,
Obserwuj
Ludzie

"Ta krzywda się nie przedawni". Tak bohaterka podcastu "Misja: Kaja" walczy o sprawiedliwość

5 min. czytania
04.03.2026 09:49

Czy molestowanie dzieci może się przedawnić? - Dla mnie to niezrozumiałe. Z mojej perspektywy system działa na korzyść osoby, która dopuszcza się przemocy seksualnej - mówi Marta Kasztelan, autorka podcastu "Misja: Kaja" w TOK FM. Jego bohaterka prowadzi śledztwo ws. opiekuna, który ją skrzywdził.

Marta Kasztelan
Marta Kasztelan
fot. tokfm.pl

Wychowawca na koloniach wybierał sobie ulubienice. Przyjaźnił się z ich rodzicami, bywało, że wspierał finansowo, przywoził prezenty z Włoch. "Fajny facet", charyzmatyczny pasjonat gór, "Pawełek". Nikogo nie zastanawiało, że dziewczynki sypiały w pokoju opiekuna. Ani to, że nagle przestawały jeździć na obozy - zazwyczaj, gdy stawały się nastolatkami.

O tym, co naprawdę działo się na wyjazdach dla dzieci organizowanych przez Pawła, opowiada nowy podcast TOK FM: "Misja: Kaja". Jego autorka, Marta Kasztelan - dziennikarka, prawniczka specjalizująca się w prawie międzynarodowym i prawach człowieka, autorka filmów dokumentalnych z m.in. Kambodży - towarzyszy Kai Kluźniak w poszukiwaniu sprawiedliwości. Kaja, którą Paweł ponad 30 lat temu przedstawiał jako swoją "siostrzyczkę", mierzy się m.in. z depresją i stanami lękowymi. To pokłosie molestowania seksualnego, którego doświadczyła w dzieciństwie. Kiedy dowiaduje się, że sprawca przemocy nadal jeździ na obozy kolonijne z dziećmi, Kaja postanawia działać.

Czy Kai uda się odnaleźć poczucie sprawiedliwości? Premiera podcastu "Misja: Kaja" w aplikacji TOK FM i na tokfm.pl w środę, 4 marca - pierwszego odcinka będzie można słuchać od godz. 7 rano, a następnych - w kolejne środy.

"Misja: Kaja". Od reportaży w Kambodży do podcastu o pedofilii

Dlaczego Marta Kasztelan postanowiła zająć się tym tematem? Od samych początków jej kariera związana była z prawami kobiet i dzieci. Jako prawniczka pracowała m.in. w Indiach, na rzecz rodzin kobiet zmarłych przy porodzie oraz tych, które przez brak dostępu do opieki zdrowotnej doznały uszczerbku na zdrowiu. W Londynie zajmowała się tym, jak korporacje wpływają na prawa człowieka. W Kambodży zaczęła robić śledztwa, reportaże i filmy dokumentalne. Prowadziła śledztwa, robiła filmy o pracy niewolniczej, nielegalnym handlu bronią i handlu ludźmi. Pisała dla "Al Jazeery", Guardiana, "Politico" czy "LA Times".

- Mam nadzieję, że moja praca przyczyni się do zmiany. Kropla drąży skałę - mówi Marta Kasztelan w rozmowie z tokfm.pl. Zarówno ona, jak i Kaja liczą, że podcast wywoła dyskusję. - Chciałybyśmy zmiany prawa, ale jesteśmy realistkami. Przede wszystkim chodzi o to, by ludzie zaczęli o tym mówić - tłumaczy autorka "Misji Kaja".

Przemiana Kai. Nie identyfikuje się jako ofiara

O molestowaniu - jak ocenia Kasztelan - nie rozmawiamy nawet z przyjaciółmi. - To jest stygma. Mamy nadzieję, że osoby, które doświadczyły przemocy seksualnej, poczują, że nie są same - mówi reporterka. Jednocześnie zwraca uwagę na przemianę, jaka dokonała się w Kai mimo wszelkich przeciwności. - Przez ostatnie 3 lata, odkąd rozmawiamy, Kaja stała się ekspertką w dziedzinie pedofilii i traktowania nieletnich w Polsce. Prawo ma w małym palcu, ciągle się dokształca. To jest jej sposób na zrozumienie siebie i proces zdrowienia - komentuje Marta Kasztelan.

Wraz z rozwojem pracy nad podcastem zmieniały się też cele Kai. - Na początku głównym celem było nagłośnienie sprawy, ale teraz to wsparcie innych skrzywdzonych. I walka o zmianę prawa - mówi reporterka. Kaja przygotowuje m.in. ulotki o tym, jakich rzeczy nie robić, kiedy ktoś mówi o doznanej w dzieciństwie przemocy. - Przede wszystkim: nie podważać. I słuchać - tłumaczy Kasztelan.

Sama Kaja nie identyfikuje się jako ofiara. - Ja też nie lubię tego słowa, choć nadal czasem go używam. Jednak nie każda skrzywdzona osoba uważa się za "surwiwalkę" czy "przetrwankę". Dopiero uczymy się rozmawiać o przemocy seksualnej - mówi autorka podcastu.

Redakcja poleca

Pedofilia. Krzywda się nie przedawni

Dlaczego walka Kai stała się walką z systemem? - Prawo jest niedostosowane. Przemoc seksualna wobec dzieci przedawnia się, kiedy ofiara osiąga 40. r.ż. A dopiero po wielu latach osoby potrafią o tym zacząć mówić, a co dopiero działać - wskazuje Marta Kasztelan, podkreślając, że z kolei gwałt na osobie nieletniej się nie przedawnia. - Dla mnie to niezrozumiałe. Mam wrażenie, że ustawodawca albo nie rozumie tematu, albo to niedopatrzenie. Z mojej perspektywy system działa na korzyść osoby, która dopuszcza się przemocy seksualnej - mówi reporterka.

Jednak Kaja się nie poddaje. Pisze do prokuratury, stawia się przed Państwową Komisją ds. pedofilii. - To był pierwszy raz, kiedy przedstawiciele instytucji państwowej w ogóle się z nią spotkali i jej wysłuchali - wspomina reporterka. Wyniki tego spotkania poznamy w kolejnych odcinkach podcastu "Misja: Kaja".

Umniejszanie i uciszanie

- Przemoc seksualna jest tematem tabu nie tylko w Polsce, ale i np. Wielkiej Brytanii i USA. Nawet ruch me too niewiele zmienił z perspektywy osób, które np. pracują na farmach pomidorów czy sprzątają w domach - ocenia Marta Kasztelan. Dlaczego ofiary molestowania boją się mówić? - Historia pokazała, że osoba, która mówi o doświadczonej przemocy seksualnej, spotyka się z podważaniem. To jest pierwsza reakcja: niedowierzanie albo umniejszanie. Nawet w rodzinie nie umiemy o tym rozmawiać. Niektórzy przeżyli coś podobnego i mówią: "przeżyłam, ty też to przeżyjesz" - mówi Marta Kasztelan.

Bohaterka podcastu też spotkała się ze specyficznym "uciszaniem". - Kaja otwierała się w rozmowie, wtedy ta osoba mówiła, że ją wspiera. Kaja słyszała: "ale jesteś silna". Ton zmieniał się, kiedy Kaja oznajmiała, że chce o swoich doświadczeniach powiedzieć publicznie - wyjaśnia Marta Kasztelan.

Za każdym razem ten nagły dystans rozmówców był wielkim ciosem dla Kai. - Nigdy nie zrozumiem, co Kaja odczuwa, ale poznałam namiastkę tego, gdy kontaktowałam się z innymi wychowawcami z kolonii, na których był też Paweł - wspomina Kasztelan i podkreśla, że te relacje są bardzo ważną składową tej historii i usłyszymy je w kolejnych odcinkach podcastu "Misja: Kaja".

Krzywda zbiera żniwo w późniejszych latach

Kaja już w pierwszym odcinku podcastu zwróciła uwagę na proces groomingu, który nastąpił przed molestowaniem. Czym jest grooming, wyjaśniamy w artykule: "Teraz wiem, jaka to była manipulacja".

- Krzywda zbiera żniwo dużo później. Mówił o tym Artur Nowak, który pojawia się w podcaście "Misja: Kaja": to wraca jako depresja, stany lękowe, sięganie po używki. Ciało i system nerwowy mówi, że coś jest nie tak. Dopiero po kilku latach terapii skrzywdzeni są w stanie powiedzieć, że byli molestowani - wyjaśnia Marta Kasztelan.

Ale przypomina też słowa Jolanty Zmarzlik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę: - To nie jest tak, że każdy, kto był molestowany w dzieciństwie, musi mieć depresję. Są osoby, które mają właściwy system wsparcia i mogą sobie poradzić z tym dużo lepiej - podkreśla reporterka.

Czy bohaterka podcastu "Misja: Kaja" osiągnęła swój cel? - Kaja wypracowała swoją wersję sprawiedliwości. Najpiękniejsze wydarzenie wokół podcastu to fakt, że Kaja znalazła swoją powierniczkę - komentuje Marta Kasztelan i zachęca do wysłuchania pierwszego odcinka podcastu i śledzenia kolejnych odsłon tej wielowątkowej oraz ważnej historii.

Źródło: TOK FM