,
Obserwuj
Polityka

Nadchodzi koniec CBA? Tomasz Siemoniak przedstawia "dwa warianty"

2 min. czytania
19.02.2024 07:58
Do końca marca chcemy przedstawić projekt likwidacji CBA i przejęcia jego zadań przez policję, ABW i administrację skarbową - zapowiedział w rozmowie opublikowanej w poniedziałek w "Super Expressie" minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Siemoniak został zapytany przez "Super Express" ile potrwa proces likwidacji CBA.

"Są dwa warianty w zależności od postawy prezydenta. Chcemy przedstawić do końca marca projekt likwidacji CBA i przejęcia jego zadań przez policję, ABW i administrację skarbową" - poinformował minister. "Jeżeli w pierwszej połowie roku Sejm, Senat i prezydent tę ustawę podpiszą, to pewnie od 1 stycznia przyszłego roku będziemy mieli nowy stan prawny. Jeżeli nie - trzeba będzie poczekać na wybory prezydenckie" - zastrzegł.

Co z likwidacją CBA? Minister Siemoniak wskazał datę. Ale jest jeden problem

Centralne Biuro Antykorupcyjne powstało na podstawie ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Celem organu miało być zwalczanie korupcji w życiu publicznym i gospodarczym, zwłaszcza w instytucjach państwowych i samorządowych, a także do zwalczania działalności godzącej w interesy ekonomiczne państwa.

Agent Tomek o wizytach agentów CBA w Wiedniu

Za likwidacją CBA na antenie TOK FM opowiadał się m.in. niegdysiejszy agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego i były poseł PiS Tomasz Kaczmarek. Jak ujawnił "agent Tomek", wiele do życzenia pozostawiał sposób funkcjonowania tego organu, a zwłaszcza sposób wydatkowania funduszy za czasów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. 

Kaczmarek podał przykład wyjazdu do Wiednia. - Na polecenie Kamińskiego i Wąsika, pojechałem do Wiednia samochodem służbowym wraz z dwoma dyrektorami zarządu operacyjno-śledczego, panem Grzegorzem P. i Krzysztofem B., którzy również są skazani w

aferze gruntowej

. Cel wizyty był pozorny, abyśmy odnaleźli fabrykę produkującą maszyny do gier losowych. To był tylko pretekst do tego, aby ci

panowie zostali wynagrodzeni za swoje wierne działanie w postaci spędzania dwóch dni w domu publicznym w Wiedniu

- powiedział były agent CBA.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>