Wątpliwości prezydenta w sprawie SAFE. "Nie pierwszy raz czegoś nie doczytał"
- Jeśli prezydent zawetuje ustawę o wprowadzeniu programu SAFE w Polsce, będzie to ogromny cios w polskie bezpieczeństwo - ocenił w TOK FM wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki. Unijny program to jeden z tematów środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
- Rząd przyjął projekt ustawy wdrażającej program SAFE, z którego Polska otrzyma 43,7 mld euro na rozwój potencjału obronnego;
- Prezydent Karol Nawrocki przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym unijny program był jednym z tematów, wyraził potrzebę kontroli wydatków i przejrzystości projektów, zapowiadając własne propozycje zapisów do projektu ustawy;
- Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki zarzucał w TOK FM prezydentowi i PiS "sabotowanie" programu.
Rząd przyjął w środę projekt ustawy wdrażającej program SAFE (Security Action for Europe). Polska jest największym beneficjentem unijnego programu mającego wspierać rozwój europejskiego potencjału obronnego i zmniejszać uzależnienie od uzbrojenia z USA. Spośród 150 miliardów euro wsparcia na zakup sprzętu wojskowego, Polska otrzyma 43,7 mld euro. Jak przekazał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, "pierwsze środki mogą popłynąć już w marcu".
SAFE to jeden z tematów środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Na jego wstępie prezydent Karol Nawrocki powiedział, że chciałby, aby Polska podchodziła do tego programu rzeczowo i odpowiedzialnie "dostrzegając oczywiście jego potencjalne znaczenie dla zwiększenia zdolności obronnych państw członkowskich, ale i widząc ryzyka z nim związane".
Prezydent zapowiedział, że "zaproponuje konkretne propozycje zapisów do projektu ustawy, które będą wychodzić naprzeciw zabezpieczeniu interesu i bezpieczeństwa Polski" oraz że będzie zadawał pytania związane z wdrożeniem programu, a interesują go między innymi "warunki udzielenia pożyczki". Jedno z pytań miało dotyczyć też "kontroli i przejrzystości wydatków" w ramach programu SAFE oraz kwestii ujawnienia listy 139 projektów, przewidzianych do realizacji w ramach programu.
"Prezydentowi chyba nie chciało się zejść na inne piętro Pałacu"
Jak przekonywał w TOK FM wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, unijny program jest "stuprocentowo jasny i absolutnie korzystny dla Polski, a pan prezydent i Prawo i Sprawiedliwość próbują go sabotować". - To bardzo duże, najtańsze i najpewniejsze pieniądze do wydania na zwiększenie bezpieczeństwa państwa. Mówi to nie nie tylko ten rząd, mówi to też Sztab Generalny Wojska Polskiego, bo to on zamawia ostatecznie sprzęt wojskowy - powiedział poseł KO.
Prowadząca audycję Karolina Lewicka przytoczyła wypowiedź Karola Nawrockiego, w której stwierdził on, że "cieszy się, iż pieniądze mają trafić przede wszystkim do polskiego przemysłu zbrojeniowego, ale do tej pory nie przedstawiono żadnych dokumentów, które by o tym zaświadczały". Bosacki odpowiedział, że odpowiednia dokumentacja została przekazana do Brukseli, a Biuro Bezpieczeństwa Narodowego dysponuje tymi danymi. - Chyba prezydent nie pierwszy raz czegoś nie doczytał albo nie chciało mu się zejść na inne piętro Pałacu Prezydenckiego i poprosić o te dokumenty - powiedział gość "Wywiadu Politycznego".
Odnosząc się do słów Nawrockiego, że SAFE nie powinien stać się wsparciem dla "przechodzącej kryzys gospodarki naszego zachodniego sąsiada", Bosacki zareagował ironicznie. Zacytował fragment wiersza Zbigniewa Herberta "Potęga smaku": "parę pojęć jak cepy (...) żadnej dystynkcji w rozumowaniu". - Dla PiS wszystko kojarzy się z Niemcami i wszystko jest jakoś w interesie niemieckim i wszyscy są zdrajcami - skomentował.
Wiceszef MSZ zarzucał też prezydentowi i PiS, że w praktyce bronią interesów amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Jak mówił, z niektórych wypowiedzi Jacka Sasina i Mariusza Błaszczaka wynika, że problemem jest dla nich zbyt mały udział firm z USA "w tym torcie zamówień". - Amerykanie dostali, i to było w interesie polskim, ponad 50 miliardów dolarów - dodał.
- PiS w swoim obłędzie próbuje ten program wykoleić. Jeśli prezydent zawetuje ustawę o wprowadzeniu go w Polsce, będzie to ogromny cios w polskie bezpieczeństwo - ocenił Bosacki.
Jak ma działać program SAFE
Przygotowany w MON projekt ustawy w sprawie instrumentu SAFE musi wejść w życie do marca, gdy planowane jest zawarcie umowy pożyczkowej na środki z SAFE z Komisją Europejską. Projekt zakłada stworzenie zarządzanego przez BGK Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE. Celem propozycji jest stworzenie "spójnych i jednoznacznych ram prawnych" dla zaciągnięcia przez Polskę pożyczki za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, zarządzania środkami z pożyczki, finansowania projektów w ramach SAFE, a także terminowej spłaty pożyczek i ustanowienia odpowiednich mechanizmów kontrolnych.
Podstawowym rozwiązaniem, jakie proponuje projekt, jest stworzenie Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE (FIZB), zarządzanego przez BGK. "Wybór BGK jako instytucji obsługującej FIZB wynika z jego statusu państwowego banku rozwoju, doświadczenia w obsłudze funduszy, instrumentów zwrotnych oraz współpracy z instytucjami Unii Europejskiej" - podkreślają autorzy projektu. W tej sytuacji pożyczkobiorcą pieniędzy z SAFE będzie BGK, a gwarantem pożyczki - minister finansów. Pożyczone środki trafią do FIZB; będą z nich mogli korzystać szefowie tych resortów, które złożyły zaakceptowane przez Komisję Europejską projekty wydania środków.
W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.
"Lista zakupów" polskiego MON, która ma zostać sfinansowana z SAFE nie jest jawna, wiadomo jednak, że obejmuje 139 projektów, w tym najprawdopodobniej inwestycje w najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab. W planach ma być także m.in. zakup tankowców powietrznych produkowanych przez europejski koncern Airbus.
Źródło: TOK FM, PAP/ Fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER