Kontrowersje wokół państwowego instytutu. Dyrektorka zrezygnowała
Dotychczasowa dyrektorka Instytutu Różnorodności Językowej dr Anna Wotlińska złożyła rezygnację z pełnionej funkcji. Część pracowników skarżyła się na jej zachowania, o czym pisaliśmy na tokfm.pl. Na razie wyznaczono pełniącego obowiązki dyrektora, a nowy - już pełnoprawny zarządzający - ma być wyłoniony w drodze konkursu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym zajmuje się Instytut Różnorodności Językowej?
- Jakie zarzuty wobec byłej już pani dyrektor stawiali pracownicy instytutu?
- Kiedy powinniśmy poznać nazwisko nowego dyrektora lub dyrektorki instytutu?
O problemach w Instytucie Różnorodności Językowej pisaliśmy szeroko na tokfm.pl kilka tygodni temu - po tym, jak skontaktowali się z nami pracownicy tej jednostki. Opowiadali o trudnej atmosferze w pracy. Skarżyli się na zachowania dyrektorki dr Anny Wotlińskiej. Mówili m.in. o "codziennym przekraczaniu granic, spoufalaniu, opowiadaniu intymnych szczegółów z życia" prywatnego.
Instytut jest państwową jednostką, powołaną w 2024 roku przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - pomysł na jej stworzenie wyszedł od ówczesnego ministra Bartłomieja Sienkiewicza. Jej głównym zadaniem - jak czytamy na stronie - jest popularyzowanie wiedzy o różnorodności językowej Polski. Chodzi m.in. o ochronę dialektów, gwar, języków mniejszości, ale też szerzej - ich kultury i wartości. Skarga na działania pani dyrektor wpłynęła także do resortu kultury.
Wyniki kontroli i "pisemna rezygnacja"
Po tym, jak zainteresowaliśmy się sprawą, Ministerstwo Kultury przekazało nam, że poprosiło Państwową Inspekcję Pracy o sprawdzenie, co się dzieje w Instytucie Różnorodności. Rzecznik ministry Marty Cienkowskiej - Piotr Jędrzejowski poinformował nas teraz, iż "kontrola wykazała, że w Instytucie zachodzą zachowania mogące nosić znamiona mobbingu".
"W związku z powyższym inspektor pracy skierował do Instytutu Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej wystąpienie, zawierające wniosek o podejmowanie działań mających na celu przeciwdziałanie mobbingowi" - wskazał rzecznik w udzielonej nam odpowiedzi. Na tym jednak nie koniec.
Dyrektorka Anna Wotlińska złożyła "pisemną rezygnację z pełnienia funkcji". "Odwołanie z dniem 31 grudnia 2025 r. zostało podpisane przez ministrę Martę Cienkowską 18 grudnia 2025 r. Od 1 stycznia 2026 r. p.o. dyrektora Instytutu Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej jest Krzysztof Marszałek, który w Instytucie odpowiadał za programy dotacyjne" - napisał nam Jędrzejowski.
Kto będzie nowym dyrektorem Instytutu Różnorodności?
Nowy dyrektor ma zostać wyłoniony na drodze konkursu. Zgodnie z informacjami na stronie resortu postępowanie rozpocznie się w lutym 2026 roku. Przewidywany termin zakończenia procedury to kwiecień-maj 2026 roku.
Przypomnijmy, w skardze, którą do Ministerstwa Kultury złożyli pracownicy Instytutu, była mowa np. o "komentarzach o charakterze seksistowskim i uprzedmiotawiającym", "publicznym (m.in. podczas zebrań zespołu), jak i prywatnym obrażaniu pracowników oraz współpracowników instytutu przez panią dyrektor, w tym o używaniu wulgaryzmów i określeń uwłaczających godności osobistej" - czytamy w liście do ministry Marty Cienkowskiej.
Mowa tam również o "gwałtownych reakcjach" dyrekcji, o "atmosferze ciągłego napięcia [w pracy], skutkującej problemami zdrowotnymi pracowników". "Na względny spokój pracownicy mogą liczyć wyłącznie pod warunkiem, że nigdy nie odważą się wyrazić innego zdania niż to prezentowane przez panią dyrektor. Jeśli w toku pracy zgłoszą zdanie odrębne, narażają się na szykany ze strony dyrektorki" - czytamy dalej w dokumencie.
Zastrzeżenia do pracy Wotlińskiej zgłaszali nie tylko pracownicy, ale też członkowie Rady Programowej Instytutu Różnorodności Językowej RP. Przekonywali, że trudno im się z porozumieć z panią dyrektor, że podejmuje decyzje jednostronnie, nie słucha ich opinii. Szerzej pisaliśmy o tym na naszym portalu (tutaj). Dziś, gdy wiadomo, że będzie konkurs na dyrektora, głos w sprawie zabrał jeden z członków rady prof. Tomasz Wicherkiewicz. "Liczymy, że rozstrzygnięcie tego konkursu stanowić będzie nowy początek w krótkiej jeszcze historii działalności tego bardzo ważnej i pionierskiej dla zachowania i wspierania różnorodności językowej Polski instytucji" - napisał profesor.
Anna Wotlińska w rozmowie z nami zaprzeczała zarzutom. Wskazywała, że nie dochodziły do niej żadne informacje dotyczące "zastrzeżeń" czy "wątpliwości" w zakresie jej pracy jako dyrektora instytucji. Twierdziła, że nie wiedziała o jakichkolwiek zarzutach o mobbing.
Pytana o zachowania mogące nosić znamiona mobbingu czy wulgaryzmy w pracy, dr Wotlińska napisała: "Skierowane do mnie pytanie w tym przedmiocie wydaje się być nie na miejscu i oczywiście jednoznacznie i stanowczo oświadczam, że żadnych wulgaryzmów czy też wyzwisk 'w stosunku do pracowników' oczywiście nie używam".
Źródło: TOK FM