Spada liczba wypadków, ale jeden wskaźnik niepokojąco rośnie
Dlaczego tych rzeczy wcześniej nie wiedziałam, dlaczego nikt mnie tego nie nauczył? Choć liczba wypadków na naszych drogach spada, to wciąż wiedza kierowców o tym, jak jeździć bezpiecznie, jest niska.
- Kto powoduje więcej wypadków - młodzi czy starsi kierowcy?
- Czego można nauczyć się na kursach doszkalających?
- W ten weekend mówimy w TOK FM i piszemy na tokfm.pl o bezpieczeństwie w ruchu drogowym.
W 2025 roku na Lubelszczyźnie doszło do 817 wypadków drogowych - to mniej niż rok wcześniej, gdy było ich 840. Co szczególnie istotne, mniej jest też wypadków ze skutkiem śmiertelnym. W 2024 roku zginęło 117 osób, rok później były 92 ofiary. Podobne statystyki widać na drogach w całej Polsce.
- Rok 2025 był bardzo dobrym rokiem na drogach Lubelszczyzny. Oczywiście, śmierć każdej z osób jest ogromną stratą, bo każde życie jest bardzo cenne, ale tych zdarzeń drogowych jest dużo mniej. Co ciekawe - zawsze mówiliśmy, że to młodzi kierowcy powodują dużo wypadków, a w tej chwili widzimy podobną tendencję wśród starszych, 60 plus. Nie wiem, czy chodzi o nieprzystosowanie do nowych samochodów, do nowych technologii, a może o większy stres? W każdym razie jest to niepokojące i myślę, że takim dobrym lekarstwem na to wszystko byłoby dodatkowe szkolenie dla seniorów - mówi Renata Bielecka, sekretarz wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Lublinie. W 2024 roku na Lubelszczyźnie doszło do 156 wypadków z udziałem osób powyżej 60 roku życia, w 2025 było ich już 179. Wzrosła też liczba kolizji z ich udziałem - z 2787 do 2959.
Dlaczego wypadków jest mniej?
Renata Bielecka podkreśla jednak, że cieszy ogólna tendencja, wskazująca, że wypadków jest mniej. Powody na pewno są różne - w jej ocenie jednym z nich jest zaostrzenie przepisów. - Część z nas jeździ wolniej, obawiając się utraty prawa jazdy. Od dłuższego czasu można je stracić w terenie zabudowanym, gdy jedziemy z prędkością ponad 50 km/h większą niż dopuszczalna. Od początku marca dotyczy to również dróg poza terenem zabudowanym - z wyjątkiem dróg ekspresowych czy autostrad - mówi Bielecka w rozmowie z TOK FM. - Mamy świadomość, że prawo jazdy jest nam potrzebne, wielu z nas np. w pracy, dlatego to jeden z powodów, dla których jednak trochę bardziej się pilnujemy - dodaje nasza rozmówczyni.
Główna przyczyna wypadków to niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. - Moim zdaniem problemem jest też to, że nie szkolimy się dodatkowo, nie potrafimy manewrować, reagować w trudniejszych warunkach, np. gdy na drogę wyskoczy zwierzę czy gdy na śliskiej nawierzchni wpadniemy w poślizg. Mieliśmy swego czasu szkolenia z młodymi kierowcami w naszym Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy (ODTJ) przy Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. I dopiero tam uzmysławiali sobie, że te 20 km różnicy między prędkością 50 km a 70 km, niby niedużo, a jednak robi ogromną różnicę choćby wtedy, gdy musimy ominąć przeszkodę na drodze - dodaje Renata Bielecka.
W Polsce nie ma obowiązkowych dodatkowych szkoleń dla kierowców, którzy zdali egzamin na prawo jazdy 10 czy 20 lat temu. Nie trzeba się też doszkalać, jak np. w Norwegii. Ale są tacy, którzy korzystają ze szkoleń, które są płatne - zazwyczaj to koszt rzędu kilkuset zł.
- Przeprowadzamy szkolenia z techniki jazdy, kursanci to generalnie osoby, które same chciały przyjść lub dostały na przykład w prezencie na urodziny voucher od rodziny czy od znajomych. Natomiast trzeba przyznać, że coraz więcej ludzi ma świadomość potrzeby takiego przeszkolenia. Na drodze zdarzają się różne sytuacje i nagle się okazuje, że nie do końca potrafimy zapanować nad samochodem. Niestety, cały czas to kropla w morzu potrzeb - mówi Jakub Jankowski, instruktor techniki jazdy w ODTJ w Lublinie.
Tego uczą na szkoleniach
W Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy są m.in. specjalne płyty poślizgowe i urządzenia, które mają wywołać różne efekty drogowe. - Chodzi o to, aby zasymulować te sytuacje w bezpiecznych warunkach. Więc tu nie ma ryzyka, że coś uszkodzę, zniszczę w samochodzie. Tu tak naprawdę nie chodzi o to, żeby się nauczyć wyprowadzania samochodu z poślizgu, jeżdżenia poślizgami, tylko o to, żeby zrozumieć jak do tych poślizgów nie doprowadzić. Tu jest sedno sprawy i na tym opierają się przede wszystkim szkolenia. Na uświadamianiu zagrożeń, na uświadamianiu ryzyka, które jest związane z prowadzeniem samochodu, szczególnie w kontekście nadmiernej prędkości - wyjaśnia gość TOK FM.
Jak dodaje, kolejna rzecz to fakt, że nie zawsze wiemy, jak działają systemy bezpieczeństwa w naszym samochodzie. - Mam tu na myśli przede wszystkim ABS. Większość kierowców nie ma świadomości w jaki sposób tego systemu użyć, że powinni docisnąć hamulec, że powinni trzymać. Po takim szkoleniu mówią, że nie zdawali sobie z tego sprawy, bo coś im brzęczało pod nogą, coś telepało w samochodzie i nie mieli świadomości, że to w taki sposób funkcjonuje. To uświadamianie jest moim zdaniem niezbędne, żeby było bezpiecznie na naszych drogach - dodaje Jakub Jankowski.
Krzysztof Ćwikliński, inny z instruktorów techniki jazdy z Lublina, pamięta kobietę, która trafiła na kilkugodzinne szkolenie do ODTJ na mocy decyzji sądu, po wypadku, który spowodowała. - To było dość zaskakujące, bo sądy raczej do nas na szkolenia nie wysyłają. Ale być może sędzia był kiedyś na takim szkoleniu i po prostu zamiast zabrać dziewczynie prawo jazdy, wysłał ją do nas. Musiała wyjeździć 10 godzin - opowiada Ćwikliński. I dodaje, że pierwsza lekcja to był jeden wielki płacz. - Pytała wprost: dlaczego tych rzeczy wcześniej nie wiedziałam, dlaczego nikt mnie tego nie nauczył, dlaczego musiało dojść do śmiertelnego wypadku? Dopiero na szkoleniu zrozumiała, jak niewielka zmiana prędkości, jak niewielkie różnice w prowadzeniu samochodu potrafią pomóc w zapanowaniu nad autem. Czym więcej potrafimy, czym więcej mamy wyćwiczone, tym większa szansa, że będzie dobrze - podsumowuje Krzysztof Ćwikliński.
Wypadki z udziałem pieszych?
Tu również - liczba takich wypadków spadła. W 2024 było ich na Lubelszczyźnie 183, w 2025 - 156. Zmniejszyła się też liczba wypadków na przejściach dla pieszych - w 2024 roku było ich 97, w 2025 - 85. Przy czym tutaj warto zaznaczyć, że spadła liczba wypadków na przejściach z udziałem osób dorosłych - w przypadku dzieci odnotowano wzrost liczby takich zdarzeń.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Czytasz newsy uważnie? Quiz o najważniejszych wydarzeniach minionego tygodnia
źródło: TOK.FM