,
Obserwuj
Polska

Kto zyska na "śmierci" węgla? "To tutaj jest zielona i tania energia"

3 min. czytania
13.09.2025 07:00

Odejście od paliw kopalnych na rzecz odnawialnych źródeł energii i energetyki jądrowej będzie korzystne nie tylko dla przeciętnego mieszkańca, który będzie mógł liczyć na tańszy prąd i czystsze środowisko. Ma również stanowić impuls rozwojowy dla całych regionów. Na czoło wysuwa się tu Pomorze.

Morska farma wiatrowa Baltic Power w okolicach Łeby
Morska farma wiatrowa Baltic Power w okolicach Łeby
fot. Piotr Matusewicz/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zagrożenia dla zdrowia niesie ze sobą energia wytwarzana z węgla?
  • Dlaczego Pomorze zyska na transformacji energetycznej?
  • Czym będzie Zielony Okręg Przemysłowy „Kaszubia”?

Odnawialne źródła energii powoli i w bólach, ale wypierają paliwa kopalne. Za pięć lat węgiel ma stanowić najwyżej połowę miksu energetycznego, a za lat 15 powinien spaść do 10-20 proc. To oznacza znaczną poprawę jakości życia mieszkańców i poprawę stanu zdrowia publicznego. Węgiel jest głównym źródłem pyłów PM10 i PM2,5, przechodząc na OZE przestajemy zatruwać sami siebie.

Przede wszystkim zdrowie

- Toksyczność wszystkich kopalin spalanych czy to w piecach nowoczesnych, czy mniej nowoczesnych, jest niezwykle szkodliwa dla zdrowia - nie ma wątpliwości dr Jerzy Karpiński, szef Pomorskiego Centrum Zdrowia Publicznego. Wskazuje, że ten problem najbardziej dotyka dużych, przemysłowych aglomeracji. - Kiedy mamy do czynienia ze smogiem, wszyscy mieszkańcy się czują fatalnie, szpitale zgłaszają też w tej okolicy zwiększoną liczbę osób z zaburzeniami astmatycznymi, krążeniowo-oddechowymi. Źle funkcjonują płuca, obciąża to układ sercowy, Osoby żyjące w takim otoczeniu, często w młodym wieku muszą podlegać leczeniu, nie mogą wykonywać ciężkiej pracy. Jest to sytuacja niezwykle niekorzystna - podkreśla lekarz.

To co jest nieuniknionym towarzystwem spalania węgla, nie istnieje w przypadku korzystania z energii wiatru, słońca czy atomu.

- Ewidentnie z punktu widzenia medycznego to nie stwarza zagrożenia i nie jest szkodliwe - mówi stanowczo Karpiński. - Elektrownia jądrowa jest niezwykle bezpieczna, to pokazują wszystkie kraje na świecie, które wdrożyły nowoczesną energię atomową.

Gdzie tania energia, tam rozwój

Regionem, który zdecydowanie zyskuje na transformacji energetycznej, jest Pomorze. To tutaj powstać ma pierwsza polska elektrownia jądrowa, to tutaj już powstają morskie farmy wiatrowe. Na północy Polski w naturalny sposób powstanie zielony okręg przemysłowy.

- Dlaczego zielony i dlaczego tutaj? Bo tutaj jest zielona i tania energia i tej energii będzie z roku na rok więcej. Najpierw będą uruchamiane farmy wiatrowe offshore, to jest perspektywa roku, dwóch, trzech, a później elektrownia jądrowa. Tej energii będzie tutaj mnóstwo i ona będzie ekologiczna - przekonywał Maciej Samsonowicz, doradca Ministra Obrony Narodowej, odpowiedzialny za powstanie Raportu w ramach Paktu dla Bezpieczeństwa Polski - Pomorze Środkowe. To dokument, który uwypukla strategiczne znaczenie regionu pod kątem nie tylko militarnym ale i gospodarczym, właśnie ze względu na gigantyczne inwestycje w alternatywne dla węgla źródła energii.

Projekt Kaszubia

Wśród opracowywanych koncepcji rozwoju jest powstanie Zielonego Okręgu Przemysłowego „Kaszubia” - strategicznej bazy logistycznej, przemysłowej i infrastrukturalnej, opartej na zielonej energetyce i innowacjach.

- Na pewno powinna powstać dolina technologiczna, czy też dolina innowacji, przestrzeń gdzie mogą być posadowione gigantyczne ilości serwerów, czy do przechowywania danych, czy też do pracy nad sztuczną inteligencją. Na pewno powinien powstać taki hub wodorowy, dlatego że blisko mamy prąd, powstają elektrolizery i one powinny napędzać przemysł, również ten ciężki - wylicza z pasją Samsonowicz. - Zielona Huta nie jest utopią, dlatego że nad tym pracuje się na świecie i tak jak kiedyś wszystko było na Śląsku, to teraz wszystko będzie wędrowało na Pomorze, dlatego że tutaj jest po prostu tania energia i tani prąd. I tak jak kiedyś cała przemiana dotycząca technologii i rozwoju gospodarczego była na południu kraju, to teraz będzie tutaj na północy, właśnie dlatego, że elektrownia jądrowa, właśnie dlatego, że farmy wiatrowe, i te na morzu, i te na lądzie, i farmy fotowoltaiczne. I to jest szansa, której jako region nie możemy zmarnować - podkreśla.

Skazani na rozwój?

Szansy samorządy nie zamierzają zmarnować, zakrojony na wielką skalę rozwój energetyki w regionie będzie impulsem do rozwoju. - Dla nas przede wszystkim pierwszym etapem muszą być plany zagospodarowania, uzbrojenie terenów i firmy z całą pewnością będą przychodziły, bo ta tania energia już zaraz zacznie do nas płynąć - podkreślał burmistrz Rumi Michał Pasieczny.

Wydaje się, że Pomorze dzięki energetycznej transformacji może tylko zyskać. Inwestycje w zieloną energetykę zmienią się w miejsca pracy i poprawę przestrzeni publicznej, podniesie się poziom życia mieszkańców i poziom zdrowia publicznego. - Warto coś robić dla przyszłych pokoleń - podsumowuje Jerzy Karpiński.

Źródło: TOK FM