,
Obserwuj
Małopolskie

Potrójne zabójstwo w Barcicach. Nowe informacje. "Do teraz jestem roztrzęsiona"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
2 min. czytania
15.10.2025 11:26

- To duże zaskoczenie, do teraz jestem roztrzęsiona. Oni mieszkali wszyscy w jednym domu - relacjonowała jedna z mieszkanek Barcic koło Nowego Sącza (woj. małopolskie), gdzie w jednym z domów odkryto ciała trzech osób. Podejrzewany 25-letni mężczyzna został zatrzymany przez policję.

fot. Damian Radziak/REPORTER
  • Tragedia wydarzyła się w nocy z wtorku na środę w domu rodzinnym zatrzymanego, a ofiarami są jego bliscy - kobieta w wieku 52 lat oraz dwaj mężczyźni w wieku 45 i 66 lat;
  • 25-latek, poszukiwany od rana jako podejrzany o potrójne zabójstwo, został ujęty w pustostanie na terenie Barcic;
  • Na miejscu pracują prokuratorzy i technicy policyjni, którzy zabezpieczają ślady i przygotowują ciała do sekcji.

- Mogę potwierdzić, że miało miejsce potrójne zabójstwo w jednym z domów jednorodzinnych na terenie Barcic. Obrażenia ofiar wskazują, że doszło do zabójstwa. W sprawie od rana był poszukiwany syn jednej z ofiar, podejrzewany o dokonanie tej zbrodni. Mężczyzna ten został zatrzymany i jest już w rękach policji. Na miejscu cały czas pracują prokuratorzy, a także policyjni technicy, którzy zabezpieczają ślady zdarzenia. Ciała ofiar zostały zabezpieczone do sekcji - przekazała w środę PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu Justyna Rataj-Mykietyn.

Według nieoficjalnych informacji 25-latek został zatrzymany w pustostanie na terenie Barcic.

Redakcja poleca

Trzy ciała w domu w Barcicach. Ofiarami rodzina zatrzymanego

Tragedia rozegrała się w nocy z wtorku na środę w domu rodzinnym zatrzymanego. Ofiarami są kobieta w wieku 52 lat oraz dwaj mężczyźni w wieku 45 i 66 lat - wszyscy byli ze sobą spokrewnieni. Zgłoszenie o odnalezieniu ciał trzech osób wpłynęło na policję w środę rano. 

Okoliczni mieszkańcy są poruszeni. - Szkoda tej rodziny. To mała miejscowość, tutaj wszyscy się znają. Szkoda mamy tego chłopaka. To musiało się stać w nocy, bo rano ok. 8 przyjechała tu policja. Nie słyszeliśmy żadnych strzałów, nic. To duże zaskoczenie, do teraz jestem roztrzęsiona. Oni mieszkali wszyscy w jednym domu - relacjonowała jedna z mieszkanek Barcic.

Posłuchaj:

Źródło: PAP