca Marty Perchuć-Burzyńskiej.

Redakcja poleca

- Było tak głośno, że zęby nas swędziały od tego hałasu. Później czułem na wargach smak ropy, ponieważ musiałem wczołgiwać się tam, gdzie są maszyny - stwierdził kompozytor. Komar zaprosił do współpracy muzyków alternatywnych. - Przekonałem ich do tego, żeby wszystkie instrumenty udawały trzeszczący okręt - przyznał Komar. I wymienił obrazy, które towarzyszyły mu w komponowaniu muzyki do serialu "Heweliusz": metal, tłoki, woda, wiatr i urwany kabel, który obija się o wodę.

"Heweliusz" od 5 listopada jest dostępny na platformie Netflix. Polski serial będą mogli zobaczyć widzowie w 190 krajach.

Źródło: TOK FM