,
Obserwuj
Ludzie

Kurs na kartę rowerową w prawdziwym ruchu drogowym? Walczą o zmiany w prawie

3 min. czytania
08.03.2026 07:00

Kartę rowerową w Polsce mogą uzyskać dzieci po ukończeniu 10 roku życia. Wcześniej trzeba zdać specjalny egzamin. Przygotowanie do niego i sama próba odbywa się z reguły w szkole - w sali, na boisku czy w specjalnie stworzonym miasteczku ruchu drogowego. Zdaniem wielu ekspertów to mankament systemu szkolenia, bo nastolatkowie nie uczą się jazdy na drogach publicznych. 

Egzamin na kartę rowerowa w Miasteczku Ruchu Drogowego
Egzamin na kartę rowerowa w Miasteczku Ruchu Drogowego
fot. Wojciech Olkuśnik/East News
  • Zdaniem Fundacja Mobilności Aktywnej i stowarzyszeń "Zielone Mazowsze" i "Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego", system edukacji rowerowej wymaga gruntownej reformy;
  • Organizacje złożyły w Ministerstwie Infrastruktury oraz w Ministerstwie Edukacji Narodowej "Koncepcję nowego systemu szkolenia rowerzystów w Polsce i zmian w przepisach prawa";
  • W ten weekend mówimy w TOK.FM i piszemy na tokfm.pl o bezpieczeństwie w ruchu drogowym.

Fundacja Mobilności Aktywnej z Lublina w ramach projektu "Edukacja Rowerowa 2.0" szkoli dzieci z wybranych szkół z jazdy na rowerze w prawdziwym ruchu ulicznym. - Głównym działaniem, które już od wielu lat realizujemy, przede wszystkim na terenie województwa lubelskiego, jest praktyczna edukacja rowerowa w ruchu drogowym. Uczymy dzieci jak bezpiecznie jeździć na rowerze po ulicach, niejako trochę w kontrze do obecnego systemu edukacji na kartę rowerową. Pamiętajmy, że karta czy też jej uzyskiwanie, odbywa się w warunkach kompletnie oderwanych od rzeczywistości - mówi TOK FM Aleksander Wiącek, prezes Fundacji Mobilności Aktywnej. Jak dodawał część praktyczna karty rowerowej to egzaminy, które się odbywają np. na sali gimnastycznej. - I później uczeń, który taką kartę otrzymuje, ma zgodnie z prawem jeździć po drogach, wśród samochodów, wśród innych kierujących. Czy on to potrafi? Karta rowerowa absolutnie tego nie weryfikuje w żaden sposób - dodaje Wiącek.

Dlatego fundacja regularnie organizuje kilkugodzinne lekcje w ruchu drogowym, podczas których uczniowie jeżdżą po ulicach, ćwiczą zachowanie na skrzyżowaniach, uczą się, co należy robić, żeby nie dać sobie zrobić krzywdy. - I wiemy od uczniów, od rodziców, często od nauczycieli, że tego typu edukacja naprawdę ma sens. Wisienką na torcie są egzaminy holenderskie w ruchu drogowym - zostały spopularyzowane właśnie w tym kraju. To przejazd po wyznaczonej trasie dookoła szkoły, gdzie na punktach kontrolnych uczeń  jest oceniany pod kątem poprawności, czyli czy wystawił rękę, czy obrócił głowę, czy ustąpił pierwszeństwa, czy się poprawnie zachował. Po zakończeniu przejazdu sumuje się oceny z poszczególnych punktów i uczniowi jest wystawiana końcowa ocena. Właśnie jesteśmy teraz na etapie realizacji w Lublinie takich egzaminów - dodał gość TOK FM.

Fundacja chce zmienić systemowe podejście do edukacji rowerowej

Organizacja z Lublina - wspólnie ze Stowarzyszeniem "Zielone Mazowsze" i Stowarzyszeniem "Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego" -  przygotowała i złożyła w Ministerstwie Infrastruktury oraz w Ministerstwie Edukacji Narodowej "Koncepcję nowego systemu szkolenia rowerzystów w Polsce i zmian w przepisach prawa". Dokument jest w tej chwili przez resorty analizowany. 

Twórcy koncepcji nowego systemu szkolenia rowerzystów w Polsce. Źródło: https://edukacjarowerowa.pl/koncepcja/
fot.

Twórcy koncepcji nowego systemu szkolenia rowerzystów w Polsce. Źródło: https://edukacjarowerowa.pl/koncepcja/

Na 111 stronach jego autorzy wyjaśniają, dlaczego ich zdaniem obecny system edukacji rowerowej wymaga gruntownej reformy i co zrobić, by dzieci w Polsce mogły się uczyć w nowoczesny i skuteczny sposób, w prawdziwym ruchu drogowym. - Nie mamy wątpliwości, że egzamin na kartę rowerową musi się odbywać w ruchu, na prawdziwej drodze. Nie może być tak jak w tej chwili, że po prostu dajemy dzieciom kartę rowerową, mimo, że często nie potrafią jeździć, bo ich nie wyszkoliliśmy - mówi tokfm.pl Aleksander Wiącek. - Bardzo często dorośli narzekają, że "ci źli rowerzyści" i tak dalej. Ale przy takim systemie edukacji, jaki jest obecnie w Polsce, przy kilkunastu godzinach lekcji techniki, nie ma możliwości, by wszystko działało jak należy. Jest potrzeba fundamentalnych zmian, które po pierwsze ułatwią jazdę na rowerze, po drugie - ułatwiają edukację rowerową i siłą rzeczy poprawią bezpieczeństwo - wskazuje Wiącek.

W opracowanej koncepcji wyszczególniono sześć głównych działań, które są niezbędne, by w perspektywie 15-20 lat nowoczesna edukacja rowerowa stała się powszechna w całym kraju, a dzieci potrafiły bezpiecznie jeździć na rowerze. Chodzi m.in. o wprowadzenie rowerowych zajęć praktycznych w ruchu drogowym, stworzenie systemu szkoleń dla nauczycieli i zewnętrznych trenerów oraz realizację zajęć praktycznych i egzaminów  w kolejnych szkołach podstawowych. Twórcy projektu apelują również o stworzenie specjalnych tras - na potrzeby zajęć praktycznych i egzaminów  w ruchu drogowym, co najmniej w każdym powiecie. 

"Przedstawiony dokument nie rozstrzyga szczegółowo wielu kwestii, natomiast bardzo dokładnie proponuje co trzeba zrobić, by już na starcie zmian zlikwidować bariery prawne utrudniające ruch rowerowy najmłodszych rowerzystów, lub też zmuszające rodziców do łamania prawa, jeżeli chcą ich uczyć w rzeczywistym ruchu drogowym" - wskazują autorzy całej koncepcji.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Czytasz newsy uważnie? Quiz o najważniejszych wydarzeniach minionego tygodnia

1/11 Nazwy skoordynowanej operacji USA i Izraela wymierzonej w Iran to...

źródło: TOK.FM