,
Obserwuj
Polityka

Matysiak przeciwko aresztowaniu Mateckiego. Teraz się tłumaczy. "Mówimy o pośle opozycji"

5 min. czytania
07.03.2025 16:26
Paulina Matysiak zagłosowała przeciwko wyrażeniu przez Sejm zgody na zatrzymanie i aresztowanie posła PiS Dariusza Mateckiego. - Mówimy o pośle opozycji i prokuraturze, której bezstronność budzi poważne wątpliwości. Ograniczanie wolności parlamentarzysty powinno być absolutnym wyjątkiem - tylko gdy nie ma cienia ryzyka politycznego nadużycia - wskazała w tokfm.pl posłanka Razem.
|
|
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER / ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Posłanka Razem Paulina Matysiak razem z PiS-em i Konfederacją zagłosowała w czwartek przeciwko wyrażeniu zgody na zatrzymanie i aresztowanie posła PiS Dariusza Mateckiego;
  • Burzę wywołało jej tłumaczenie na portalu X, że 'wymiar sprawiedliwości nie powinien tego typu decyzji spychać na parlament'. W komentarzach zarzucono jej nieznajomość prawa;
  • W rozmowie z tokfm.pl posłanka nadal broni swojej decyzji, kwestionując bezstronność obecnej prokuratury;
  • Sprawę skomentował dla nas także rzecznik Razem Mateusz Merta. Podkreślił, że reszta partii ma w tej sprawie inne zdanie niż Matysiak.

 

Dariusz Matecki. Poseł PiS zatrzymany przez ABW i aresztowany na 2 miesiące

 

Poseł PiS Dariusz Matecki został w piątek rano zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW a następnie aresztowany na 2 miesiące. Usłyszał zarzuty o ustawianie konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i przywłaszczenia przez to kilkunastu milionów złotych. Prokuratura bada także, czy jego zatrudnienie w Lasach Państwowych było fikcyjne i czy sprowadziło się do wyłudzenia pieniędzy. Łącznie prokuratura podejrzewa posła Prawa i Sprawiedliwości o popełnienie sześciu przestępstw zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Podsłuchała rozmowy Ukraińców w pociągu. 'To słowo jest zakazane'

 

W czwartek wniosek prokuratury o zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie został przegłosowany przez Sejm. Taka zgoda pozwala na zatrzymanie i skierowanie do sądu ewentualnego wniosku o zastosowanie aresztu. O tym, czy taki areszt będzie zastosowany, decyduje wówczas sąd.

Wniosek poparli wszyscy głosujący posłowie KO, Polski2050, PSL, Lewicy i czworo posłów Razem. Przeciw byli wszyscy obecni na sali posłowie: PiS, Konfederacji, Republikanów oraz... Paulina Matysiak z Razem. I to właśnie głosowanie lewicowej posłanki wzbudziło największe kontrowersje.

Oglądamy 'Mentzen TV'. 'Ta fabryka obciachu dymi mi w domu co wieczór'

Głosowanie ws. zgody na zatrzymanie i aresztowanie Mateckiego. Matysiak się tłumaczy

 

"Tak, szanowni Państwo, głosowałam przeciwko zatrzymaniu i aresztowaniu posła Mateckiego, Uważam, że Sejm nie powinien decydować o czyichś aresztowaniach i wymiar sprawiedliwości nie powinien tego typu decyzji spychać na parlament. Sejm zbyt często jest niestety miejscem politycznej hucpy, chociaż powinien być miejscem rzetelnej pracy. Gdyby był to wniosek o samo zdjęcie immunitetu, to głosowałabym za" - napisała Matysiak na portalu X.

Oświadczenie posłanki Matysiak wywołało burzę. Pojawiły się wątpliwości, czy posłanka zna przepisy. Zgodnie z art. 105 Konstytucji "poseł nie może być zatrzymany lub aresztowany bez zgody Sejmu". O dokonaniu tych czynności decyduje jednak prokuratura (o zatrzymaniu) oraz sąd na wniosek prokuratury (w przypadku aresztowania). Sejm zgadza się więc jedynie na podjęcie ewentualnych kroków przez wymiar sprawiedliwości. Immunitetu zaś Matecki zrzekł się w czwartek sam.

Burza wokół Matysiak. "Zagłosowałam tak, jak nakazuje elementarne rozumienie demokracji"

 

"Sejm daje możliwość, Sąd decyduje, ale żeby to wiedzieć, trzeba w ogóle trochę wiedzieć" - skomentował poseł Lewicy Tomasz Trela.

"Pani posłanko - Sejm tylko wyraża zgodę...To właśnie odmowa zgody jest wejściem Sejmu w buty organów ścigania i sądów" - skomentował zaś prawnik Michał Gniatkowski.

Zapytaliśmy w piątek posłankę Matysiak, czy wiedziała, przeciwko czemu głosowała. Posłanka nadal broni swojej decyzji, choć już w trochę inny sposób. W przesłanej nam odpowiedzi polityczka Razem kwestionowała bezstronność prokuratury, sugerowała też możliwość politycznego nadużycia przy aresztowaniu posła.

"Gdyby głosowanie dotyczyło wyłącznie uchylenia immunitetu, zagłosowałabym za - nikt nie powinien stać ponad prawem, a postawienie zarzutów i prowadzenie śledztwa powinno być możliwe wobec każdego obywatela, także posła" - zapewniła.

Jak dodała, w przypadku zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie "potrzebna jest szczególna ostrożność". "Mówimy o pośle opozycji i prokuraturze, której bezstronność budzi poważne wątpliwości. Ograniczanie wolności parlamentarzysty powinno być absolutnym wyjątkiem - tylko gdy nie ma cienia ryzyka politycznego nadużycia" - argumentowała.

Matysiak przekonywała też, że "nie chodzi o ochronę konkretnej osoby, lecz o zasady: równowagę władz i zapobieganie sytuacji, w której Sejm staje się narzędziem politycznej gry, a wymiar sprawiedliwości jest używany instrumentalnie". "Dlatego zagłosowałam tak, jak nakazuje elementarne rozumienie demokracji" - podsumowała.

Sprawdziliśmy jednak, jak posłanka Matysiak głosowała, gdy chodziło o zatrzymanie Marcina Romanowskiego. Wówczas polityczka Razem zagłosowała za wnioskiem. Co się zmieniło? Na to pytanie nie otrzymaliśmy od niej odpowiedzi.

Co Razem zrobi z Pauliną Matysiak? 'My jesteśmy oryginalni, jak pokazaliśmy'

 

Matysiak głosuje inaczej niż całe Razem. Co na to partia?

 

O stanowisko wobec kontrowersyjnego ruchu Pauliny Matysiak zapytaliśmy rzecznika partii Razem Mateusza Mertę.

- Paulina Matysiak głosowała zgodnie ze swoim uznaniem, odmiennie od stanowiska koła poselskiego Razem. Tłumaczyła to swoim sprzeciwem wobec nadużywania w Polsce instytucji tymczasowego aresztowania. Natomiast nasza partia opowiada się za wyrażeniem zgody na pozostawienie sądowi decyzji w sprawie tymczasowego aresztowania Dariusza Mateckiego i tak zagłosowali pozostali posłowie - powiedział Merta w rozmowie z tokfm.pl.

Jak dodał, "po ucieczce ministra Romanowskiego widać, że ta sprawa nie jest dobrym miejscem na debatę o instytucji tymczasowego aresztowania". - W tej sprawie zdanie Razem jest niezmienne i jasne. Oskarżenia wobec posła Mateckiego są bardzo poważne i uważamy, że nie ma żadnego powodu, żeby Sejm nie wyraził zgody na procedury, które sąd uzna za niezbędne do wyjaśnienia sprawy. Posłowie nie mogą stać ponad prawem - wskazał.

Czy zatem partia Razem wyciągnie jakieś konsekwencje wobec posłanki? - Głosowanie nie było objęte dyscypliną koła. Nie będę komentował wewnętrznych spraw partii. Mogę tylko powiedzieć, że Partia Razem ma jasne zdanie w sprawie posła Mateckiego - jeśli jest winny musi ponieść odpowiedzialność, a o zastosowaniu odpowiednich środków, aby wyjaśnić okoliczności, powinien decydować sąd - zaznaczył rzecznik.

Paulina Matysiak. Kontrowersyjna posłanka Razem

 

To nie pierwszy raz, gdy Paulina Matysiak sama jest sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Posłanka znana jest z wywoływania kontrowersji. Matysiak jest jedną z najbardziej aktywnych polityczek w sieci. Największą burzę wywołała zaś jej współpraca z posłem PiS Marcinem Horałą, z którym założyła stowarzyszenie "Tak dla Rozwoju", za co została zawieszona w partii i ówczesnym klubie Lewicy.

'Czy wam się sufit na łeb zwalił?'. Lawina komentarzy po decyzji Matysiak o współpracy z Horają

 

Odwieszenie Matysiak w prawach członkini Razem nastąpiło 26 grudnia 2024 roku, po upływie 180-dniowego okresu zawieszenia. Ostatecznie posłanka została ukarana przez sąd koleżeński naganą.